Notowania

ciech
02-06-2016 (10:42)

CBA nie odpuszcza. Sprawdza podmioty powiązane ze spółką Kulczyka

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli w czwartek rano do kilku podmiotów w Warszawie współpracujących z Grupą Kulczyk i ze spółką Ciech S.A. Trwają przeszukania. Funkcjonariusze CBA zabezpieczają dokumenty i dane elektroniczne związane z prywatyzacją Ciech S.A.

Podziel się
Dodaj komentarz
(AGENCJA SE/East News)

Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego weszli w czwartek w Warszawie do kilku firm współpracujących z Grupą Kulczyk i ze spółką Ciech SA - poinformowały PAP służby prasowe CBA.

Aktualizacja: 16:00

"Trwają przeszukania, funkcjonariusze CBA zabezpieczają dokumenty i dane elektroniczne związane z prywatyzacją Ciech" - podało Biuro. CBA działa na polecenie mazowieckiego wydziału zamiejscowego departamentu ds. przestępczości zorganizowanej i korupcji w Warszawie.

Według nieoficjalnych informacji PAP ze źródeł zbliżonych do sprawy CBA prowadzi też działania w mieszkaniach i biurach osób związanych i współpracujących z Grupą Kulczyk i z Ciechem, m.in. wiceprzewodniczącego rady nadzorczej Ciechu oraz członków zarządu Cross Media PR.

Piotr Kaczorek z Wydziału Komunikacji Społecznej CBA potwierdził PAP, że jedną z kontrolowanych firm, w której agenci Biura prowadzą czynności, jest warszawska firma Cross Media PR.

Rzeczniczka Kulczyk Investments Marta Wysocka-Antonsen w przesłanym PAP oświadczeniu wyjaśniła, że przedstawiciele CBA poprosili o dobrowolne wydanie rzeczy i dokumentów związanych z ogłoszeniem w marcu 2014 r. przez KI Chemistry Sarl wezwania do zapisywania się na sprzedaż akcji spółki Ciech SA, będących w posiadaniu jednego z przedstawicieli Kulczyk Investments.

Firma podkreśliła, że od samego początku prowadzonego postępowania "w pełni współpracuje z organami prowadzącymi postępowanie, gdyż zależy jej na jak najszybszym wyjaśnieniu wszystkich aspektów dotyczących sposobu nabycia spółki Ciech".

Jak zapewniła, jest też gotowa do wyjaśnienia wszystkich okoliczności i przedstawienia wszystkich dokumentów dotyczących sposobu nabycia spółki "zwłaszcza że odbyło się ono w najbardziej transparentnym i najlepiej udokumentowanym procesie tzw. wezwania publicznego, który porównać można z publiczną licytacją".

Jak podkreślono, firma jest przekonana, iż jeżeli dojdzie do merytorycznej analizy wszystkich kwestii związanych z nabyciem spółki Ciech, pozwoli ona "obalić wszystkie mity i uproszczenia, jakie narosły wokół tej transakcji".

Kulczyk Investments przekonuje, że cena w wezwaniu była, zgodnie z regułami rynku kapitałowego, ustalona w oparciu o średnią wycenę spółki z ostatnich sześciu miesięcy poprzedzających wezwanie, a każdy inny potencjalny inwestor miał czas i możliwości zaoferowania wyższej ceny.

"Ale nikt tego nie zrobił, co potwierdza, że cena zaoferowana przez KI Chemistry była godziwa" - podkreślono w oświadczeniu.

Rzeczniczka wskazała ponadto, że w odpowiedzi na oczekiwanie rynku i akcjonariuszy KI Chemistry podwyższył cenę w wezwaniu z 29,5 zł do 31 zł za akcję. "W chwili wezwania w posiadaniu Skarbu Państwa było 38,72 proc. akcji Ciech, a KI Chemistry kupił 51 proc. akcji, co oznacza, że na wezwanie odpowiedzieli także akcjonariusze prywatni. Kiedy też firma przejmowała kontrolę nad Ciechem, był on zadłużony na ponad 1,2 mld zł. Późniejszy wzrost cen akcji był wynikiem tzw. renty właścicielskiej, czyli zaufania inwestorów do kompetencji i strategii nowego właściciela, sprzyjających okoliczności, czyli wzrostu cen i bardzo dobrej koniunktury na rynku sody, spadku kosztów głównych surowców, korzystnego kursu euro i dolarów amerykańskich oraz spowolnienia głównych konkurentów (TATA oraz Solvay w połowie 2014 r. wyłączyli 6 proc. mocy produkcyjnych sody), a także dalszej restrukturyzacji, w tym uruchomienia ponad 650 projektów naprawczych oraz planów ekspansji globalnej w oparciu o potencjał, kontakty oraz kapitał
Kulczyk Investments" - dodała rzeczniczka.

Minister skarbu Dawid Jackiewicz ocenił niedawno, że przy prywatyzacji Ciechu budżet państwa miał stracić ponad miliard zł.

Prokuratorskie śledztwo dot. prywatyzacji Ciechu trwa od kilku miesięcy. Dotyczy ono "niedopełnienia ciążących obowiązków i nadużycia udzielonych uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej przez osoby zobowiązane do zajmowania się sprawami majątkowymi Skarbu Państwa w związku ze zbyciem przez SP w odpowiedzi na publiczne wezwanie KI Chemistry z grupy Kulczyk Investments 37,9 proc. akcji Ciech SA za kwotę nie mniejszą niż 619 mln zł, czym wyrządzono państwu szkodę majątkową w wielkich rozmiarach". Za taki czyn grozi kara do 10 lat więzienia.

Na początku kwietnia br. agenci CBA weszli do siedzib Kulczyk Holding SA, Ciech SA oraz do mieszkań b. prezesa i wiceprezesa Ciech SA. Zabezpieczane były dokumenty i dane komputerowe, nikogo nie zatrzymano.

Wcześniej w połowie października ub.r. CBA zabezpieczyło dokumenty i nośniki danych m.in. od byłego prezesa GPW, b. wiceministra skarbu Pawła Tamborskiego, który nadzorował prywatyzację Ciechu.

KI Chemistry przejął kontrolę nad Ciechem w czerwcu 2014 r.

Tagi: ciech, wiadomości, gospodarka, najważniejsze, gospodarka polska
Źródło:
PAP
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
02-06-2016

Polak.Rozliczyć Żydków.

02-06-2016

sprzedawczykiPOlskiMAM TAKA NADZIEJĘ , ŻE NIE O D P U Ś C I !!!! wszyscy wiemy jak działało kolesie od Sowy w POrozumieniu z Kulczykiem - jest to tez na tasmach !!!

02-06-2016

ManoloTrzepać pejsatych złodziei ile wlezie i odbierać nielegalne majątki a na koniec powtórka z 1968 r. - kopa w d*** na Madagaskar.

Rozwiń komentarze (178)

Wybrane dla Ciebie