Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
gospodarka
09.03.2017 11:03

Co z ozusowaniem umów o dzieło? Minister Kowalczyk odpowiada

Podziel się
Dodaj komentarz
(Stefan Maszewski/REPORTER)

- Ozusowanie umów o dzieło nie jest pewne. Nic nie jest przesądzone - powiedział szef Stałego Komitetu Rady Ministrów Henryk Kowalczyk. Jak dodał, za tę sprawę odpowiada Ministerstwo Rodziny, "które musi zadbać o należyte wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych". Jednak rząd pracuje nad tym, by zatrzymać przed masowym zatrudnianiem na tego typu umowy.

Szef Stałego Komitetu Rady Ministrów w Radiu Plus był pytany, czy ozusowanie umów o dzieło to jest już pewna sprawa.

"Nie jest to sprawa pewna. Tytuł z wczorajszego artykułu w "Gazecie Prawnej" z mojego wywiadu powinien być opatrzony co najmniej dużym znakiem zapytania, a nie oznajmującym zdaniem. Mówiłem o tym, że trwają dyskusje, jest to potrzebne, bo to nierówne traktowanie różnych form pracy nie jest dobre - jest to ucieczka w umowy o dzieło, natomiast Ministerstwo Rodziny pracuje nad tym" - odpowiedział minister. Jak dodał, o pewności można mówić dopiero wtedy, gdy daną ustawę podpisuje prezydent.

W środę w "DGP" ukazał się wywiad z Kowalczykiem pt. "Będzie oskładkowanie umów o dzieło". "Minister Henryk Kowalczyk, szef Stałego Komitetu Rady Ministrów, w wywiadzie dla "DGP" opowiada się za równym traktowaniem wszystkich typów umów. Oznacza to, że w rządzie zwiększa się grupa, która chciałaby naliczania składek od umów o dzieło" - czytamy w gazecie, która przypomniała też, że "wcześniej opowiedziała się za tym minister rodziny Elżbieta Rafalska". Przeciwnikiem takiego rozwiązania jest na przykład wicepremier Jarosław Gowin, który w styczniu swój sprzeciw wyraził na Twitterze: "ozusowanie umów o dzieło to uderzenie w wolne zawody, naukowców, artystów itp. No pasaran!". Czytaj więcejtutaj.

Minister Kowalczyk dopytywany czy wicepremier Mateusz Morawiecki jest za tym, żeby umowy o dzieło były ozusowane, odparł: "(Morawiecki) Rozumie, jeśli chodzi o przychody Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - one się rozchodzą z wydatkami, więc to uszczelnianie jest potrzebne. Natomiast czy w tej formie, czy w innej, to oczywiście przed nami daleka droga".

"Trwa dyskusja nad poszerzeniem tej bazy dotyczącej składek na Fundusz Ubezpieczeń Społecznych - natomiast w jakiej formie, w jakiej wysokości, od czego - to oczywiście jest sprawa otwarta całkowicie" - wskazał minister.

Według niego ewentualna decyzja zapadłaby w tym roku, a obowiązywałaby ewentualnie od 2018 roku. "Nic nie jest przesądzone" - zastrzegł.

Kowalczyk uważa, że obecnie "skala ucieczek w umowy o dzieło jest większa", dlatego, że "niestety też ta interpretacja się poszerzyła - m.in. różne wyroki sądu administracyjnego, które pokazywały, że tak naprawdę wszystko można nazwać umową o dzieło, więc jest to otwarta furtka dla ucieczki w tę formę zatrudnienia".

"Stąd najlepszym wyjściem - moim zdaniem - jest ujednolicenie (umów-PAP) i wtedy nie będzie problemu uciekania" - powiedział.

"Wszystko jest możliwe, wymaga to dokładnych obliczeń, analiz, stosowne decyzje będą podejmowane, za to odpowiada Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki społecznej, które musi zadbać o należyte wpływy do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych" - konkludował Henryk Kowalczyk.

Tagi: gospodarka, przedsiębiorczość, finanse, praca, płaca, składka, rząd, pap, zus, umowy o dzieło, kowalczyk, wiadomości, gospodarka polska, najważniejsze
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
10-03-2017

UcA kiedy zrobią porządek z PFRON-em i Dubienieckimi?

09-03-2017

jurminister, z wykształcenia nauczyciel grzebie w kieszeni przedsiębiorcy> Gdyby pan minister poprowadził kiedyś swoją firmę, a nie wysysał pieniądzy z … Czytaj całość

09-03-2017

JaRząd zabierze haracz w postaci składek,a pracownikom zostanie figa z makiem.Takie będą skutki ozusowania umów.Trzeba zmniejszyć składki,a nie szukać … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (56)