Lotniska w USA sparaliżowane. Trump reaguje. Pasażerowie czekają
Rynek lotniczy w USA reaguje na decyzję Donalda Trumpa o wypłacie zaległych wynagrodzeń pracownikom TSA. Mimo to chaos na lotniskach utrzymuje się – w największych portach pasażerowie czekają nawet ponad cztery godziny na kontrolę bezpieczeństwa.
Władze USA zapowiadają wypłatę zaległych wynagrodzeń pracownikom Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA), którzy od połowy lutego pracowali bez pensji. Decyzję o natychmiastowych wypłatach podjął Donald Trump, jednak – jak podkreśla agencja AP – skutki kryzysu na lotniskach mogą być odczuwalne jeszcze przez wiele tygodni.
Mimo zapowiedzi poprawy sytuacji, w niedzielę największe porty lotnicze w USA nadal apelowały do pasażerów, by pojawiali się na lotniskach z wielogodzinnym wyprzedzeniem.
Wielogodzinne kolejki i utrudnienia
Na wielu lotniskach sytuacja pozostaje bardzo trudna. Port lotniczy im. George’a Busha w Houston ostrzega, że czas oczekiwania na kontrolę bezpieczeństwa może przekraczać cztery godziny.
"Mamy szansę na przełom". Polacy chcą usprawnić diagnozowanie chorób serca
Podobne komunikaty pojawiły się w innych dużych portach. Lotnisko Hartsfield-Jackson w Atlancie zaleca pasażerom przybycie z dużym zapasem czasu.
W Nowym Jorku – na lotniskach LaGuardia, John F. Kennedy i Newark Liberty – przywrócono publikowanie szacunkowego czasu oczekiwania. Jednocześnie podkreślono, że ze względu na dynamiczną sytuację dane te mogą nie oddawać rzeczywistych warunków.
Wsparcie ICE i brak rąk do pracy
W odpowiedzi na niedobory kadrowe władze federalne skierowały na lotniska agentów Urzędu ds. Imigracji i Egzekwowania Ceł (ICE), którzy mają wspierać kontrole bezpieczeństwa.
– ICE jest tam, by pomóc naszym braciom i siostrom z TSA. Będziemy tam tak długo, jak będą nas potrzebować, dopóki nie wrócą do normalnego funkcjonowania i nie uznają, że lotniska są bezpieczne – powiedział doradca Białego Domu ds. granicy Tom Homan w rozmowie z CBS.
Jak zaznaczył, czas trwania wsparcia zależy m.in. od tego, ilu pracowników TSA wróci do pracy.
Niepewna poprawa sytuacji
Nie wiadomo, jak szybko wypłata zaległych wynagrodzeń przełoży się na poprawę sytuacji na lotniskach. Według władz portu lotniczego w Charlotte pierwsze przelewy mogą trafić do pracowników już na początku tygodnia.
– Choć to działanie przynosi niezbędną ulgę, CLT popiera długofalowe rozwiązania zapewniające stabilność tej kluczowej grupy pracowników – przekazało kierownictwo lotniska.
Związkowcy ostrzegają, że problemów nie da się rozwiązać z dnia na dzień. W niektórych lokalizacjach absencja pracowników sięga nawet 40 proc., co zmusza lotniska do zamykania części punktów kontroli.
Źródło: PAP