WAŻNE
TERAZ

Trump ogłasza blokadę irańskich portów

"Bezprecedensowe zobowiązania". Pfizer tłumaczy się z blokady pieniędzy dla PAŻP

Pfizer, uzasadniając decyzję o zablokowaniu środków PAŻP, przekonuje o swoich "bezprecedensowych zobowiązaniach" i "wyjątkowej elastyczności". Nadal jednak nie wyjaśnia, dlaczego prowadzi egzekucję wobec instytucji, która nie miała nic wspólnego ze sprawą zakupu szczepionek na COVID-19.

Pfizer PAŻP80 proc. przychodów PAŻP to opłaty trasowe pobierane w jej imieniu przez Eurocontrol
Źródło zdjęć: © Getty Images | Mateusz Wlodarczyk | ZipZapic.com, Mustafa Hatipoglu
Marcin Walków

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej już zapowiedziała złożenie odwołania od decyzji belgijskiego sądu, a Ministerstwo Zdrowia apelację od wyroku. Chodzi o przegrany tam spór z koncernem Pfizer ws. nieodebranych i niezapłaconych szczepionek przeciwko COVID-19 w czasie pandemii koronawirusa. Amerykański koncern w ramach egzekucji roszczeń doprowadził do blokady środków z opłat trasowych dla PAŻP na rachunkach Eurocontrol, której siedziba jest w Brukseli.

"Wyrok belgijskiego sądu potwierdza znaczenie zobowiązań umownych, które stanowiły podstawę skutecznej europejskiej odpowiedzi na pandemię, opartej na zasadzie solidarności między państwami członkowskimi. Pfizer podejmuje odpowiednie kroki, aby zapewnić jego wykonanie za pomocą przewidzianych prawem mechanizmów egzekucyjnych" - powiadomił Pfizer w oświadczeniu przesłanym money.pl w miniony piątek.

"Traktują Polskę jak kolonię". Ostre słowa o ruchu sądu ws. Pfizera

Pfizer o "bezprecedensowych działaniach"

W poniedziałek firma przekazała Polskiej Agencji Prasowej dodatkowe informacje, które określiła jako "tło wyroku sądu". Przekonuje, że "po długotrwałym naruszaniu warunków umowy Pfizer podjął w 2023 r. trudną decyzję o wszczęciu formalnego postępowania przed sądem w Belgii przeciwko Polsce i Rumunii".

"Pfizer dążył do wyegzekwowania od Polski i Rumunii realizacji zobowiązań dotyczących zamówień szczepionek przeciw COVID-19, złożonych przez rządy obu państw w ramach umowy na dostawy do Unii Europejskiej, podpisanej w maju 2021 r. W jej ramach Pfizer podjął bezprecedensowe zobowiązania dotyczące gwarantowanych wolumenów dostaw, produkcji w Europie oraz wielu innych kwestii" - czytamy w odpowiedzi przesłanej przez koncern.

Pfizer dodał też, że "wszystkie strony powinny przestrzegać zobowiązań wynikających z umowy, która umożliwiła skuteczną europejską odpowiedź na pandemię, tak jak uczyniła to zdecydowana większość państw europejskich oraz sam Pfizer".

Pfizer mówi o "wyjątkowej elastyczności" i "zaangażowaniu"

Koncern zapewnił, że "wykazał się wyjątkową elastycznością i konsekwentnym zaangażowaniem w uwzględnianie sytuacji państw członkowskich".

"Obejmowało to m.in. zmianę harmonogramów dostaw, utworzenie europejskiej sieci produkcyjnej, w tym łańcucha dostaw opartego na surowcach pozyskiwanych w Europie na potrzeby Europy, a także centralnego magazynu dla uczestniczących państw członkowskich. Pfizer deklaruje, że nadal wspiera działania związane z odpowiedzią na pandemię i okresem po jej zakończeniu oraz pozostaje zobowiązany do dostarczania szczepionek przeciw COVID-19 zgodnie z zawartymi umowami i w interesie zdrowia publicznego" - czytamy w odpowiedzi przekazanej PAP.

Nadal jednak ani w udzielonej PAP ani przesłanej wcześniej money.pl odpowiedzi Pfizer nie wyjaśnia, dlaczego postanowił zająć środki instytucji, która z jego sporem prawnym o szczepionki nie ma nic wspólnego.

Art. 7 ustawy o Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (Dz. U. 2025, poz. 1267) stanowi wyraźnie, że "Skarb Państwa nie odpowiada za zobowiązania Agencji, Agencja nie odpowiada za zobowiązania Skarbu Państwa".

Spór o szczepionki Covid-19 i umowę z 2021 r.

Przypomnijmy, że spór dotyczy kontraktu zawartego przez Komisję Europejską z Pfizerem w imieniu państw członkowskich Unii Europejskiej na dostawy szczepionek przeciw Covid-19. Polska w 2022 r. odmówiła odbioru części zamówionych dawek, argumentując to m.in. zmianą sytuacji epidemicznej i skutkami wojny w Ukrainie.

1 kwietnia 2026 r. belgijski sąd pierwszej instancji orzekł, że Polska powinna odebrać ok. 64 mln dawek szczepionek i zapłacić koncernowi 5,644 mld zł, a także pokryć koszty procesowe wynoszące ok. 170 mln zł.

PAŻP poinformowała, że opłaty trasowe pobierane przez Eurocontrol stanowią ponad 80 proc. jej przychodów i są podstawą finansowania działalności. Agencja zapowiedziała przygotowanie formalnego sprzeciwu wobec zajęcia wierzytelności przy współpracy z Prokuratorią Generalną RP i właściwymi organami państwa.

Jednocześnie PAŻP przekazała, że prowadzi działania zabezpieczające finansowanie, by zapewnić ciągłą realizację zadań związanych z bezpieczeństwem ruchu lotniczego. Agencja poinformowała też, że nie widzi ryzyka ograniczenia działalności ani zwolnień pracowników.

Premier Donald Tusk zapowiedział w piątek, że rząd nie pozostawi PAŻP bez wsparcia finansowego. Szef rządu wskazał, że trwają działania, które mają rozwiązać problem wynikający ze sporu z Pfizerem, zaznaczając jednocześnie, że postępowanie dotyczy kontraktu zawartego przez poprzedni rząd.

Eurocontrol, zapytany w piątek przez money.pl o sprawę, odmówił komentarza, uzasadniając to tym, że jest ona przedmiotem toczącego się postępowania.

Źródło: PAP, money.pl

Wybrane dla Ciebie