WAŻNE
TERAZ

Sensacja w Paryżu! Sabalenka odpada z Rolanda Garrosa

Wojna Putina pompuje gospodarkę Kima. Największy wzrost od 2016 r. 

Sojusz Kim Dzong Una i Władimira Putina owocuje dla Korei Północnej i Rosji. Rosyjskie wojska dzięki współpracy reżimów mają czym atakować Ukrainę, a północnokoreańska gospodarka notuje pierwszy wzrost od trzech lat, a do tego jeden z największy od zmiany dyktatora w Pjongjang.

Wizyta Putina w Korei P�?nocnejIn this pool photograph distributed by the Russian state agency Sputnik, Russian President Vladimir Putin and North Korean leader Kim Jong Un toast during a reception at the Mongnangwan Reception House in Pyongyang on June 19, 2024. Putin enjoyed a red carpet welcome, a military ceremony and an embrace from North Korea's Kim Jong Un during a state visit to Pyongyang where they both pledged to forge closer ties. (Photo by Vladimir Smirnov / POOL / AFP) / -- Editor's note : this image is distributed by the Russian state owned agency Sputnik --VLADIMIR SMIRNOVWładimir Putin z Kim Dzong Unem podczas tegorocznej wizyty w Korei Północnej
Źródło zdjęć: © East News | VLADIMIR SMIRNOV

Kim Dzong Un, w przeciwieństwie np. do przywódcy Chin Xi Jinpinga, niespecjalnie przejmuje się stosunkami z USA, nasilając groźby wobec Stanów Zjednoczonych i Korei Południowej. Najnowsze dane wskazują, co może powodować śmiałość dyktatora.

Z danych banku centralnego Korei Południowej, które podaje Bloomberg, wynika, że gospodarka totalitarnego sąsiada w 2023 r. odnotowała wzrost o 3,1 proc., kończąc w ten sposób trzyletnią passę spadków. To zarazem jeden z najlepszych wyników od śmierci Kim Dzon Ila w 2011 r., a na pewno największy od 2016 r.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wielkie show w Korei Północnej. Putin witany jak król

"Wzrost następuje po zbliżeniu się Kima do Moskwy, zignorowaniu wezwań USA do powrotu do rozmów rozbrojeniowych i zniesieniu ograniczeń granicznych nałożonych na początku pandemii COVID-19, która gwałtownie zahamowała handel jego dotkniętej sankcjami gospodarki" - pisze agencja.

Lud głoduje, dyktator strzela rakietami

Rosja i Korea Północna oficjalnie zaprzeczają, że Kim dostarcza Putinowi broń, a zwłaszcza amunicję i rakiety, której po pierwszej fazie wojny w Ukrainie zaczynało brakować rosyjskiemu agresorowi. Wskazują na to jednak m.in. zdjęcia satelitarne i nie tylko.

"Bank Korei podał, że do wzrostu gospodarczego przyczynił się przemysł ciężki i chemiczny, który wzrósł o 8,1 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim. Choć w raporcie nie wskazano, czy branże te zajmują się jakąkolwiek produkcją broni, odnotowano wzrost produkcji metali pierwotnych, do których mogą należeć żelazo, stal, miedź, nikiel i aluminium" - pisze Bloomberg.

Agencja zaznacza, że mimo wzrostów sytuacja obywateli Korei Północnej nie poprawia się, bo nowe dochody Kim wydaje na zbrojenia i rozwój technologii balistycznych. ONZ podaje, że kraj ten jest jednym najbardziej zubożałych na świecie, a duża część jego populacji cierpi z powodu niedoborów żywności, leków i innych podstawowych artykułów pierwszej potrzeby.

Dochód Narodowy Brutto wyniósł w zeszłym roku 40,9 bln wonów, co daje 29,5 mld dol. "Tymczasem Kim wydaje znaczne środki na swój program rakietowy. Zeszłoroczne testy rakietowe kosztowały około 1 mld dol." - powiedział minister obrony Korei Południowej Shin Wonsik w rozmowie z Bloombergiem.

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl