"USA są gotowe zrezygnować". Marco Rubio o pokoju między Rosją i Ukrainą

Sekretarz stanu Marco Rubio ogłosił, że "USA są gotowe zrezygnować z prób osiągnięcia pokoju między Rosją i Ukrainą". W tym samym czasie Kijów oraz Waszyngton podpisały list intencyjny dotyczący eksploatacji złóż minerałów na Ukrainie.

Co dalej z pokojem na Ukrainie? Marco Rubio zabiera głosCo dalej z pokojem na Ukrainie? Marco Rubio zabiera głos
Źródło zdjęć: © Getty Images, | 2025 The Washington Post
Piotr Bera
oprac.  Piotr Bera

- Stany Zjednoczone w ciągu kilku dni zrezygnują z prób doprowadzenia do pokoju między Rosją i Ukrainą, jeśli nie będzie sygnałów, że porozumienie w tej sprawie jest do osiągnięcia - oświadczył w piątek w Paryżu sekretarz stanu USA Marco Rubio.

Rubio, który spotkał się w Paryżu z przywódcami Francji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Ukrainy, zaznaczył, że prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi nadal zależy na wypracowaniu porozumienia, ale ma też na świecie wiele "innych priorytetów" i jeśli nie będzie oznak postępu, przejdzie do innych spraw.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Emocje przed wyborami. "Sondażownie się kompromitują"

Natomiast w czwartek Ukraina oraz Stany Zjednoczone podpisały zdalnie list intencyjny dotyczący wydobycia ukraińskich surowców przez Amerykanów. Jak informowały Wiadomości wp.pl - Julia Svyrydenko, ukraińska pierwsza wicepremier, poinformowała, że podpisano list intencyjny z USA dotyczący eksploatacji ukraińskich złóż minerałów. "Jesteśmy szczęśliwi, że możemy ogłosić podpisanie z naszymi amerykańskimi partnerami Memorandum Intencyjnego otwierającego drogę do Porozumienia o Partnerstwie Gospodarczym i ustanowienia Funduszu Inwestycyjnego na rzecz Odbudowy Ukrainy" - napisała Svyrydenko na platformie X.

Współpracownik Trumpa w Rosji

Słowa Rubio stoją w sprzeczności z tym, co mówił specjalny wysłannik ds. Bliskiego Wschodu Steve Witkoff. Kilka dni temu w wywiadzie w Fox News ocenił, że "Putin w końcu przedstawił nam warunki osiągnięcia trwałego pokoju".

Witkoff tydzień temu przez 4,5 godziny rozmawiał z Putinem oraz jego doradcami w Petersburgu. Witkoff nie zdradził, czego zażądał Putin, ale stwierdził, że umowa pokojowa dotyczy przede wszystkim "tych tzw. pięciu terytoriów" - anektowanych przez Rosję obwodów Ukrainy - ale też wielu innych spraw.

Witkoff dodał też, że "istnieje możliwość przekształcenia relacji Rosja-Stany Zjednoczone poprzez pewne bardzo przekonujące okazje handlowe, które, moim zdaniem, dają regionowi również prawdziwą stabilność".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
"Będzie rosnąć najszybciej w UE". Oto najnowsza prognoza dla Polski
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Szantaż Trumpa ws. Grenlandii. Minister finansów: odpowiedź musi być jednoznaczna
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Nocleg dla 12 tys. osób. To będzie największy plac budowy w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Rekordowy wzrost rejestracji samochodów elektrycznych w Polsce
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Potęga miliarderów osłabia demokrację. Alarmujący raport
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Niemcy i Francja odpowiadają na groźby celne Donalda Trumpa
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Afera mandatowa w Czechach. Mamy stanowisko polskiego MSZ
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Jeden z najpoważniejszych kryzysów. "Grenlandia staje się pretekstem" [OPINIA]
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu