Notowania

gospodarka
23.03.2017 13:24

Wynagrodzenia w Polsce. Korporacje zawyżają średnie zarobków. Asseco płaci najwięcej

Górnik w JSW zarabia połowę tego co górnik w KGHM, ale i tak dużo więcej niż średnia krajowa. Producenci oprogramowania płacą pracownikom po 10-13 tys. zł brutto miesięcznie. Duże korporacje zdecydowanie zawyżają statystyki zarobków w gospodarce. Słabo płacą tylko w handlu detalicznym. Przejrzeliśmy zarobki w największych 40 firmach giełdowych.

Podziel się
Dodaj komentarz
(LUKASZ SZELAG/REPORTER/EAST NEWS)

Górnik w JSW zarabia połowę tego co górnik w KGHM, ale i tak dużo więcej niż średnia krajowa. Producenci oprogramowania płacą pracownikom po 10-13 tys. zł brutto miesięcznie. Duże korporacje zdecydowanie zawyżają statystyki zarobków w gospodarce. Słabo płacą tylko w handlu detalicznym. Przejrzeliśmy zarobki w największych 40 firmach giełdowych.

Gdy publikujemy dane o zarobkach wyliczanych przez GUS wiele osób w komentarzach zadaje pytania: kto tyle zarabia? Tak się złożyło, że to da się sprawdzić. Przejrzeliśmy dane 40 spółek giełdowych o największej kapitalizacji i z zestawienia widać, które firmy zawyżają, a które zaniżają „średnią krajową”.

Średnie wynagrodzenie w Polsce według GUS wynosiło w 2016 r. 4047 zł brutto miesięcznie (2885 zł na rękę). W przedsiębiorstwach, zatrudniających powyżej 10 pracowników było to 4277 zł (3046 zł na rękę). To średnia. A jak wyglądają szczegóły? Gdzie zarabia się dużo, a gdzie mało?

Z góry uprzedzamy, że wyniki wyliczeń dla poszczególnych spółek opatrzone są pewnym błędem metodologicznym, wynikającym z zakresu danych prezentowanych w raportach rocznych spółek.

Wartość miesięcznych zarobków otrzymaliśmy, biorąc kwoty wydane przez spółki na wynagrodzenia i świadczenia społeczne pracowników i dzieląc je przez liczbę pracowników. Otrzymana kwota może zawierać np. odprawy dla zwalnianych (to zawyża wyliczoną średnią płacę), albo płace za mniej niż 12 miesięcy (to średnią zaniża). Dane teoretycznie nie obejmują kosztów ogólnego zarządu, ale trudno powiedzieć jakie szczeble menadżerskie uwzględniły spółki, licząc pozycję "świadczenia pracownicze".

Dodatkowo, podana w raportach spółek liczba pracowników w większości przypadków (31 na 40) jest nie średnią w roku, ale daną na koniec grudnia (w trakcie roku wiele mogło się zmieniać), a poza tym mogła nie obejmować tych zatrudnionych na umowę-zlecenie, lub uwzględniać tych pracujących na niepełny etat.

Tak czy inaczej... wyliczenia dają obraz sytuacji, może nie do końca precyzyjny, ale taki jaki dało się uzyskać.

Informatycy elitą narodu

Jakie są pierwsze spostrzeżenia, gdy się spojrzy na zestawienie? Jak powszechnie wiadomo najlepiej zarabiają informatycy.

Na pierwszym miejscu przez chwilę znalazł się w naszym rankingu CD Projekt z „kosmiczną” płacą 36 tys. brutto na osobę w 2015 r. (danych za 2016 r. spółka jeszcze nie podawała). Wyjaśniliśmy w spółce - w raporcie rocznym podano zatrudnienie 158 osób, ale ta liczba nie obejmuje pracowników na umowę-zlecenie, w rezultacie w grupie kapitałowej pracowało tak naprawdę około 600 osób. Też wysoko wynagradzanych, ale nie są to poziomy, których nie powstydziłby się członek zarządu PGE.

