Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt rozporządzenia zakładający, że waloryzacja emerytur i rent w 2026 r. wyniesie minimum – 4,9 proc. To poziom wyliczony na podstawie inflacji i 20 proc. realnego wzrostu płac. Jednak – jak ujawnia minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz-Bąk – w rządzie trwają rozmowy nad alternatywnymi rozwiązaniami.
Minister przekonuje, że potrzebne są zmiany, które zabezpieczą seniorów przed "groszowymi waloryzacjami" w okresie niskiej inflacji. – Rząd w każdym roku może zaproponować wyższy wskaźnik waloryzacji – podkreśliła w Radiu ZET. Zapowiedziała też, że decyzja w tej sprawie zapadnie we wrześniu.
My na temat tego, jak kształtować waloryzację emerytur w tych latach, kiedy inflacja jest niższa i automatyczna waloryzacja emerytur też, rozmawiamy od dłuższego czasu w Radzie Ministrów. Przedstawiłam kilka koncepcji jak uniknąć sytuacji tzw. groszowych waloryzacji. Nie jest potrzeba do tego zmiana ustawy, rząd może w danym roku zaproponować wyższy wskaźnik waloryzacji, więc takie rozwiązania są na stole i na takie rozmowy prowadzimy z ministrem finansów – powiedziała minister rodziny Agnieszka Dziemianowicz.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Zbudował 3 sieci franczyzowe i wszystkie sprzedał - Damian Ozga w Biznes Klasie Young
Waloryzacja emerytur 2026. Trzy warianty na stole
Resort rodziny przygotował trzy warianty zmian:
- Wariant 1: Inflacja + 50 proc. realnego wzrostu płac – wtedy waloryzacja w 2026 r. sięgnęłaby 5,46 proc. zamiast 4,9 proc.
- Wariant 2: Tylko realny wzrost płac – oznaczałby waloryzację na poziomie ok. 3,6 proc., co byłoby mniej korzystne dla seniorów.
- Wariant 3: Waloryzacja kwotowo-procentowa – emerytury do ok. 3900 zł rosłyby o stałą kwotę, np. 190 zł brutto, wyższe świadczenia miałyby podwyżki procentowe.
Jak pokazuje opracowana przez "Fakt" tabela, różnice w wysokości wypłat między wariantami mogą być znaczne. Przykładowo osoba otrzymująca dziś 2200 zł brutto, przy waloryzacji 4,9 proc. dostałaby 2100,10 zł na rękę – ale już przy wariancie z 5,46 proc. byłoby to 2121,12 zł, a przy kwotowej – 2174,90 zł. Jednak przypomnijmy, że zgodnie z waloryzacją 4,9 proc., którą proponuje rząd, najniższa emerytura nie osiągnie 2 tys. zł brutto.
Do debaty włącza się też prezydent elekt Karol Nawrocki, który proponuje podwyżki o co najmniej 150 zł brutto dla osób z najniższymi świadczeniami, a dla wyższych – co najmniej na poziomie inflacji. Minister Dziemianowicz-Bąk deklaruje gotowość do rozmów z Pałacem Prezydenckim: – Warto rozmawiać o tym, jak zabezpieczać seniorów przed groszowymi waloryzacjami – podkreśla.