Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. LOS
|
aktualizacja

Tusk na konwencji PO zarzucił prezesowi NBP brak kompetencji. "Mój rząd potrafił walczyć z drożyzną"

73
Podziel się:

- Jeśli ktoś potrafił walczyć z drożyzną, wziąć inflację i zdusić ją do zera, to był to mój rząd - powiedział w sobotę Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej, na konwencji partii. Przypomniał, że gdy PiS przejmował władzę, inflacja w Polsce wynosiła minus 1,4 proc. Obecną drożyznę zestawił z sytuacją w UE. Wskazał, że jego zdaniem to m.in. niekompetencja prezesa NBP prof. Adama Glapińskiego jest źródłem rosnących cen.

Tusk na konwencji PO zarzucił prezesowi NBP brak kompetencji. "Mój rząd potrafił walczyć z drożyzną"
Przewodniczący PO Donald Tusk na sobotniej (2 lipca) konwencji tej partii w Radomiu (PAP, PAP/Adam Kumorowicz)

- Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć - są sposoby i metody, by walczyć skutecznie z drożyzną. Jeśli ktoś potrafi z nią walczyć, to był to mój rząd. Jak zostawałem premierem, inflacja sięgała mniej więcej 5 proc. Później przyszedł światowy kryzys, a mimo to, od momentu, gdy utworzyłem pierwszy rząd do momentu, gdy go zdałem, inflacja zjechała poniżej zera - powiedział Donald Tusk w Radomiu na "Konwencji przyszłości" PO.

Lider Platformy odniósł się do retoryki rządu PiS, że drożyzna to problem całego świata i nie wynika z działań polskich władz. Przytoczył dla porównania dane z innych krajów UE za mak. Jak podawał, Malta i Francja miały inflację na poziomie 5,8 proc., Włochy i Finlandia - ok. 7 proc., Niemcy - ponad 7 proc., ale ostatni dane wskazują, że spada.

Polska w maju miała inflację na poziomie 12,8 proc. Dodajmy, że wyższa była wówczas w czterech krajach UE: w Bułgarii - 13,4 proc., na Łotwie - 16,8 proc., Litwie - 18,5 proc. i w Estonii - 20,1 proc.

- W Polsce inflacja jest na poziomie blisko 16 proc. z tendencją wzrostową. Jesienią może sięgnąć 20 proc. Z drożyzną można walczyć, ale są dwa warunki. Trzeba mieć elementarne kompetencje i elementarną przyzwoitość - mówił Tusk.

Donald Tusk krytykuje prezesa NBP

Przewodniczący PO sporo słów poświęcił prof. Adamowi Glapińskiemu, którego drugi raz wybrano na prezesa Narodowego Banku Polskiego. Donald Tusk wypomniał szefowi NBP jego wypowiedzi sprzed 18, 17, dziewięciu i ośmiu miesięcy, w których bagatelizował ryzyko wystąpienia hiperinflacji. Przekonywał np. w listopadzie 2021 r., że na początku 2022 r. będzie spadać.

- On powiedział to niemal tego samego dnia, gdy premier Mateusz Morawiecki wydał miliony złotych na obligacje skarbowe, które miały uchronić jego prywatne oszczędności przed inflacją. Bo zakładał, że ta inflacja będzie gigantyczna. Oni (rząd PiS - red.) dokładnie wiedzieli, że będzie problem - twierdzi Donald Tusk.

Lider PO wcześniej przytaczał historie polskich rodzin, które dotykają rosnące ceny paliw czy żywności. - Źródłem tej inflacji i drożyzny są także ceny paliw i energii. Boli was cena gazu, prądu, benzyny? Wiecie, kogo nie boli? Pisowskich spółek skarbu państwa. Prognozy ekspertów na 2022 r. mówią, że spółki SP, które sprzedają Polakom gaz, prąd i benzynę, a więc te energetyczne molochy od (Daniela) Obajtka i kolegów, zarobią - i mówię o zysku netto - ponad 50 mld zł - powiedział Tusk.

Przypomniał też historię pani Anny, księgowej z Końskich, która - jak inni księgowi w kraju - miała problem, by zrozumieć, na czym polega "Polski Ład", który wprowadzono na początku tego roku (a później naprawiano). - Ta nazwa nie chce mi przejść przez gardło, bo wszyscy wiemy, jaki bałagan zgotowali rodzinom tym "Polskim Ładem" - krytykował reformę podatkową Donald Tusk.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: Nowe podatki od samochodów? KE odpowiada Polsce

PiS: ufajcie nam, nie PO

- Skończy się PiS, skończy się drożyzna - przekonywał w Radomiu największej partii opozycyjnej, która przygotowuje się do wyborów parlamentarnych w 2023 r.

Do konwencji PO odniosła się m.in. Urszula Rusecka, wicerzecznik PiS. Wystąpienie Donalda Tuska nazwała "seansem nienawiści", zarzucając mu brak konkretów oraz informacji o proponowanych programach.

- To rząd Prawa i Sprawiedliwości jest blisko Polaków, reaguje szybko na zagrożenia, obniża VAT, wprowadza programy osłonowe, antyinflacyjne. Dlatego warto nam zaufać - przekonywała wicerzecznik PiS.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(73)
Robert
3 tyg. temu
Minister Rostowski to dopiero miał konsekwencje nadzwyczajne - pieniędzy nie ma i nie będzie , biedą zabito inflację.
obiecanki
3 tyg. temu
Gdyby Tusk rzadzil bilibysmy na poziomie Bialorusi
Ręce opadają
miesiąc temu
I dalej pluje ludziom w twarz. Pierwszy zwiał ........No co za cynik.
Maciej
miesiąc temu
Witam wszystkich czytających. Mam nadzieje ze moj komentarz choc w niewielkim stopniu da do myślenia wszystkim tym którzy choc przez Mała chwilę pomyśleli że ten człowiek mógłby zostać ponownie premierem . Mam 35 lat w 2008 opuszczałem nasz piękny kraj na długie lata ponieważ obietnice Pana Tuska o polskiej Irlandi wysłały mnie dokładnie do tej irlandi . Przykro się robi gdy widzę że ktoś naprawdę na nowo chce dać mu szanse . Naprawdę radzę zastanowić się głębiej pomyśleć o dzieciach seniorach o młodych. Czy nasz Kraj naprawdę nie potrafi myśleć trzeźwo. Nie wszystko z rządem jest idealnie ale cieszę się że czas Covidowy i czas Wojny mieliśmy u władzy właśnie ich.. Proszę was o zastanowienie I o to byście spojrzeli Tuskowi prosto w oczy .
No taa
miesiąc temu
Skończy się PiS , skończy się drożyzna. Niech zgadnę . 5 zł na godzinę w szarej strefie? Inflacja wychamuje z ABS em . Ba , stanie dęba. Ja wiem że 8 zł za litr to jakaś psychologiczno depresyjna cyfra tylko jak sobie obliczyłem pensję realną od do , za czasów PO i dziś to mimo wszystko dziś wleje więcej.
...
Następna strona