Najwięcej zarabiają informatycy w Asseco Poland - największym polskim producencie oprogramowania dla firm. Przeciętny zatrudniony zarabia tam 12,7 tys. zł brutto miesięcznie. W CD Projekt jest to poziom 9,4 tys. zł.

W ścisłej czołówce wynagrodzeń - na trzecim miejscu po deweloperze GTC - jest KGHM. Kilka lat temu rząd Tuska nawet wprowadził specjalny podatek od kopalin, żeby zmniejszyć apetyty związkowców - zyski spółki są przez to niższe, a co roku pracownicy mieli przedtem względem tychże zysków roszczenia.

Przeciętny polski pracownik kombinatu miedziowego zarabiał w 2016 roku według naszych wyliczeń 11,5 tys. zł brutto - tj. tyle wynosiły wydatki spółki na wynagrodzenia i świadczenia socjalne przeliczone przez liczbę pracowników. Sama spółka podaje w raporcie nieco mniejszą kwotę 9,7 tys. zł brutto.

Górnik miedzi lepszy od górnika węgla

Tak czy inaczej sytuacja górnika w KGHM jest o niebo lepsza niż również górnika, tyle że wydobywającego węgiel. W przeżywającej niedawno kłopoty finansowe JSW zarobki wynosiły 6,5 tys. zł brutto i choć są o połowę wyższe niż średnio w gospodarce, to jednak o połowę mniejsze niż płaci się za pracę przy wydobyciu miedzi.

Wysoko w zestawieniu plasują się też banki. Najlepszy z nich - Bank Handlowy - płaci średnio 10 tys. zł brutto, tj. o 1,7 tys. zł więcej niż drugi w zestawieniu mBank. Najsłabiej w grupie wielkich banków wynagradzani są pracownicy Aliora z pensją 6 tys. zł brutto na głowę. To oczywiście i tak dużo lepiej niż przeciętne wynagrodzenie w gospodarce.

Interesujące są dane dla największej firmy budowlanej - Budimex. Średnie zarobki to ponad 9 tys. zł brutto. Nie tyle jednak świadczy to o wysokich zarobkach robotników budowlanych, ale o prawdziwym profilu działalności firmy. Najwyraźniej większość czarnej roboty "odwalają" podwykonawcy, a sam Budimex zajmuje się przede wszystkim kontraktowaniem i organizowaniem prac.

Z firm pod zarządem państwowym najlepiej po KGHM płaci Lotos. Średnie zarobki wynosiły tu 9,6 tys. zł brutto na miesiąc, ale w ciągu roku spadły o 1,2 proc., co mogło wynikać z wzrostu zatrudnienia. Tak czy inaczej pracownicy Lotosu mogą patrzeć z góry na swoich kolegów z PKN Orlen, gdzie zarabia się średnio „zaledwie” 7,7 tys. zł brutto miesięcznie. Taka różnica wynika jednak prawdopodobnie z większej proporcji zatrudnionych na stacjach paliw w Orlenie, niż w Lotosie. W handlu detalicznym nie zarabia się „kokosów”.

I w ten sposób płynnie przechodzimy właśnie do branży handlu detalicznego. Płace w sieciach sklepów są najniższe w grupie badanych firm i do tego niższe od średniej krajowej. Najmniej płacił właściciel sieci sklepów obuwniczych CCC - 2,8 tys. zł brutto, choć trzeba zaznaczyć, że dane mogą być zakłócone przez dynamiczny rozwój spółki w ubiegłym roku, umowy-zlecenia itp. Drugie miejsce od końca zajmują hurtownie cash and carry Eurocash, a trzecie sieć modowa LPP (m.in. Reserved).

Wzrosty i spadki zarobków. Na czele BGŻ BNP Paribas

Poza samymi danymi o zarobkach interesujące jest też jak się zmieniały w ciągu ubiegłego roku. I tak, najbardziej średnia płac rosła w BGŻ BNP Paribas - o 1,7 tys. zł brutto (+28,4 proc.). Bank jednak w ubiegłym roku zwalniał - zatrudnienie spadło o aż 5,1 proc. - i wygląda na to, że... zwolnienia dotknęły najniżej opłacanych pracowników, czyli tych w likwidowanych placówkach.

