Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Raty kredytów będą rosły. UOKiK apeluje do banków o stałe oprocentowanie

Raty kredytów będą rosły. UOKiK apeluje do banków o stałe oprocentowanie

Marek Niechciał stoi na czele UOKiK od 2016 roku. Fot. Krzysztof Olszewski/WP
Marek Niechciał stoi na czele UOKiK od 2016 roku.

Raty kredytów będą w kolejnych latach rosły. Jest sposób, by oprocentowanie było stałe, ale większość banków nie oferuje tego klientom. O zmiany apeluje UOKiK, ale sporo instytucji nie zamierza się dostosować, a przynajmniej nie w najbliższym czasie.

Bankowcy od dłuższego czasu ostrzegają, że na rynku kredytowym idą wielkie zmiany. Dotkną tym razem nie frankowiczów, a wszystkich, którzy mieszkanie kupowali na kredyt i spłacają raty w złotych. Może nie za rok, ale za dwa lub trzy lata trzeba będzie płacić więcej, bo w górę pójdą stopy procentowe ustalane przez NBP, a wraz z nimi oprocentowanie w bankach. Problem dotyczy około 2,7 mln kredytobiorców.

- Jeżeli stopy wzrosną nieznacznie, będzie to duże wyzwanie społeczne dla milionów klientów banków i związanych z nimi rodzin - ostrzegał już w ubiegłym roku Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP. Według niego, "nieznaczny wzrost" to dwa punkty procentowe. RPP prawdopodobnie nie podniesie stóp o tyle w ciągu jednego roku. Ale za dwa-trzy lata? Zamiast 4,3 proc., kredyt może być oprocentowany na poziomie 6-7 proc. rocznie.

Wzrost stóp procentowych. Bomba kredytowa gorsza od franków?


 

Z zagrożenia zdaje sobie sprawę m.in. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Po doświadczeniach z kredytami we frankach i dużej aktywności w tym zakresie w ostatnich latach, zdecydował się wcześniej zareagować i ostrzega przed ryzykiem wzrostu stóp procentowych. Ryzyko to jest po stronie klientów banków, ale i całego sektora bankowego.

- Niepokoją nas dwie rzeczy. Przede wszystkim sposób informowania klientów o ryzyku związanym z zaciąganiem kredytów złotówkowych ze zmienną stopą oprocentowania. W tej chwili klienci nie zawsze mają świadomość ryzyk związanych z tym produktem - podkreśla Marek Niechciał, prezes UOKiK.

Apel UOKiK

Prezes wskazuje, że niekorzystnym zjawiskiem jest też praktyczny brak w ofercie banków kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem obowiązującym przez całą umowę lub też znaczącą jej cześć. Według niego powinny one stanowić realną alternatywę dla kredytów ze zmiennym oprocentowaniem, które w tej chwili są w zasadzie jedyną opcją.

- Nie tylko z punktu widzenia interesów konsumentów, ale także stabilności sektora finansowego w Polsce konieczne jest, by banki wprowadziły w większym zakresie do swoich ofert kredyty hipoteczne o stałym oprocentowaniu - mówi Niechciał.

Dla kredytobiorców stałe oprocentowanie gwarantuje, że raty nie będą rosły, a to na razie jedyny scenariusz kreślony przez ekonomistów na kolejne lata. Wzrost stabilności w sektorze wynikałby z tego, że banki mogłyby lepiej przewidywać przepływy pieniężne, bo oprocentowanie nie zmieniałoby się w dłuższym czasie.

- Oprocentowanie zmienne składa się ze stałej marży, którą mamy podaną w umowie kredytowej oraz stawki bazowej. Najczęściej jest nią WIBOR 3M lub WIBOR 6M. Wartość WIBOR-u jest pośrednio uzależniona od wysokości stóp procentowych i ulega wahaniom w czasie spłaty kredytu. Tym samym zmienia się wysokość płaconej przez nas raty - tłumaczy Konrad Pluciński, ekspert Totalmoney.pl.

Podkreśla, że stałe oprocentowanie to doskonałe rozwiązanie w sytuacji, gdy spodziewamy się podwyżek stóp procentowych. A jest to nieuchronne.

