Wzrost czynszów hamuje odbicie gospodarcze Grecji
Mimo dynamicznego odbicia gospodarki, Grecy mierzą się z rosnącymi kosztami wynajmu mieszkań, które często przewyższają ich zarobki. To zjawisko grozi zahamowaniem gospodarczego wzrostu.
Grecja, która odbudowuje się po długotrwałym kryzysie finansowym lat 2009-2018, doświadczyła w ostatnich latach dynamicznego wzrostu gospodarczego. Jednak rosnące czynsze w największych miastach, takich jak Ateny, zaczynają zagrażać tej odbudowie.
Eirini Syntihaki, kryminolog, musiała opuścić swoje mieszkanie po tym, jak prawnicy reprezentujący chińskich właścicieli poinformowali ją, że czynsz wzrośnie, choć już wynosił blisko 700 euro, czyli niemal całość jej miesięcznych dochodów. Przeprowadziła się do siostry. – Wiedziałam, że muszę się wyprowadzić, żeby przeżyć – powiedziała.
Podczas gdy gospodarka Grecji rozwija się szybciej niż średnia unijna, wielu obywateli zmaga się z malejącą siłą nabywczą ich portfeli. Rosnące koszty utrzymania, w tym wynajmu, sprawiają, że Grecy ograniczają wydatki na kluczowe potrzeby, takie jak ogrzewanie czy rozrywka.
Życie w Warszawie nie dla singli? Tyle wydają na mieszkanie
Problemy mieszkaniowe Greków
Problemy mieszkaniowe mają swoje korzenie w latach kryzysu, gdy budownictwo zupełnie zamarło. Jak podał Piraeus Bank, w miastach brakuje ok. 180 tys. mieszkań do wynajęcia lub sprzedaży. Programy takie jak "złote wizy" dla zagranicznych inwestorów dodatkowo pogłębiły ten deficyt, co też wpłynęło na wzrost cen nieruchomości.
Prezes E-Real Estate Network, Temistokles Bakas, podkreśla, że popyt na mieszkania jest tak wysoki, że na jedno oglądanie nieruchomości przychodzi nawet kilkuset zainteresowanych. Sytuacja przypomina czasy, kiedy ludzie stali w kolejkach po podstawowe produkty żywnościowe.
Grecja wyróżnia się na tle Europy
Choć problem wysokich czynszów dotyka całej Europy, to Grecja wyróżnia się pod tym względem. Od 2019 r. czynsze w Atenach wzrosły o ponad 50 proc., co znacząco przewyższa wzrosty w innych europejskich stolicach, takich jak Madryt czy Paryż. Tymczasem greckie wynagrodzenia wzrosły jedynie o 27 proc., co stawia Greków w niechlubnej czołówce przeznaczających na mieszkania największą część wypłaty.
Rząd stara się wspierać najbiedniejszych mieszkańców przez subsydia, ale według wielu Greków mają one niewielki wpływ na realia wynajmu. Profesor Panteion University, Nikos Kourahanis, zauważył, że sytuacja już jest trudna i prognozowane jest dalsze pogorszenie. Coraz więcej Greków zmuszonych jest opuszczać swoje rodzinne osiedla na rzecz tańszych przedmieść.
Źródło: Reuters