Dlaczego Pfizer wziął PAŻP jako zakładnika? "Dziwaczne prawo"

Mimo zajęcia jej środków na rzecz Pfizera Polska Agencja Żeglugi Powietrznej ma nadal funkcjonować bez zakłóceń. Jest już deklaracja rządu Donalda Tuska. Jak doszło do tego, że PAŻP stała się zakładnikiem w sporze, z którym nie ma nic wspólnego? Eksperci mówią wprost: winne jest "dziwaczne prawo", a koncernowi mogło zależeć na rozgłosie.

Pfizer zablokował należne PAŻP pieniądze w EurocontrolPfizer zablokował należne PAŻP pieniądze w Eurocontrol
Źródło zdjęć: © Getty Images | Jason Dean, Mateusz Włodarczyk NurPhoto, ZipZapic.com
Marcin Walków

Na mocy wyroku belgijskiego sądu zajęte zostały należności za przeloty nad terytorium Polski, które w imieniu Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej pobiera Eurocontrol (czyli Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej, która koordynuje przestrzeń powietrzną w Europie). To zabezpieczenie na rzecz koncernu Pfizer, który wygrał z Polską przed sądem w Brukseli w sprawie zamówionych, ale nieodebranych przez polski rząd szczepionek na COVID-19 w czasie pandemii koronawirusa.

To dziwaczne prawo, które pozwala wziąć jako zakładnika instytucję niezwiązaną kompletnie ze sporem, który firma Pfizer toczy z państwem. Na dodatek mówimy o instytucji, która nie zajmuje się produkcją czekoladek, ale odpowiada za bezpieczeństwo komunikacji lotniczej, i to w kraju sąsiadującym z objętą wojną Ukrainą – mówi money.pl Adrian Furgalski, prezes Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

Polska Agencja Żeglugi Powietrznej już zapowiedziała zaskarżenie tej decyzji. Art. 7 ustawy o Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej (Dz. U. 2025, poz. 1267) stanowi wyraźnie, że "Skarb Państwa nie odpowiada za zobowiązania Agencji, Agencja nie odpowiada za zobowiązania Skarbu Państwa".

"Traktują Polskę jak kolonię". Ostre słowa o ruchu sądu ws. Pfizera

– To skrajnie nieodpowiedzialne, ale jak widać możliwe, bo podobna rzecz wydarzyła się kilka dni temu w odniesieniu do rumuńskiego odpowiednika PAŻP. To wskazuje na konieczność zmian w przepisach europejskich, żeby nie dopuszczać do tak niebezpiecznych absurdów – dodaje Adrian Furgalski.

Prawnik: taki sposób egzekucji to nie nowość

Z kolei mecenas Krzysztof Łyszyk, którego poprosiliśmy o komentarz, podkreśla, że cała sytuacja niewątpliwie stanowi poważny problem dla PAŻP, "choć trudno powiedzieć, aby była przez nią zawiniona". Sąd w Brukseli mógł w postępowaniu egzekucyjnym sięgnąć po środki zgromadzone w Eurocontrol, bo organizacja ta też ma siedzibę w Belgii.

– Korzystając z belgijskich przepisów o egzekucji, wierzyciel doprowadził do zajęcia wierzytelności znajdującej się w Eurocontrol, obejmującej środki przeznaczone dla PAŻP. Taki sposób prowadzenia egzekucji nie jest nowością. Belgijskie sądy już wcześniej dopuszczały zajęcia wierzytelności państw znajdujących się w Eurocontrol, a podobne działania były podejmowane również w sporach Pfizera z innymi państwami, m.in. z Rumunią – mówi money.pl Łyszyk, który jest radcą prawnym i partnerem w kancelarii LWW Łyszyk Wesołowski i Wspólnicy.

