Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na

Emerytury w Polsce. Jak ożywić trzeci filar emerytalny

0
Podziel się:

- Bez dodatkowego oszczędzania, przyszłość obecnych 20-30 latków będzie nie do pozazdroszczenia - ostrzegają eksperci.

Emerytury w Polsce. Jak ożywić trzeci filar emerytalny
(Krystian Maj/Reporter)

Tylko niecałe 5 procent Polaków zadbało o swoją przyszłość na emeryturze i regularnie odkłada pieniądze w trzecim, nieobowiązkowym filarze. Tymczasem bez dodatkowego oszczędzania na starość, przyszłość obecnych 20-30 latków będzie nie do pozazdroszczenia - uważają eksperci.

Z inicjatywy prezydenta Bronisława Komorowskiego pojawiły się pierwsze propozycje jak zmotywować Polaków do gromadzenia środków w trzecim filarze emerytalnym.
Ich autorem jest Towarzystwo Ekonomistów Polskich. Przewodniczący Towarzystwa Ryszard Petru wyjaśnia, że ważne jest, by oszczędzali nie tylko najbogatsi. Chodzi o to, by o przyszłości pomyślały tez osoby zarabiające mniej, gdyż w przeciwnym razie ich emerytury będą głodowe.

Towarzystwo Ekonomistów Polskich proponuje trzy różne rozwiązania, możliwe do stosowania w różnych kombinacjach. Pierwszy wariant zakłada ulgę podatkową dla najbiedniejszych, drugi dopłatę gotówkową do konta oszczędzającego. Byłaby to jednorazowa dopłata powitalna w wysokości tysiąca złotych. Trzecim wariantem byłoby
upowszechnienie Pracowniczych Programów Emerytalnych - tłumaczy Ryszard Petru.

Wyjaśnia, że każdy, kto jest pracownikiem danego zakładu byłby przypisany do takiego pracowniczego programu i jeśli nie chciałby w nim być, mógłby z niego wystąpić. Składka podzielona byłaby pomiędzy pracodawcę i pracownika. Pracodawca mógłby brać na ten
cel środki z Funduszu Świadczeń Socjalnych. Ryszard Petru zastrzega, że są to dopiero propozycje, które trzeba dokładnie skonsultować.

Już wiadomo, że pomysł sięgnięcia po pieniądze z Funduszu Socjalnego nie podoba się związkom zawodowym. Jak mówi specjalistka od ubezpieczeń Wiesława Taranowska z OPZZ, środki gromadzone w funduszu mają służyć pracownikom znajdującym się w najtrudniejszej sytuacji a nie finansowaniu przyszłych emerytur. Dodała, że ten celowy fundusz to jedyny środek pomocy biednym pracującym - by dopłacić dla dziecka do szkoły, pomóc w chorobie, w zdarzeniu losowym.

Zagarnięcie zakładowego funduszu świadczeń socjalnych byłoby więc kompletnym nieporozumieniem - uważa Taranowska.
Przyznała, że w 2050 roku emerytury z obowiązkowego systemu będą tak niskie, że państwo będzie musiało dopłacać do tych, których wysokość nie przekroczy nawet minimum socjalnego.

Czytaj więcej w Money.pl

KOMENTARZE
(0)

© 2026 WIRTUALNA POLSKA MEDIA S.A.

Pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie treści dostępnych w niniejszym serwisie - bez względu na ich charakter i sposób wyrażenia (w szczególności lecz nie wyłącznie: słowne, słowno-muzyczne, muzyczne, audiowizualne, audialne, tekstowe, graficzne i zawarte w nich dane i informacje, bazy danych i zawarte w nich dane) oraz formę (np. literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne, programy komputerowe, plastyczne, fotograficzne) wymaga uprzedniej i jednoznacznej zgody Wirtualna Polska Media Spółka Akcyjna z siedzibą w Warszawie, będącej właścicielem niniejszego serwisu, bez względu na sposób ich eksploracji i wykorzystaną metodę (manualną lub zautomatyzowaną technikę, w tym z użyciem programów uczenia maszynowego lub sztucznej inteligencji). Powyższe zastrzeżenie nie dotyczy wykorzystywania jedynie w celu ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz korzystania w ramach stosunków umownych lub dozwolonego użytku określonego przez właściwe przepisy prawa.
Szczegółowa treść dotycząca niniejszego zastrzeżenia znajduje się tutaj.