- Daje nam swego rodzaju komfort i bezpieczeństwo. Mamy pewność, że nasze miesięczne zobowiązanie pozostanie na stałym poziomie, więc łatwiej możemy planować domowy budżet. Trudna do przewidzenia zmienność raty, to jeden z głównych problemów, który doskwiera frankowiczom, choć w ich przypadku jest spowodowany innym czynnikiem - komentuje Pluciński.

UOKiK zapewnia, że stale monitoruje rynek kredytów hipotecznych. W odpowiedzi na apel, banki mają przekazać urzędowi informacje o wdrożonych lub planowanych rozwiązaniach, dzięki którym konsumenci mogą zmniejszać ryzyko zaciąganych kredytów. Urząd nie wyklucza dalszych działań, które poprawią sytuację kredytobiorców.

Tylko pojedyncze banki mają ofertę

Wyprzedzając UOKiK, zapytaliśmy dziesięć czołowych banków o to, czy mają takie kredyty w ofercie, czy zamierzają je wprowadzić w najbliższym czasie i co sądzą o sensie stałego oprocentowania.

Okazuje się, że wśród nich klienci kredyt ze stałym oprocentowaniem mogą otrzymać tylko w BZ WBK, Deutsche Banku i ING. Maksymalnie umowa taka obowiązuje na 5 lat, po czym kredyt może przejść na zmienne oprocentowanie lub negocjowane są na nowo warunki na kolejny, maksymalnie 5-letni okres.

Niestety, gwarancja raty kosztuje. Obecnie stałe oprocentowanie kredytu w ofercie Banku ING wynosi 3,98 proc. lub 4,14 proc., w zależności od wersji. Od porównywalnej oferty ze zmiennym oprocentowaniem jest więc wyższe o 0,51 pkt proc. Wyżej oprocentowana jest też oferta w BZ WBK, gdzie wynosi ono 4,85 proc.

Takiego wyboru nie mają klienci PKO BP, a więc największego polskiego banku, nad którym pieczę sprawuje państwo. I to mimo wielu wypowiedzi prezesa Jagiełło, który ostrzega od dawna przed skutkami wzrostu stóp procentowych. Jednak jak zapewnili nas przedstawiciele PKO BP, są w końcowej fazie prac nad udostępnieniem kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem na 5 lat. Nie precyzują jednak, kiedy pojawią się w ofercie.

- W ocenie banku należy wykorzystać czas niskich stóp procentowych do przejścia na kredyt hipoteczny o stałym - w dłuższym okresie - oprocentowaniu oraz zdefiniować maksymalny pułap zobowiązań klienta, najlepiej blisko powiązany z wartością kredytowanej nieruchomości - komentuje Iwona Radomska, ekspertka PKO BP.

Banki oporne na apele

Rzecznik mBanku przyznaje, że nie oferują kredytu ze stałym oprocentowaniem. Wskazuje, że były przeprowadzane analizy możliwości uruchomienia takiej oferty, ale na ten moment nie podjęto decyzji o jej poszerzeniu.

Podobnie wypowiada się Credit Agricole, które wskazuje, że nie ma konkretnych planów w tym zakresie. Tłumaczy, że na polskim rynku nie spotyka się produktów hipotecznych o konstrukcji ze stałym oprocentowaniem przez cały okres kredytowania, pomijając fakt, że jest też możliwość określenia umowy na krótszy czas, jak jest to w kilku bankach.

Neutralnie wypowiada się Bank Millennium. "Analizujemy różne rozwiązania, biorąc pod uwagę przede wszystkim oczekiwania naszych klientów, rekomendacje ekspertów i opinię wyrażoną przez UOKiK. Warto przy tym zwrócić uwagę, że sytuacja osobista, w tym finansowa, kredytobiorców może się na przestrzeni tak długiego okresu kredytowania znacząco zmieniać" - czytamy w oświadczeniu.

Bank sugeruje, że upowszechnienie kredytów hipotecznych ze stałym oprocentowaniem wymagałoby skoordynowania działań zarówno organów nadzorujących działalność banków, jak i reprezentujących interesy konsumentów.

Ciekawe informacje można uzyskać od bankierów nieoficjalnie. Przedstawiciel jednego z największych banków działających w Polsce powiedział nam, że w sektorze są też obawy o to, że klienci nie będą zadowoleni z tego typu oferty.

