Rosja reaguje na kryzys. Wstrzymuje eksport diesla. Zapowiada import paliw

Rosyjski rząd zareagował na problem niedoboru paliw oraz gwałtownego wzrostu cen na stacjach w części regionów Rosji. Kryzys wywołały ataki ukraińskich dronów. Dyktator Władimir Putin rozważa natomiast inwestycję w "rozległą sieć minirafinerii".

Russia Daily Life 2026
MOSCOW, RUSSIA - JUNE 27 : Cars queue at a gas station operated by Rosneft, a state-controlled Russian oil  company, on June 27, 2026, in Moscow, Russia. Russia has been experiencing a fuel crisis since mid-June, caused by increased Ukrainian drone attacks on oil refineries. (Photo by Contributor/Getty Images)
ContributorKolejki do stacji paliw w Moskwie, zdjęcie z 27 czerwca
Źródło zdjęć: © Getty Images | Contributor#8523328
Jacek Losik

- Dzisiaj wprowadziliśmy zakaz eksportu oleju napędowego, co pozwoli na zwiększenie dostaw na rynek wewnętrzny - powiedział w środę wicepremier Rosji Aleksandr Nowak podczas narady rządu z Władimirem Putinem.

Rosyjskie władze zaznaczyły, że zakaz będzie obowiązywał do 31 lipca. Jednocześnie, jak zapowiedział Nowak, rząd planuje uruchomienie zakupów za granicą oraz produkcję niższej klasy ekologicznej paliw.

Decyzje też zapadły w warunkach trwającego w Rosji kryzysu paliwowego, wiązanego z ukraińskimi uderzeniami dronami dalekiego i średniego zasięgu na rafinerie naftowe oraz inne obiekty energetyczne w kraju. W marcu tego roku Kijów zintensyfikował kampanię ataków, co miało doprowadzić do ostrego niedoboru paliw w Federacji Rosyjskiej.

Prezes ujawnia ściemę. Za to samo płacisz więcej

W wyniku uderzeń dronowych władze w różnych regionach Rosji wprowadzały tymczasowe ograniczenia w sprzedaży paliw na osobę. We wtorek agencja Reutera poinformowała również o gwałtownym wzroście cen paliw w Rosji.

Putin ma pomysł

Zakaz eksportu oleju napędowego nie jest jedynym ograniczeniem tego typu. W kwietniu Kreml wprowadził embargo na eksport benzyny, które ma potrwać do końca lipca. Z kolei na początku czerwca rosyjski rząd ogłosił całkowity zakaz eksportu paliwa lotniczego do 30 listopada.

Podczas środowego spotkania Putin ocenił, że ukraińskie uderzenia na sieć energetyczną kraju będą się utrzymywać. - Duże rafinerie naftowe będą stale narażone na zagrożenie - dodał.

Putin zasugerował też rozważenie inwestycji w nowe instalacje. - Może warto rozważyć możliwość stworzenia rozległej sieci minirafinerii właśnie teraz, w obecnych warunkach? Moglibyśmy dzięki temu zwiększyć podaż na rynku krajowym - powiedział.

Jeszcze pod koniec czerwca rosyjski dyktator zaprzeczał, jakoby krajowy rynek mierzył się z krytycznym niedoborem paliw w wyniku ukraińskich nalotów.

Wybrane dla Ciebie