Trzymał w obrabowanym banku 600 tys. euro. Nowe szacunki strat po skoku stulecia

Po włamaniu do banku Sparkasse w niemieckim Gelsenkirchen szef MSW Nadrenii Północnej-Westfalii Herbert Reul zarzucił instytucji brak współpracy w śledztwie. Jeden z poszkodowanych, jak podaje "Bild", utracił równowartość 600 tys. euro. Skala strat rośnie, szacunki mówią już o setkach milionów euro.

Policja weszła do obrabowanego banku wskutek braku współpracyPolicja weszła do obrabowanego banku w Gelsenkirchen wskutek braku współpracy. Skala strat rośnie
Źródło zdjęć: © Getty Images, Materiały prasowe | Policja w Gelsenkirchen, jokuephotography
Bartłomiej Chudy
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Do włamania i kradzieży z banku Sparkasse w Gelsenkirchen doszło w nocy z 28 na 29 grudnia. Pod osłoną nocy złodzieje wywiercili dziury w ścianie, docierając do archiwum banku a następnie do skrytek, w których instytucja przechowywała oszczędności klientów. Następnie odjechali z parkingu czarnym samochodem. Rekonesans służb na miejscu wykonano dopiero kilka godzin później o poranku. 30 grudnia zmartwieni klienci banku przyszli pod placówkę domagając się informacji o stanie ich oszczędności.

Niemcy. Skala strat banku w Gelsenkirchen rośnie

Po dwóch tygodniach od zdarzenia służby narzekają na współpracę z obrabowanym bankiem. "Bild" i inne niemieckie media relacjonują, że policja weszła do oddziału Sparkasse z nakazem przeszukania - Z uwagi, że brakowało informacji i nie zostały one udostępnione, policja i prokuratura musiały podjąć działania w tej sprawie - tłumaczył minister landu Nadrenia Północna-Westfalia Herbert Reul w "Rheinische Post". Zabezpieczono nośniki i dane klientów, których wcześniej brakowało w aktach.

Reul zasugerował, że włamywacze mogli mieć przewagę informacyjną. - Sprawcy prawdopodobnie dokładnie wiedzieli, czego szukają, i wiedzieli również, jak to zdobyć. Nie sądziłem, że w skrytkach bankowych leży tak dużo pieniędzy - stwierdził. Słowa te wpisują się w hipotezę o możliwym udziale w akcji osób z wewnątrz instytucji.

Poszedł po miliony w USA. Oto co usłyszał o Polakach

Prawnik Hans Reinhardt, reprezentujący wielu poszkodowanych, opowiedział "Bildowi" o jednym z klientów, który przechowywał w skrytce depozytowej złoto o wartości blisko 600 tys. euro. Były to jego całe oszczędności emerytalne. "Średnia wartość skradzionych środków znacznie przekracza 100 tys. euro. "Przy 3200 skrytkach depozytowych straty sięgają zatem kilkuset milionów euro" - powiedział prawnik niemieckiemu dziennikowi. Wielu klientów Sparkasse trzymało swoje oszczędności w złocie (biżuteria, monety lub sztabki) zamiast na koncie lub w akcjach.

Reinhardt ocenił, że klienci mają sporą szansę na udowodnienie winy bankowi, który nienależycie zabezpieczył skrytki. - Kasa oszczędnościowa ma obowiązek udowodnić, że skrytki były odpowiednio zabezpieczone. W przypadku stwierdzenia naruszenia obowiązku staranności, umowne ograniczenie odpowiedzialności traci moc, a kasa oszczędnościowa ponosi pełną odpowiedzialność - dodał prawnik w rozmowie z "Bild".

Aby to się powiodło, poszkodowani muszą udowodnić, co przechowywały w skrytkach depozytowych. - Mogą to być zdjęcia biżuterii, certyfikaty lub faktury" - dodał prawnik. W Niemczech nie istnieje jednak procedura pozwów zbiorowych, stąd każdy klient banku musi wystąpić przeciw instytucji indywidualnie. Chodzi o ok. 2700 poszkodowanych. Przestępcy pozostają nieosiągalni dla służb.

Źródło: fr.de, bild.de

Wybrane dla Ciebie
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
Merz w Chinach. Kanclerz ostrzega przed strategią Pekinu
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
BGK ze specjalnym statusem w Ukrainie. Ratyfikacja umowy
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
Florencja zakazuje e-hulajnóg. Mobilność przegrywa z bezpieczeństwem
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
PKP Intercity kupuje używane wagony z Niemiec. Polityczna burza
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
"Koniec rozdziału". Brand24 zejdzie z giełdy
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Gdańsk wystawia Rosji rachunek za willę. 2,2 mln zł za "okupację" budynku
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Bloki z PRL solidniejsze niż się wydawało? Oni znaleźli odpowiedź
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej  w górę
Nadchodzi zmiana dla seniorów. Limit renty wdowiej w górę
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
Akcja niemieckich służb. Dyrektor z Hamburga sprowadzał z Rosji zakazane towary
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
"Weźmie odpowiedzialność za 11 mld zł". Wiceminister ostrzega przed skutkami weta
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Emerytury w górę. Oto ile seniorzy dostaną od marca
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina
Dymisja prezesa Światowego Forum Ekonomicznego. W tle afera akt Epsteina