Rosło też przeciętne wynagrodzenie w kontrolowanym przez miliardera Michała Sołowowa Synthosie - o 880 zł brutto (+16 proc.). Ta spółka w 2015 r. płaciła jednak jak na branżę przemysłową bardzo słabo i najwyraźniej przy spadku bezrobocia natknęła się na presję płacową, tym bardziej, że zatrudniała nowych 300 pracowników.

Swoją drogą, spółki miliarderów generalnie nie należą do tych, które płacą dużo. Ciech, w którym rządzi rodzina Kulczyków musiał w ubiegłym roku podnieść płace o 11 proc., bo płacił zaraz po Kętach najmniej ze spółek przemysłowych.

Najbardziej spadły wynagrodzenia w JSW - o 12 proc. Ta spółka otarła się o bankructwo i dopiero wystrzał cen koksu w sierpniu ubiegłego roku uratował jej finanse.

Spadły też przeciętne zarobki w grupie PZU o 7 proc., ale wynikało to z włączenia do holdingu Alior Banku i BPH przez co zatrudnienie wzrosło o aż 10 tys. osób (+61 proc.).

Duże ruchy w kierunku obniżek zarobków widać też w branży detalicznej, ale wynikało to z dużej fluktuacji w zatrudnieniu, czyli nasze wyliczenia mogą nie być w pełni miarodajne.

Kruk zmniejszył wynagrodzenia o 9 proc., ale to przy wzroście zatrudnienia o 300 osób (+24 proc.). W Eurocash średnie zarobki spadły o 10 proc., ale zatrudnienie wzrosło o aż 3,2 tys. osób (+28 proc.). Wreszcie w CCC według naszych wyliczeń wynagrodzenia spadły o 31 proc. Tu jednak „przetasowania” są drugie największe po PZU, tj. zatrudnienie wzrosło o 5,8 tys. w 2016 roku (+95 proc.), więc i błąd wyliczeń może być największy.

PGE zatrudnia i wypłaca najwięcej

Jeśli chodzi o wielkość zatrudnienia, to wśród 40 największych spółek giełdowych najwięcej osób zatrudniała w 2016 r. PGE - 38,5 tysiąca osób. Lider w polskiej energetyce jest też liderem w wydatkach na pracowników - wypłacił im w ubiegłym roku 4,2 mld zł.

Na drugim miejscu pod względem zatrudnienia jest JSW - 31 tysięcy , która lideruje jednak też wśród firm, gdzie zredukowano zatrudnienie najbardziej - o 2,4 tys. osób. Kolejne miejsca w zestawieniu firm, które mają najwięcej pracowników zajmują PKO BP i PZU.

Na podium firm, które najwięcej wydały na wynagrodzenia nie ma jednak ani JSW, PKO BP, czy PZU. Po PGE najwyższe miejsca w rankingu zajmują Asseco Poland (3,8 mld zł) i KGHM (2,9 mld zł).

Tagi: gospodarka, bgz, bhw, acp, cdr, pkn, eur, bdx, pko, alr, lts, cie, mbk, kru, kgh, ccc, lpp, pge, pzu, jsw, kghm, cd projekt, giełda, wiadomości, najważniejsze, gospodarka polska, giełda na żywo
Źródło:
money.pl
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
23-03-2017

pismani bardzo dobrze.... DOBRA ZMIANA Powinna zarabiać tyle , a pospólstwo wyłącznie ochłapy :)

23-03-2017

wertA ja średnio ze swoim prezesem zarabiam 50750pln

23-03-2017

qazJeżeli prezes je farsz mięsny a pracownik liście z kapusty to wszyscy w firmie jedzą gołąbki,taka to jest prawda ze średnimi zarobkami.

Rozwiń komentarze (221)