Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Podwyższenie kwoty wolnej od podatku. "To bajer, skorzystają nieliczni"

Podwyższenie kwoty wolnej od podatku. "To bajer, skorzystają nieliczni"

Wicepremier Morawiecki zapowiedział, że z wyższej kwoty wolnej od podatku skorzysta około 5 mln osób. Fot. RAFAL OLEKSIEWICZ/REPORTER
Wicepremier Morawiecki zapowiedział, że z wyższej kwoty wolnej od podatku skorzysta około 5 mln osób.

Od 1 stycznia 2018 roku kwota wolna od podatku ma zostać podniesiona z 6,6 tys. zł do 8 tys. zł. Dla większości Polaków to de facto nic nie znacząca zmiana, bowiem zyskać na niej mają jedynie najmniej zarabiający.

Wicepremier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że z wyższej kwoty wolnej od podatku skorzysta około 5 mln osób. Jeden ze sztandarowych punktów programu PiS okazuje się więc właściwie tylko ulgą podatkową dla niewielkiej grupy Polaków - o czym więcej pisaliśmy w money.pl.

- To jedynie bajer propagandowy – komentuje w rozmowie z money.pl prof. Marian Noga, ekonomista, były członek RPP. – Aby rzeczywiście przysłużyć się Polakom i poprawić ich standard życia, kwota wolna od podatku powinna być co najmniej trzy razy wyższa, czyli oscylować wokół 24 tys. zł, a nie 8 tys. – dodaje.

Kwota wolna od podatku posłów 5 razy większa niż obywateli:

Tymczasem, jak wylicza analityk dr Rafał Mundry z Uniwersytetu Wrocławskiego, niższy podatek zapłacą jedynie osoby zarabiające poniżej 1030 zł miesięcznie na rękę. To pokazuje, jego zdaniem, że w Polsce de facto nie ma kwoty wolnej od podatku.

Jak dodaje prof. Marian Noga, kwota wolna od podatku nie jest najwłaściwszym narzędziem do walki z biedą. – Od tego są programy socjalne, jak choćby 500+ – stwierdza.

Dodatkowo zwraca uwagę na bilans kosztów tej decyzji. Jak wynika z oceny skutków regulacji, podwyższenie kwoty wolnej od podatku z dotychczasowego poziomu 6,6 do 8 tys. zł będzie oznaczało niemały wydatek dla budżetu.

Tylko w pierwszym roku jej obowiązywania do budżetu wpłynie o 650 mln zł środków mniej. W kolejnych 9 latach, jak wynika z OSR, po 670-850 mln zł.

- To bardzo duże koszty w porównaniu do skutków społecznych, jakie ma przynieść podniesienie tej kwoty. Pieniądze te można by wydać znacznie bardziej racjonalnie np. na szkolenia, edukację i podnoszenie kwalifikacji pracowników najniżej zarabiających – zaznacza prof. Marian Noga.

 

 

Przypomnijmy, że o podniesieniu kwoty wolnej od podatku z 6,6 tys. zł do 8 tys. zł od stycznia 2018 roku poinformowało we wtorek Centrum Informacji Rządu. Jednocześnie przewidziane zostało utrzymanie degresywnej kwoty wolnej od podatku dla dochodów stanowiących podstawę opodatkowania przekraczającą 8 tys. zł, ale nieprzekraczającą 13 tys. zł oraz dla dochodów stanowiących podstawę opodatkowania przekraczającą 85 tys. 528 zł, lecz nieprzekraczającą 127 tys. zł.

CIR zaznaczył, że nie zmieni się kwota wolna od podatku dla dochodów przekraczających 13 tys. zł i nieprzekraczających 85 tys. 528 zł.

podatki, morawiecki, kwota wolna od podatku
Czytaj także
Polecane galerie
ciach
2017-10-07 13:01
"To jedynie bajer propagandowy..." - a nie przypadkiem skutek wyroku Trybunału Konstytucyjnego? Który to wyrok POprzedni rządzący ignorowali? Skorzystają nieliczni - 5 milionów osób,zaiste nieliczni.
"Pieniądze te można by wydać znacznie bardziej racjonalnie np. na szkolenia, edukację i podnoszenie kwalifikacji pracowników najniżej zarabiających " - czytaj: dać (jeszcze więcej) zarobić przeróżnym firmom szkoleniowym. Tak między innymi znikała kasa za POprzednich rządów. A nawiasem mówiąc w Polscemożna by wydawać "znacznie bardziej racjonalni" znacznie większe pieniądze.
650 milionów "niemały wydatek dla budżetu" - czytaj; tyle dokładnie zostanie w kieszeni najbiedniejszych. Jeśli to panów Nogę i Mudrego boli, to niech idą protestować przed siedzibę TK.
Jacek
2017-10-06 15:11
Nie "skorzystają nieliczni", tylko skorzystają osoby, które są w najcięższym położeniu finansowym. Nareszcie rząd pochylił się nad najbiedniejszymi, ale jak widać nie wszystkim się to podoba.
ZŁY
2017-10-06 04:45
NA KWOCIE WOLNEJ POWINNI SKORZYSTAĆ Przynajmniej ci pracownicy i emeryci co dochód maja niższy jak 40 000 brutto A jak nie to zabrać leniom z Sejmu i Senatu 30000 tys kwotę wolna od podatku
Pokaż wszystkie komentarze (65)