Spór o system łączności awaryjnej dla energetyki. Trudny wybór technologii
PGE i Instytut Łączności mają dwie różne wizje budowy systemu kryzysowej łączności dla energetyki. Wybór technologii będzie mieć wpływ na to, jaka globalna firma zrealizuje kontrakt za kilkaset milionów złotych.
Jak pisze "Rzeczpospolita", realizacją systemu służącego firmom energetycznym do bezprzewodowej łączności w sytuacjach kryzysowych zajmie się spółka PGE Systemy. Należąca do państwowego PGE spółka opowiada się za technologią LTE.
Inną wizję ma podlegający resortowi cyfryzacji Instytut Łączności. Rekomenduje specjalistyczną technologię TETRA. W tym przypadku LTE ma być jedynie jej uzupełnieniem.
Wideo: energetyka obywatelska. Przyszłość energetyki to każdy z nas
Każda ze stron ma swoje argumenty. Zwolennicy LTE wskazują, że TETRA jest technologią bez przyszłości, bo już w 2030 roku może zostać wycofana z użycia. Instytut Łączności kontrargumentuje, że ma wiele niedostępnych dla LTE funkcjonalności.
Sprawa ma także wymiar polityczny. Zainteresowani budową systemu TETRA będą Amerykanie - w tej technologii specjalizuje się Motorola. Z kolei kontrakt na sieć LTE mógłby trafić do szwedziego Ericssona, fińskiej Nokii lub chińskiego Huawei.
Nie wiadomo, który z wariantów będzie droższy. Obie strony wskazują, że to ich technologia będzie tańsza w budowie i utrzymaniu.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez * *dziejesie.wp.pl