Można przypuszczać, że wybór właśnie tego sposobu egzekucji ma nie tylko znaczenie prawne, ale również praktyczne. Zajęcie środków przeznaczonych dla PAŻP wywołuje znacznie większy efekt niż egzekucja skierowana do innych potencjalnie dostępnych w Belgii aktywów państwa, np. składki UE, ponieważ może wpływać na finansowanie systemu zapewniania służb ruchu lotniczego. Jednocześnie środki znajdujące się w Eurocontrol nie wystarczą na zaspokojenie całego roszczenia, dlatego z ekonomicznego punktu widzenia ich zajęcie trudno uznać za najbardziej efektywny sposób pełnej egzekucji wyroku.

mec. Krzysztof Łyszyk, radca prawny i partner w kancelarii LWW Łyszyk Wesołowski i Wspólnicy
Wypowiedź dla money.pl

Eurocontrol umywa ręce, rząd Belgii chce zmian

W odpowiedzi na pytania money.pl Eurocontrol stwierdziła, że "nie komentuje tej sprawy, ponieważ jest ona przedmiotem toczącego się postępowania sądowego". Problem dostrzegł jednak belgijski rząd. W połowie grudnia 2025 r. przyjął projekt ustawy zatwierdzającej dodatkowy protokół między Belgią a Eurocontrol w sprawie przywilejów i immunitetów tej organizacji.

"Obecne ramy prawne Eurocontrol nie przewidują immunitetów na rzecz samej organizacji, a jedynie zasady dotyczące przywilejów i immunitetów osób powiązanych z organizacją. Dlatego konieczny jest dodatkowy protokół w celu uzupełnienia immunitetów Eurocontrol, w szczególności w odniesieniu do konfiskat z jego rąk kwot, które musi zwrócić swoim państwom członkowskim" – czytamy na oficjalnych stronach belgijskiej Rady Ministrów.

Spór o szczepionki. Belgijski sąd po stronie Pfizera

Przypomnijmy, że sprawa dotyczy wyroku wydanego 1 kwietnia 2026 r. przez sąd pierwszej instancji w Brukseli. Zgodnie z orzeczeniem Polska powinna odebrać od Pfizera około 64 mln dawek szczepionki przeciw COVID-19 oraz zapłacić 5 mld 644 mln zł. Do tej kwoty należy doliczyć również około 170 mln zł kosztów procesowych.

Źródłem konfliktu jest umowa zawarta w 2021 r. między Komisją Europejską a Pfizerem. Kontrakt został podpisany w imieniu państw członkowskich Unii Europejskiej i przewidywał zakup określonej liczby szczepionek zgodnie z ustalonym harmonogramem.

Polska w 2022 r. odmówiła dalszego odbioru części zakontraktowanych dawek. We wrześniu 2023 r. amerykański koncern skierował sprawę do sądu, domagając się wykonania umowy. Postępowanie toczyło się w Belgii, ponieważ tam została zawarta umowa między Komisją Europejską a producentem szczepionek. Belgijski sąd uznał, że Polska nie wykazała podstaw do jednostronnego odstąpienia od kontraktu. W ocenie sądu nie zostały spełnione warunki umożliwiające rozwiązanie umowy.

Pełczyńska-Nałęcz: wezwać ambasadora USA

Minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz przypomniała w piątek w programie "Tłit" Wirtualnej Polski, że sama sprawa Pfizera dotyczy "niegospodarnego podpisywania kontraktów przez poprzedni rząd". – Natomiast to zachowanie korporacji amerykańskiej niestety pokazuje, że pozwalają sobie traktować Polskę, jak jakąś kolonię amerykańską – mówiła.

– Trzeba wejrzeć prawnie w ogóle, jaki jest prawny powód i mandat do tego, żeby tak brutalnie działać wobec polskiej (instytucji – przyp. red.). Ale należy też moim zdaniem działać politycznie, wezwać ambasadora. Bardzo jednoznacznie powinniśmy pokazać, że to nie jest sposób działania z nami - dodała.

Klimczak: sytuacja jest absolutnie pod kontrolą

Dariusz Klimczak, minister infrastruktury, zapowiedział z kolei, że rząd znajdzie dodatkowe pieniądze, aby zabezpieczyć możliwość nieprzerwanego funkcjonowania Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej.

– Kwota jest duża, bo żeby zabezpieczyć funkcjonowanie PAŻP do końca roku, potrzebny jest dodatkowy miliard złotych, szacunkowo. Natomiast już pracują specjalne zespoły Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, żebyśmy mogli odpowiednio szybko zareagować na tę sytuację. To też nie jest tak, że odcięto nam z dnia na dzień dostęp do konta, do pieniędzy. PAŻP na najbliższe miesiące ma zabezpieczone środki finansowe, więc tu sytuacja jest absolutnie pod kontrolą – mówił w piątek na antenie Polsat News.

Wybrane dla Ciebie