Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Petrolinvest 17 proc. w górę. Pozbywa się złóż w Kazachstanie. PKO BP i BGK odzyskają pieniądze

Petrolinvest 17 proc. w górę. Pozbywa się złóż w Kazachstanie. PKO BP i BGK odzyskają pieniądze

Bertrand Le Guern, prezes Petrolinvestu Fot. Iwanczuk/REPORTER
Bertrand Le Guern, prezes Petrolinvestu

Petrolinvest uzgodnił warunki sprzedaży udziałów w spółce, która ma prawo do złóż ropy w Kazachstanie. W ten sposób dobiega końca historia spółki, która miała zwiększyć majątek Ryszarda Krauzego, jeszcze kilka lat temu jednego z najbogatszych Polaków. PKO BP i BGK odzyskają pożyczone setki milionów złotych.

Prawie równo rok temu na wniosek ZUS, który złożył wniosek o upadłość likwidacyjną, do Petrolinvest wszedł nadzorca sądowy. Spółka deklarowała wtedy, że toczy rozmowy, które mogą doprowadzić do sprzedaży majątku i zaspokojenia wierzycieli.

Okazuje się, że koniec dla spółki może być szczęśliwy, jeśli za szczęście można uznać uniknięcie bankructwa. Spółka podała w piątek, że uzgodniła z inwestorem, działającym w branży paliwowej warunki transakcji zbycia 100 proc. udziałów w TOO OilTechnoGroup (TOO OTG) na rzecz spółki celowej utworzonej przez inwestora (patrz treść komunikatu). Akcje zareagowały przez chwilę nawet 17-proc. wzrostem.

Notowania Petrolinvest w piątek

Bertrand Le Guern, kiedyś wiceprezes Centertela i Telekomunikacji Polskiej oraz prezes Netii i bankrutującej obecnie Almy, wydobył w ten sposób spółkę z upadłości.

Podmiot wskazany przez inwestora wykupi zobowiązania TOO OTG z tytułu kredytu w PKO BP i BGK, którego wartość wynosi obecnie 29,5 mln dol. Przejęty zostanie też dług w Bank CenterCredit z Kazachstanu, który obecnie ma wartość 62,2 mln dol.

Petrolinvest poinformował, że pomiędzy podmiotem wskazanym przez inwestora a PKO BP i BGK zawarta została umowa przelewu wierzytelności z tytułu zawartej w dniu 21 marca 2007 r. umowy kredytu na kwotę w wysokości równowartości 300 mln zł.

Zgoda banków PKO BP i BGK na zawarcie transakcji stanowiła jeden z jej warunków zawieszających a zawarcie umowy przelewu wierzytelności pozwala na przystąpienie do dalszej realizacji uzgodnień spółki i inwestora.

"W celu ułatwienia realizacji transakcji, spółka przygotowała środki na spłatę niektórych wierzycieli i zobowiązań TOO OTG oraz środki na spłatę wymagalnych zobowiązań spółki wobec Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Warszawie" - napisano w komunikacie.

Transakcja będzie mogła zostać przeprowadzona w przypadku zrealizowania się ostatniego uzgodnionego pomiędzy stronami warunku zawieszającego, to jest uzyskania zgody Ministerstwa Energetyki Republiki Kazachstanu na zawarcie umowy sprzedaży 100 proc. udziałów w TOO OTG. W przypadku realizacji transakcji Petrolinvest zakończy restrukturyzację.

"Zakładając, że transakcja zostanie sfinalizowana i spółka skorzysta z opcji "call" na 70 udziałów serii B w spółce celowej, to w rezultacie Petrolinvest nie będzie miał żadnych bezpośrednich zobowiązań wynikających z umowy kredytu PKO i umowy kredytu BCC. Będzie przy tym mieć 70 udziałów serii B nowego właściciela spółki TOO OTG z prawami do 7 proc. łącznej dywidendy A i B spółki celowej; oraz będą posiadać 79 proc. udziałów w EmbaYugNeft, które to udziały mogą zostać sprzedane lub zagospodarowane z lokalnym partnerem" - podsumowano w komunikacie.

Te informacje sprawiły, że inwestorzy przystąpili do kupowania akcji z nadzieją, że spółka może mieć jeszcze konkretną wartość. W piątek wycena rynkowa Petrolinvestu przy kursie 7,66 zł za akcję skoczyła do poziomu 116 mln zł, z 101 mln zł w czwartek.

Historia nie kończy się jednak happy-endem

O Pertolinveście głośno było jedenaście lat temu. W 2006 roku ogłoszono, że Ryszard Krauze kupił w Kazachstanie złoża szacowane na 2 mld baryłek. Zakupu dokonała jego spółka Petrolinvest.

Spółka debiutowała na giełdzie w 2007 r. Krauze sprzedał akcje o wartości 120 mln zł po 227 zł za sztukę, a debiut przeszedł do historii giełdy - w pierwszym notowaniu spółka osiągnęła 72-procentowe przebicie w porównaniu z ceną emisyjną. W szczytowym momencie, niedługo po debiucie za akcję płacono aż 842 zł!

Sam miliarder z Gdyni w 2008 roku znalazł się na liście światowych miliarderów "Forbesa" z majątkiem szacowanym na około 1,3 mld dolarów. Cztery lata wcześniej majątek Krauzego dziennikarze "Wprost" oszacowali na 2,8 mld zł. Miał wówczas drugie miejsce w rankingu tygodnika. Był tuż za Janem Kulczykiem.

Z biegiem czasu jasne stawało się, że Petrolinvest nie ma widoków na zyski, a sprzedaje bardziej marzenia, niż ropę. Notowania "czarnego złota" szły przy tym na łeb na szyję, co nie dawało perspektyw na to, że inwestycja przyniesie szybkie zyski, a wierzyciele czekali tymczasem na swoje pieniądze.

Kapitały własne Petrolinvestu są obecnie ujemne i wynoszą minus 345 mln zł, co teoretycznie stawia spółkę w gronie bankrutów. Jedynym rozwiązaniem była sprzedaż majątku powyżej wartości księgowej, co jak sądząc z piątkowej informacji właśnie się udało.

W rezultacie problemów w branży naftowej i niepowodzenia firmy biotechnologicznej Bioton Krauze przestał być miliarderem i wyzbywał się akcji. Ostatnim akordem było przejęcie przez PKO BP udziałów w firmie deweloperskiej Polnord, należących do Prokom Investments.
górnictwo, ropa, kazachstan, oil, petrolinvest, wydobycie ropy naftowej
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Tr
2017-05-21 09:33
Ruda kto oddaj pieniądze
rycho
2017-05-20 18:50
Złodzieje.Na Petrolinweście popłynąłem na grubą kasę.Niech odda forsę inwestorom
Głos
2017-05-20 13:14
Jakich złóż ? chyba dziury w ziemi i szukanie sposobu na wyrównanie straty.
Pokaż wszystkie komentarze (7)