Mateusz Juroszek: "sprzedane mecze to nie problem"
Po zmianie ustawy hazardowej przychody STS podwoiły się, jednak Mateusz Juroszek uważa, że najlepsze czasy dla jego firmy dopiero nastąpią.
Po zmianie ustawy hazardowej przychody STS podwoiły się, jednak Mateusz Juroszek uważa, że najlepsze czasy dla jego firmy dopiero nastąpią. W programie „Nino o biznesie” opowiada o największych bolączkach w branży, odnosząc się też do pogłosek o sprzedanych meczach i osobach, które na takich „ustawkach” zarabiają.
Zdaniem Juroszka wiele jeszcze można zrobić w kwestii walki z szarą strefą w bukmacherce. Jak mówi – jego przychody mogą się nawet podwoić, jeśli ministerstwo dalej będzie działać w celu eliminacji nieuczciwej konkurencji. Przyszłość firmy to zakłady internetowe, ale mają one wyglądać jeszcze inaczej, niż obecnie. I chociaż 80 procent zakładów jest dziś dokonywanych online – stacjonarne punkty wciąż będą potrzebne, chociaż szef STS widzi konieczność zmiany sposobu ich funkcjonowania.