USA gotowe znieść sankcje z irańskiej ropy. Bessent: użyjemy jej przeciwko Iranowi
Sekretarz skarbu USA Scott Bessent zapowiedział w czwartek w wywiadzie dla Fox Business, że administracja Donalda Trumpa rozważa zniesienie sankcji z około 140 mln baryłek irańskiej ropy, znajdującej się obecnie na tankowcach. Oskarżył też Chiny o to, że wspierały Iran, największego sponsora terroryzmu.
Zniesienie sankcji z około 140 mln baryłek irańskiej ropy połączone z wcześniejszym zdjęciem sankcji z około 130 mln baryłek rosyjskiej ropy dałoby około 260 mln baryłek nadwyżki, wystarczającej na około trzy tygodnie przy obecnym deficycie podaży.
W istocie użyjemy irańskich baryłek przeciwko Iranowi, aby utrzymać niską cenę przez najbliższe 10-14 dni, kontynuując kampanię – powiedział Bessent.
Przypomniał, że w ubiegłym tygodniu zatwierdzono również największe w historii skoordynowane uwolnienie rezerw strategicznych – 400 mln baryłek.
USA chwalą Japonię. "To dobry sojusznik"
Bessent wypowiedział się optymistycznie o współpracy z Japonią, której premier Sanae Takaichi składa wizytę w Białym Domu. Jak przypomniał, Japonia importuje 90-95 proc. ropy z Zatoki Perskiej i dysponuje jedną z trzech najlepszych marynarek wojennych na świecie, w tym jednymi z najlepszych zdolności w zakresie wykrywania i usuwania min.
Bessent przekazał, że Tokio prawdopodobnie uwolni ze swoich rezerw strategicznych więcej ropy, niż wymagałoby tego skoordynowane działanie Międzynarodowej Agencji Energetycznej.
- To dobry sojusznik, a relacje z prezydentem są bardzo dobre – powiedział.
W jego ocenie, z czasem kraje odnoszące korzyści z przepływu ropy przez cieśninę Ormuz dołączą do koalicji.
- Byłbym zaskoczony, gdyby ostatecznie nie powstała jakaś globalna koalicja do eskortowania statków przez cieśninę Ormuz. Byłoby bardzo rozczarowujące, gdyby ci, którzy najbardziej z tego korzystają, nic nie zrobili – powiedział. Zaznaczył jednocześnie, że sojusznicy azjatyccy i z NATO niekoniecznie muszą angażować się bezpośrednio w kampanię bombardowań – wystarczy udział w zabezpieczeniu żeglugi.
Bessent oskarża Chiny
Bessent ostro skrytykował Pekin, zauważając, że Chiny kupowały 90-95 proc. irańskiej ropy, de facto "finansując głównego państwowego sponsora terroryzmu" i otrzymując w zamian zniżkę cenową. Jak zapowiedział, po zniesieniu sankcji z irańskiej ropy na wodzie surowiec ten trafi na rynek po cenach rynkowych i zostanie skierowany do Malezji, Singapuru, Indonezji, Japonii i Indii – "krajów, które zachowywały się właściwie" – zamiast do Chin.
Bessent określił Chiny mianem "niewiarygodnego dostawcy", zaznaczając, że w trakcie konfliktu z Iranem Pekin wstrzymał cały eksport produktów rafineryjnych do reszty świata, pozostawiając kraje zależne od chińskiego paliwa lotniczego i innych produktów "na lodzie".
- Dlatego USA są zdeterminowane – nie chcemy decouplingu handlowego, ale potrzebujemy strategicznego decouplingu – powiedział Bessent.