Zwolnienia w Poczcie Polskiej. Spór z zarządem się zaostrza

W wyniku zwolnień grupowych pracę ma stracić do 2 tys. osób. Pracownicy weszli w spór zbiorowy z pracodawcą. Dołączają kolejne związki zawodowe.

Poczta Polska wznowiła usługę. To odpowiedź na zainteresowanie PolakówPoczta Polska
Źródło zdjęć: © Getty Images

Konflikt między pracownikami Poczty Polskiej a jej zarządem trwa i z dania na dzień się zaostrza. Władze spółki nie zrezygnują z programu zwolnień, bo jak twierdzą Poczta jest w trudnej sytuacji finansowej i cięcia są konieczne.

– Niekorzystne zmiany rynkowe, które mogą mieć charakter trwały, jak rosnąca e-substytucja, powodują, że spółka musi dostosować poziom zatrudnienia do skali prowadzonych na zmniejszającym się rynku usług listowych działań oraz przy silnej konkurencji na rynku usług kurierskich – tłumaczy na łamach "Rzeczpospolitej" Justyna Siwek, rzeczniczka PP.

Koronawirus. RPO Adam Bodnar: za nieudane wybory 10 maja 2020 pełną odpowiedzialność ponosi obóz rządzący

Zlikwidowanych łącznie ma zostać 7 tys. etatów - pisze "Rzeczpospolita". Pracę w ramach zwolnień grupowych ma 2 tys. osób.

W odpowiedzi na to kolejne związki zawodowe ogłosiły spór zbiorowy z pocztowym operatorem. Zwłaszcza, że w obliczu zwolnień jednocześnie zatrudniani są ludzie z kręgów sprzyjających władzy.

Przykład? Jak pisaliśmy w Wirtualnej Polsce, była szefowa "Wiadomości" TVP Marzena Paczuska ma na Poczcie zarządzać relacjami z pracownikami.

To nie wszystko, jak informowaliśmy na łamach money.pl, do firmy przychodzą osoby związane wcześniej m.in. z MON i MSWiA.

Na Poczcie Polskiej coraz głośniej mówi się o możliwym strajku. Związkowcy chcą w ten sposób zablokować zwolnienia.

Wybrane dla Ciebie