- Banki ustawiają oprocentowanie kredytów ze stałą stopą nieco wyżej niż wynoszą stawki na rynku. To koszt ryzyka, który na siebie biorą. Gdy stopy procentowe nie idą w górę, klient traci. Zaciągając takie zobowiązanie 2 lata temu, teraz kredytobiorcy mogliby zgłaszać swoje roszczenia, że bank na nich zarabia - komentuje sytuację nasz rozmówca. Tym samym podkreśla, że stałe oprocentowanie nie musi być dla banków mniej rentowne.

Wskazuje, że w całym procesie ważna jest rola Komisji Nadzoru Finansowego, która do tej pory nie zajęła zdecydowanego stanowiska w tej sprawie. A tym bardziej nie ma żadnych rekomendacji czy konkretnych zaleceń, do których miałyby się stosować wszystkie banki. Nie wiedzą np. w jaki sposób kalkulować oprocentowanie.

Przykładowa kalkulacja

Z wyliczeń Totalmoney.pl wynika, że miesięczna rata kredytu w opcji "Mieszkaj bez kompromisów - Łatwy start" z oferty ING w kwocie 280 tys. zł - na 30 lat, z wkładem własnym na poziomie 20 proc. i oprocentowaniem zmiennym na poziomie 3,47 proc. - wyniesie nas 1 253 zł. Rata analogicznego kredytu, ale z oprocentowaniem stałym na poziomie 3,98 proc. da 1 334 zł.

Sprawdź: Tutaj możesz zobaczyć oferty kredytów hipotecznych i policzyć wysokość raty

- Co miesiąc zapłacimy o 81 zł więcej, jednak mamy pewność, że nasza rata nie zmieni się przez 5 lat. Wystarczy, że stawka bazowa zwzrośnie zaledwie o 0,5 pkt proc., aby oprocentowanie w obu wariantach było na takim samym poziome. Jeśli podwyżka stóp procentowych nastąpi szybko i będzie znaczna, to wybór oferty ze stałym oprocentowaniem może okazać się bardzo opłacalny - wskazuje Konrad Pluciński.

Ekspert wylicza, że gdy oprocentowanie zmienne wzrośnie o 1 pkt proc. do poziomu 4,47 proc., rata kredytu wyniesie 1 414 zł. W tym przypadku stałe oprocentowanie przyniesie nam co miesiąc około 80 zł oszczędności.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

pko bp, uokik, bz wbk, mbank, oprocentowanie, kredyty hipoteczne
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
TOMY BALBOA
2018-07-07 09:55
Stop Bankowemu Bezprawiu LICHWA zabija dusze i rodziny Mury LICHWY i nieuczciwości muszą runąć Panie Niechciał gdzie są KARY FINANSOWE dla LICHWIARSKICH BANKÓW !!!!!!!!!!!! ile Pan KAR NAŁOŻYŁ za kredyty ,,CHF" , GET BACK ,POLISOLOKATY , OPCJE WALUTOWE trzy banki stosują dalej po przegranej w Sadzie Okregowym w POLSCE klauzule waloryzacyjne niedozwolone ( SOKiK nr 3178 bank Millenium ) czy Pan ten bank ukarał finansowo ? Dlaczego w POLSCE płacimy ok.2 razy więcej za kredyty i konta niż w Niemczech,Holandii , Francji itd w tych samych bankach ? Do czego służą Pana ,,NIEISTOTNE " dla banków poglądy ? Jezus Żyje N A W R Ó Ć C I E S I Ę
benny
2018-07-03 21:00
Wiadomo, że banki chcą jak najwięcej wycisnąć z ludzi, dlatego trzeba porównywać oferty i warunki, żeby się nie naciąć. Brałem kredyt na 40 tysięcy przez Galerię Finansową z Warszawy to dostałem dobre oprocentowanie i równe raty. Niedługo będę bez dodatkowych kosztów spłacał przed czasem.
przyszłość
2018-07-01 16:30
Jak myślicie, jak już rodzice są z kredytami i nie mają dla dzieci na wkład własny (jak to było pola sprzedali, czy coś mieli), to ile czasu większość dzieci będzie zbierać na wkład własny?
Pokaż wszystkie komentarze (124)