Zbigniew Ziobro bez paszportów w USA. Oto co może się wydarzyć

Po decyzji Węgier o cofnięciu statusu uchodźcy i unieważnieniu dokumentów podróży Zbigniew Ziobro stracił możliwość posługiwania się tzw. "paszportem genewskim". Były minister sprawiedliwości nie musi za to się obawiać ścigania Europejskim Nakazem Aresztowania - zdecydował Sąd Okręgowy w Warszawie.

Zbigniew ZiobroZbigniew Ziobro miał popełnić 26 przestępstw - uważa polska prokuratura
Źródło zdjęć: © PAP | Art Service
Jacek Losik

Sąd Okręgowy w Warszawie nie uwzględnił wniosku o wydanie Europejskiego Nakazu Aresztowania wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, o czym w poniedziałek poinformowała sędzia Anna Ptaszek, rzeczniczka ds. karnych warszawskiego SO. Dodała również, że to rozstrzygnięcie jest niezaskarżalne.

Sędzia Ptaszek podała, że sąd nie uwzględnił wniosku o wydanie nakazu aresztowania wobec byłego szefa MS na wypadek, gdyby ten przebywał na terenie Wielkiej Brytanii.

Dopytywana o uzasadnienie wyjaśniła, że w przypadku ENA chodzi o niewykazanie, że Ziobro przebywa na terenie UE lub będzie podróżował na teren Unii. W drugim przypadku - analogicznie - o niewykazanie tych kwestii w odniesieniu do Wielkiej Brytanii.

PIP ma nowe narzędzia. Oto możliwe kary po wizycie inspekcji

Ziobro bez dokumentów USA

1 lipca Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał w mocy decyzję o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec Ziobry, oddalając zażalenia obrońców. Dzień później poinformowano, że Węgry cofnęły status uchodźcy Ziobrze, jego żonie Patrycji Koteckiej-Ziobro oraz Marcinowi Romanowskiemu, byłemu wiceszefowi MS, również podejrzanemu w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. Unieważniono także ich dokumenty podróży.

W praktyce oznacza to, że Ziobro i Romanowski nie mogą już korzystać z tzw. "paszportów genewskich". Wcześniej moc straciły także ich paszporty polskie i dyplomatyczne.

- W momencie, gdy tzw. paszport genewski zostaje unieważniony, osoba taka, co do zasady, traci możliwość podróżowania na podstawie tego dokumentu - wyjaśniał w rozmowie z "Faktem" dr hab. Marcin Marcinko, prawnik z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Co to oznacza w praktyce? - Możliwość dalszego przemieszczania się może zostać znacząco ograniczona - odpowiedział prawnik z UJ.

Ziobro w USA jako wysłannik mediów

W kontekście pobytu byłego ministra sprawiedliwości w Stanach Zjednoczonych kluczowy jest jednak status wizy. Jak twierdzi prokuratura, Ziobro miał wjechać do USA na podstawie wizy "członka zagranicznych mediów".

- Jeżeli pozostaje ona ważna, może stanowić podstawę dalszego legalnego pobytu - podkreślił dr hab. Marcinko, zaznaczając, że dalsze decyzje będą zależeć od przepisów i stanowiska administracji USA, zwłaszcza po upływie ważności wizy.

W zależności od okoliczności możliwe są różne rozwiązania przewidziane przez prawo imigracyjne. Nie można również wykluczyć podjęcia działań prowadzących do zakończenia pobytu i powrotu do państwa pochodzenia, jednak wymagałoby to przeprowadzenia odpowiednich procedur oraz oceny indywidualnej sytuacji zainteresowanego - powiedział prawnik. - Obecnie trudno jednoznacznie przewidywać, jaki kierunek zostałby obrany przez administrację amerykańską - dodał.

Sam Ziobro odniósł się do wątku ekstradycji w Polsat News. - Zachęcam, niech będzie złożony do sądu amerykańskiego, który nie będzie tak ustawiany, jak wczorajszy warszawski sąd - mówił polityk, nawiązując do decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie o utrzymaniu w mocy decyzji o zastosowaniu tymczasowego aresztu wobec niego.

Co z ekstradycją?

Prezes Naczelnej Rady Adwokackiej i sędzia Trybunału Stanu Przemysław Rosati pytany w TVN24 o narzędzia, którymi dysponuje Polska w tej sprawie, odpowiedział, że można zastosować procedurę ekstradycyjną.

- Wniosek taki składa prokurator generalny drogą dyplomatyczną. Jest skierowany do Departamentu Stanu w Stanach Zjednoczonych, następnie przekazywany do sądu, który decyduje o dopuszczalności przeprowadzenia ekstradycji - wyjaśnił.

Rosati podkreślił, że ostatni etap nie ma już wyłącznie charakteru prawnego, ale politycznego. - To, co jest istotne, na końcu decyzję podejmuje sekretarz stanu lub inna wyznaczona przez niego osoba, czyli jest to de facto decyzja stricte polityczna - podkreślił. Dodał, że może być to procedura 'długotrwała' i 'kwestia kilku lat'.

Sprawa dotycząca byłego ministra jest jednym z kluczowych wątków w śledztwie odnoszącym się do działalności Funduszu Sprawiedliwości w czasach rządów PiS. Prokuratura zarzuca Ziobrze m.in. kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą i wykorzystywanie swojego stanowiska do działań o charakterze przestępczym.

Według prokuratury Ziobro miał popełnić łącznie 26 przestępstw, m.in. wydawać swoim podwładnym polecenia łamania prawa, by zapewnić wybranym podmiotom dotacje z Funduszu Sprawiedliwości, ingerować w przygotowanie ofert konkursowych i dopuszczać do przyznawania środków nieuprawnionym podmiotom.

Wybrane dla Ciebie