Wielkie zaskoczenie w Nowej Zelandii. Premier podała się do dymisji

Premier Nowej Zelandii Jacinda Ardern ogłosiła w czwartek swoją dymisję, twierdząc, że "nie ma już dość energii", by dalej rządzić. Ardern jest szefową rządu od 5,5 roku, a do wyborów parlamentarnych zostało dziewięć miesięcy. Ze stanowiskiem pożegna się najpóźniej 7 lutego.

AUCKLAND, NEW ZEALAND - SEPTEMBER 29: New Zealand Prime Minister Jacinda Arden speaks at Vaka Tautua after announcing the Labour Party health policy on September 29, 2020 in Auckland, New Zealand. Vaka Tautua is a health and social services provider that works with Pacific communities in Auckland, Wellington and Canterbury. The Labour Party today announced it will expand mental health services to young people, undertake more planned care including elective surgeries, fund more medicines and provide targeted dental support to those who need it the most in the next phase of rebuilding New Zealand’s health system. (Photo by Phil Walter/Getty Images)Premier Nowej Zelandii podała się do dymisji, bo "nie ma już dość energii", by dalej rządzić
Źródło zdjęć: © Getty Images | Phil Walter

- Jestem człowiekiem. Dajemy z siebie tyle, ile możemy i tak długo, jak możemy, a potem nadchodzi na nas czas. I dla mnie ten czas nadszedł – powiedziała Jacinda Ardern na posiedzeniu swojego ugrupowania Partia Pracy.

Po prostu nie mam dość energii na kolejne cztery lata – dodała ustępująca szefowa nowozelandzkiego rządu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Na Ziemi istnieje osiem kontynentów. Ostatniego widzimy zaledwie 5 proc.

Jacinda Arden. Kim jest ustępująca premier Nowej Zelandii?

42-letnia Jacinda Ardern została premierem w koalicyjnym rządzie w 2017 r. Następnie poprowadziła centrolewicową Partię Pracy do miażdżącego zwycięstwa w następnych wyborach trzy lata później.

Po długim okresie rekordowego poparcia społecznego jej rządów w Nowej Zelandii, czasami nazywanymi tam nawet "Jacindamanią", od pewnego czasu musi mierzyć się ze spadkiem notowań swoich i jej partii. Pozycja Ardern w sondażach spada proporcjonalnie do pogarszającej się sytuacji gospodarczej w kraju.

Ostatnie badania opinii społecznej dają przewagę w zaplanowanych na 14 października wyborach parlamentarnych centroprawicowej koalicji. Ardern zapewnia jednak, że nie jest to powód jej odejścia.

Nie uważam, że nie możemy wygrać następnych wyborów, wierzę, że możemy i wygramy – powiedziała.

Sprecyzowała, że jej rezygnacja wejdzie w życie nie później niż 7 lutego, a Partia Pracy zagłosuje za powołaniem nowego lidera za trzy dni.

Wybrane dla Ciebie