Ropa powyżej 80 dolarów. Słowa Trumpa znów bujają rynkami

Cena ropy Brent wzrosła w środę wieczorem o ponad 5 procent, przebijając na krótko barierę 80 dol. za baryłkę. Rynek zareagował w ten sposób na nawrót napięcia na Bliskim Wschodzie i zapowiedzi Donalda Trumpa dotyczące kolejnych działań wobec Iranu. Teheran potwierdził kolejne uderzenie USA.

Słowa Trumpa znowu bujają rynkami. Kurs ropy reagujeSłowa Trumpa znowu bujają rynkami. Kurs ropy reaguje
Źródło zdjęć: © PAP | FILIP SINGER
Bartłomiej Chudy

Kontrakty terminowe na ropę Brent sięgnęły 80 dol. za baryłkę około godziny 18. To najwyższy poziom od 22 czerwca. Wzrost zbiegł się z wypowiedziami prezydenta USA podczas środowego szczytu NATO w Ankarze, gdzie zapowiedział, że jeszcze tego samego wieczoru może dojść do następnych ataków na Iran.

Ropa idzie w górę. Eskalacja Trumpa ws. Iranu

Trump ocenił też, że zawieszenie broni przestało obowiązywać i zagroził kolejnymi uderzeniami oraz nową blokadą. "Uprzedzam, dziś wieczorem zaatakujemy ich mocno" - powiedział. Dodał, że nie chce mieć nic do czynienia z Irańczykami, bo są to "chorzy ludzie".

W ocenie ekspertów, kilkuprocentowy wzrost cen ropy w ciągu dnia, w takich okolicznościach, jest zrozumiały.

Wnioski z wojny z Iranem. Prezes producenta satelitów zabiera głos

Pięcioprocentowy skok cen ropy wynika nie tyle z dzisiejszej sytuacji podażowej, ile z ponownej wyceny prawdopodobieństwa przyszłych zakłóceń. Cieśnina Ormuz pozostaje jednym z najważniejszych korytarzy energetycznych na świecie, a każda sugestia załamania negocjacji zwiększa ryzyko ponownych przerw w dostawach lub zaostrzenia sankcji - przekazała Daniela Hathorn, analityczka rynku finansowego z Capital.com.

We wtorek Stany Zjednoczone cofnęły zwolnienie z sankcji, które pozwalało Iranowi sprzedawać ropę. Waszyngton podjął tę decyzję po atakach na jednostki przepływające przez cieśninę Ormuz. W nocy z wtorku na środę dowództwo centralne USA poinformowało, że siły amerykańskie rozpoczęły uderzenia w odpowiedzi na niedawne irańskie ataki na statki handlowe.

W środę Amerykanie kontynuowali uderzenia. "Ośmiu irańskich żołnierzy zginęło w środę rano w amerykańskich atakach na południową część Iranu" - podały irańskie media państwowe za komunikatem tamtejszej armii. Celem uderzeń były miasta Bandar Abbas i Buszehr.

Trump: ropa będzie bardzo łatwo dostępna

Tego samego dnia Trump odpowiedział dziennikarzom, że nie sądzi, iż znowu zacznie się wojna USA z Iranem. - Myślę, że to pójdzie bardzo szybko. Trafili kilka statków, więc uderzymy ich znacznie mocniej. Kiedy uderzą, (my) uderzamy 10 razy mocniej - powiedział Trump. Dodał, że może przeprowadzić kolejne ataki tego wieczoru, ale ocenił, że nie przerodzi się to w długi konflikt.

- Wszystko, co się stanie, skończy się bardzo szybko i tylko sprawimy, że będzie bezpieczniej, w tym dla ropy naftowej. Ropa będzie bardzo łatwo dostępna i stanie się to bardzo szybko - dodał. Po tych słowach cena baryłki Brent spadła z 80 na 78 dol.

Tymczasowe zawieszenie broni, podpisane w połowie czerwca przy mediacji Pakistanu, miało dać USA i Iranowi 60 dni na rozmowy o trwałym porozumieniu. Pośrednie negocjacje w Katarze zakończyły się jednak w zeszłym tygodniu bez postępu.

Źródło: stooq, PAP

Wybrane dla Ciebie