Wyciekły dokumenty z NBP. "Granice absurdu"

Dziennikarz TVN24 Konrad Piasecki upublicznił dokument - jak sam poinformował - zaprojektowany przez NBP, prezentujący "Dobre praktyki kontaktów członków Rady Polityki Pieniężnej z inwestorami i analitykami finansowymi". Ekonomiści, komentując projekt, nie zostawili na nim suchej nitki.

Konferencja prezesa NBP Adama Glapi?skiego08.09.2022 Warszawa Konferencja prezesa NBP Adama Glapinskiego N/z Adam Glapinski 
fot. Jacek Dominski/REPORTERJACEK DOMINSKI/REPORTERPrezes NBP Adam Glapiński jest jednocześnie przewodniczącym RPP
Źródło zdjęć: © East News | JACEK DOMINSKI/REPORTER

W projekcie czytamy, że zaproszenia na spotkania lub prośby o spotkania z członkami Rady Polityki Pieniężnej (RPP) od inwestorów i analityków finansowych powinny być kierowane "wyłącznie ze wskazaniem Narodowego Banku Polskiego, jako adresata takiej korespondencji".

To przewodniczący RPP wyraża zgodę na udział członka RPP w spotkaniu. Może także odmówić udzielenia zgody na spotkanie, jeżeli "tematyka spotkania może budzić uzasadnioną obawę ujawnienia informacji prawnie chronionych" - wynika z pisma.

Przypomnijmy, że prezes NBP Adam Glapiński jest jednocześnie przewodniczącym RPP.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Decyzje NBP w kampanii wyborczej. "Tego Adam Glapiński nigdy nie zrobi"

Dokument pokazany przez dziennikarza TVN24 stwierdza, że takie zaproszenie powinno wskazywać temat spotkania oraz propozycje poruszanych na nim zagadnień. "Tematyka spotkań i poruszane na nim zagadnienia nie mogą budzić obaw o ujawnienie informacji, z którymi członkowie RPP zapoznali się w trakcie wykonywania swoich obowiązków" - czytamy w ujawnionym dokumencie.

W piśmie zastrzeżono także, że w takim spotkaniu oprócz zaproszonego członka RPP uczestniczą także członkowie RPP uzgodnieni z przewodniczącym.

Członkowie RPP powstrzymują się od opisywania swoich osobistych poglądów dotyczących polityki pieniężnej podczas spotkania z inwestorami i analitykami finansowymi, jeżeli mogliby oni osiągnąć korzyść finansową z pozyskania tych informacjami - czytamy dalej.

"Dobre praktyki" według NBP. Ekonomiści komentują

"Zapędzanie do kojca, nakładanie kagańca i przydzielanie przyzwoitek członkom RPP w wersji zaprojektowanej przez NBP" - tak wytyczne skomentował na Twitterze sam Konrad Piasecki.

Natomiast Jakub Karnowski z Zakładu Ekonomii Liberalnej SGH skwitował informacje ujawnione przez dziennikarza TVN24 krótko: "Orwell w NBP".

Kamil Sobolewski, główny ekonomista Pracodawców RP, skomentował dokument jednym słowem: "kuriozum".

"Granice absurdu przekroczone o lata świetlne. Gdzie jest koniec niszczenia reputacji NBP przez pana Glapińskiego" - stwierdził z kolei Sławomir Dudek, prezes i główny ekonomista Instytutu Finansów Publicznych.

NBP reaguje na medialne doniesienia

"W związku z trwającym od rana skandalicznym, politycznym atakiem na Narodowy Bank Polski Biuro Prasowe NBP umieszcza przetłumaczony na język polski dokument regulujący kontakty zewnętrzne odpowiednika RPP w FED – banku centralnym USA" - napisał NBP na Twitterze, odsyłając do komunikatu, w którym obszernie cytowany jest dokument amerykańskiego banku centralnego.

Dokument określa, jak powinni zachowywać się członkowie amerykańskiego odpowiednika RPP.

Czym zajmuje się Rada Polityki Pieniężnej?

Rada ta zgodnie z art. 12 ust. 1 ustawy o NBP ustala corocznie założenia polityki pieniężnej i przedkłada je do wiadomości Sejmowi, równocześnie z przedłożeniem przez Radę Ministrów projektu ustawy budżetowej. Składa ona Sejmowi sprawozdanie z wykonania założeń polityki pieniężnej w ciągu pięciu miesięcy od zakończenia roku budżetowego.

Jeśli w kraju rosną dynamicznie ceny rok do roku, RPP może sięgnąć po dostępne narzędzia, aby przeciwdziałać tym zjawiskom i tym samym wspierać gospodarkę. Przy wysokiej inflacji RPP najczęściej podejmuje decyzje o wzroście głównych stóp procentowych, by zapobiegać drożyźnie. Im wyższe stopy, tym większa skłonność obywateli do oszczędzania, ponieważ lokaty czy konta oszczędnościowe są lepiej oprocentowane. Analogicznie: kredyty drożeją, dlatego zainteresowanie nimi powinno być mniejsze.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Od lutego na Orlenie bez papierowej faktury za tankowanie
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Polacy składają wnioski. "Budżet programu skończy się za 10 dni"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Groźba handlowej wojny wisi w powietrzu. UE ma w odwodzie "bazookę"
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Wyrzucamy 200 mld zł w błoto? Balcerowicz: te wydatki nie mają sensu
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Pfizer pozwał Polskę. Rusza proces. Stawka to 6 mld zł
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Unia Europejska przygotowuje odpowiedź na cła Trumpa
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Rachunki za prąd. Dystrybutor wskazuje o ile wzrosną w 2026 roku i dlaczego
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
Chiny reagują na plany polskiego wojska dotyczące chińskich samochodów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
"Kompletny idiota". Ostra wymiana ciosów
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Trump przeliczył się stawiając ultimatum? "To Europa trzyma palec na finansowym spuście Ameryki"
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Greenwashing pod lupą UOKiK. Trzy firmy z zarzutami
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy
Czerwony poranek na GPW. Groźba ceł i sprawa Grenlandii topią indeksy