Zmiana dla posiadaczy prawa jazdy. Kategoria B do 4,25 tony?

Sejm szykuje ważną zmianę dla kierowców, która ma rozkręcić rynek elektrycznych samochodów dostawczych w Polsce. Obecnie przegrywają one walkę o klienta z pojazdami napędzanymi tradycyjnymi silnikami ze względu na mniejszą ładowność.

ruch korek korki warszawa centrum samochody Zmiana dla posiadaczy prawa jazdy. Kategoria B do 4,25 tony?
Źródło zdjęć: © money.pl | Rafał Parczewski
Łukasz Kuczera

Obecnie sejmowe komisje pracują nad nowelizacją Ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych. Porusza ona kwestie m.in. zapisu o strefach czystego transportu. Nowe przepisy miałyby doprowadzić do częściowego odkorkowania centrów polskich miast. Przy okazji pomogłyby elektrycznym samochodom dostawczym.

Zmiana dla posiadaczy prawa jazdy. Kategoria B do 4,25 tony?

Za sprawą zmiany ustawy kierowcy z prawem jazdy kategorii B mogliby prowadzić elektryczne samochody dostawcze o dopuszczalnej masie całkowitej (DMS) do 4,25 tony. Informuje o tym "Gazeta Wyborcza".

Obecnie szczęśliwy posiadacz kategorii B może prowadzić samochód do 3,5 tony. Zmiana przepisów w przypadku elektrycznych "dostawczaków" jest o tyle znacząca, że konieczność montażu akumulatorów powoduje, że są one cięższe od spalinowych odpowiedników.

Ujawniamy strategię PiS. "Niebezpieczna dla Polski"

Elektryczne i spalinowe samochody dostawcze mają taką samą przestrzeń ładunkową, ale przewoźnicy nie mogą jej w pełni wykorzystywać w przypadku "elektryków". Obawiają się bowiem przekroczenia dopuszczalnej masy całkowitej, a co za tym idzie - otrzymania mandatu.

Jak zwraca uwagę "Gazeta Wyborcza", obecnie życie miast oparte jest o dostawy realizowane przez samochody dostawcze. Dostarczają one jedzenie do sklepów, pieczywo do piekarni, produkty do restauracji, a kurierzy rozwożą paczki do paczkomatów i osób prywatnych. Dlatego rozkręcenie rynku elektrycznych "dostawczaków" może mieć pozytywny wpływ na jakość powietrza w dużych miastach. Przyczyni się bowiem do zmniejszenia emisji spalin.

Już wcześniej Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych zwracało uwagę na to, że różnica w dopuszczalnej ładowności między spalinowymi a elektrycznymi samochodami dostawczymi jest "barierą rozwoju ekologicznego transportu i logistyki".

To właśnie owe stowarzyszenie lobbowało za zmianą przepisów i wiele wskazuje na to, że osiągnie swój skutek.

"Prawo jazdy kategorii B uprawnia do kierowania pojazdem samochodowym zasilanym paliwami alternatywnymi o dopuszczalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz nieprzekraczającej 4,25 t, jeżeli przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej 3,5 t wynika z zastosowania paliw alternatywnych" - czytamy w propozycji nowych przepisów.

Aby skorzystać z nowelizacji przepisów, kierowca będzie musiał posiadać kategorię B od co najmniej 2 lat. Zmiana powinna pomóc kierowcom i firmom transportowym. Uzyskanie prawa jazdy kategorii C, które uprawnia kierowaniem samochodami powyżej 3,5 tony, jest znacznie droższe.

Źródło artykułu: money.pl
Wybrane dla Ciebie
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Drugie polskie miasto chce mieć metro. Powstał specjalny zespół
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Gaz w Europie podrożał w tydzień o 30 proc. To największy skok od ponad dwóch lat
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Coraz częstsze ataki na infrastrukturę krytyczną. Ekspert mówi, co się dzieje w Niemczech
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Biliony z gazu i ropy? Jak wojna w Ukrainie wpłynęła na finanse Norwegii
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Trump gra cłami o Grenlandię. "Le Monde" pisze o samolikwidacji NATO
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Jedyna w kraju rafineria wznowiła pracę. Paliwa wkrótce wrócą na stacje
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Pekin kontra Tokio. Napięcia uderzają w eksport kluczowych surowców
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Spór o Lisę Cook. Sąd Najwyższy testuje granice władzy Trumpa i niezależności Fed
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Armia zajęła największe pole naftowe w Syrii. Strategiczne punkty
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Wzrost płacy minimalnej w Niemczech. Fala podwyżek
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Zakusy Trumpa na Grenlandię. Europa stawia na determinację
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"
Polskie przedsiębiorstwa "nie potrafią samodzielnie zbudować pociągów szybszych niż 200 km/h"