Trwa ładowanie...

Notowania

Przejdź na
piwo
03.11.2017 07:15

Posłowie nie lubią piwa? Chcą umożliwić wprowadzenie nocnej prohibicji

Posłowie nie ustają w walce z alkoholem. Postanowili skorzystać nawet z komunistycznej tradycji i wprowadzić godzinową prohibicję. Miałaby ona obowiązywać nie od godz. 13:00, ale w nocy.

Podziel się
Dodaj komentarz
(Lukasz Piecyk/REPORTER)
Zdaniem posłów, Polacy piją za dużo piwa.

Posłowie nie ustają w walce z alkoholizmem. Postanowili skorzystać nawet z kojarzącej się w Polsce z komunizmem tradycji i wprowadzić godzinową prohibicję. Miałaby ona obowiązywać nie od godz. 13:00, ale w nocy.

Wniesiony do Sejmu przez grupę posłów PiS projekt nowelizacji Ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi wśród wielu innych przepisów zakłada możliwość ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu. Parlamentarzyści chcą przyznać władzom gmin możliwość ustanawiania w drodze uchwały nocnej prohibicji. Mogłaby ona obowiązywać w godzinach 22.00-06.00.

W rozmowie z "Rzeczpospolitą” Katarzyna Włodarczyk-Niemyjska ze Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów Wina oceniła, że przepis uderzy przede wszystkim w całodobowe sklepy monopolowe. Przepisy sprawiłby, że to lokalne samorządy decydowałyby o godzinach otwarć sklepów.

Zobacz też, czego mogłeś nie wiedzieć o piwie:

##Mniej miejsc, gdzie wypijesz piwo

Innym pomysłem posłów, których przedstawicielem jest Szymon Szynkowski vel Sęk, jest nadanie gminom uprawnienia do ustalania maksymalnej liczby miejsc sprzedaży alkoholu z uwzględnieniem tego najsłabszego do 4,5 proc. oraz piwa. Obecnie samorządy nie mogą wprowadzać takich limitów w przeciwieństwie do punktów sprzedaży mocniejszego alkoholu.

- Nowe przepisy mogą mieć negatywny wpływ na przedsiębiorców - stwierdził w rozmowie z "Rzeczpospolitą” Alan Dudkiewicz z Business Centre Club.

Posłowie chcą także całkowicie zakazać spożywania alkoholu w miejscach publicznych. Jedynym wyjątkiem byłyby lokalizacje wskazane przez gminy. To pokłosie wyroku Sadu Najwyższego, który w marcu orzekł, że na mocy aktualnie obowiązujących przepisów nie można uznać bulwaru za ulicę, a więc spożywanie alkoholu nad Wisłą w Warszawie jest legalnie.

Otworzyło to pole do nowej interpretacji artykułu o zakazie i poszerzeniu miejsc, gdzie legalnie można wypić piwo "pod chmurką". Tym samym uchylił karę nałożoną na Marka Tatałę, który sprawę skierował na drogę sądową.

##Posłowie powołują się na urazy po alkoholu

Autorzy projekty przekonują w uzasadnieniu, że celem nowych regulacji jest przede wszystkim ograniczenie spożycia alkoholu przez młodzież, zwiększenie bezpieczeństwa w miastach oraz poprawa stanu zdrowia Polaków. Jak wskazano w dokumencie spożycie alkoholu "powoduje ponad 200 rodzajów chorób i urazów”.

Z kolei uderzenie w punkty sprzedaży piwa wynika z tego, że stanowi ono 57,9 proc. wypijanego w Polsce alkoholu. W tym samym czasie, gdy posłowie chcą ograniczyć spożycie złocistego trunku, Ministerstwo Finansów zamierza obniżyć akcyzę na jego produkcję w najmniejszych browarach oraz zupełnie zwolnić z tego podatku producentów cydru.

Tagi: piwo, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
05-11-2017

xaweryJa proponuję od 22-6 godzinę policyjną i całodobowe patrole obrony terytorialnej no to PRLbis mamy

04-11-2017

patykiem pisanyA kiedy wóda na kartki ? no i dopiero po 13-nastej rzecz jasna sprzedaż

04-11-2017

SaskersOczywiście kategoryczny zakaz picia alkoholu w pracy, w tym również przez księży podczas mszy i alkomaty podczas opuszczania sejmu, a immunitet nie … Czytaj całość

Rozwiń komentarze (785)