Zamknięcie granicy z Białorusią. Rząd pokazał projekt. "Do odwołania"

Od 12 września do odwołania zamknięte zostaną wszystkie przejścia graniczne z Białorusią – wynika z projektu rozporządzenia opublikowanego w RCL. To reakcja rządu na manewry wojskowe "Zapad-2025", które rozpoczną się w piątek.

Warszawa, 10.09.2025. Premier Donald Tusk na nadzwyczajnym posiedzeniu rządu w KPRM w Warszawie, 10 bm. w związku z nocnym naruszeniem polskiej przestrzeni powietrznej przez rosyjskie drony. (ad) PAP/Szymon PulcynZamknięcie granicy z Białorusią. Rząd pokazał projekt
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/Szymon Pulcyn
Magda Żugier

Rządowe Centrum Legislacji opublikowało w środę projekt rozporządzenia, zgodnie z którym od 12 września 2025 r. od godziny 0.00 do odwołania zawieszony zostanie ruch graniczny na wszystkich przejściach z Republiką Białorusi.

We wtorek premier Donald Tusk zapowiedział zamknięcie granicy, wskazując, że decyzja związana jest z rozpoczynającymi się ćwiczeniami rosyjsko-białoruskimi "Zapad". – To agresywne manewry, które wymagają od nas stanowczej reakcji – tłumaczył szef rządu.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Po latach wraca do głośnego bankructwa. Schudłem 9 kg w tydzień

Oficjalne dane podają, że w manewrach "Zapad-2025", zaplanowanych od 12 do 16 września, ma uczestniczyć 13 tys. żołnierzy. Inne źródła wskazują jednak na większą skalę. Inspektor generalny niemieckiej Bundeswehry Carsten Breuer mówił o 13 tys. wojskowych na Białorusi i 30 tys. w Rosji. Z kolei przedstawiciele władz litewskich szacują, że może chodzić nawet o 30 tys. żołnierzy obu państw.

Decyzja polskiego rządu o całkowitym zawieszeniu ruchu granicznego ma obowiązywać do odwołania. Obawy rosną wśród przedsiębiorców z Podlasia, dla których handel transgraniczny jest podstawą działalności. Mateusz Grygoruk z Porozumienia Polskich Przedsiębiorców "Zjednoczony Wschód" mówił w rozmowie z money.pl, że zamknięcie granicy oznacza dla lokalnych firm "śmierć głodową".

Wybrane dla Ciebie
Wyłączono komentarze
Sekcja komentarzy coraz częściej staje się celem farm trolli. Dlatego, w poczuciu odpowiedzialności za ochronę przed dezinformacją, zdecydowaliśmy się wyłączyć możliwość komentowania pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Money.pl