Patricia Friedek, autorka tekstu w "Der Spiegel", zwraca uwagę na grę skojarzeń: po dodaniu do nazwy Hel jeszcze jednego "l" powstałoby angielskie słowo "hell" oznaczające piekło. "Liczba 666 kojarzy się w Biblii z bestią i to nie jest tu przypadek" - wyjaśnia. Powrót linii 666 nie uszedł uwadze zagranicznych mediów.
W rozkładzie jazdy Flixbusa linia 666 kursuje w sezonie letnim jako codzienne połączenie na trasie Kraków – Warszawa – Hel, po drodze zatrzymując się m.in. we Władysławowie, Jastarni i Juracie. Cała podróż trwa blisko 13,5 godz.
Zagraniczne media piszą o Polsce. Chodzi o ten autobus
Protesty przeciw numerowi 666 na trasie do Helu
Według "Der Spiegel" przez lata chrześcijańsko-konserwatywne grupy protestowały przeciwko linii 666 do Helu, obsługiwanej do 2023 r. przez lokalnego przewoźnika PKS Gdynia.
"Przedsiębiorstwo przyznaje, że osoby prywatne i stowarzyszenia regularnie domagały się likwidacji tej linii. Szczególne poruszenie wywołał artykuł opublikowany przez magazyn internetowy 'Fronda', który prezentuje konserwatywno-katolickie poglądy i regularnie publikuje teksty przedstawicieli Kościoła. Bez ogródek uznano w nim tę linię autobusową za propagandę "antychrześcijańską i satanistyczną" i wezwano operatorów do zmiany jej nazwy. Linia autobusowa nr 666 do Helu narusza przecież chrześcijański porządek państwa polskiego, a tym samym "dobro nas wszystkich" – pisze niemiecki tygodnik.
W tekście przypomniano, że lokalny przewoźnik ostatecznie zmienił oznaczenie linii, zastępując "szóstkę na końcu" dziewiątką. Jednocześnie, jak relacjonuje autorka, pojawiały się także petycje w sprawie przywrócenia wcześniejszego numeru, a Flixbus zdecydował się teraz wrócić do 666, co "Der Spiegel" przedstawia jako zabieg marketingowy.
"Der Spiegel": spór o numer jako przykład wpływu Kościoła
Niemiecki tygodnik łączy historię numeru autobusu z szerszym opisem sporów światopoglądowych. "Konflikt wokół numeru autobusu to tylko jeden z wielu przykładów tego, jak Kościół katolicki i związane z nim kręgi próbują wpływać na życie publiczne w Polsce. Kościół prowadzi walkę kulturową na różnych frontach" - pisze.
Jako przykład podaje decyzję jednej ze szkół z 2019 r., która usunęła książkę J.K. Rowling "Harry Potter i Kamień Filozoficzny" z listy lektur po skargach części rodziców. W tekście przytoczono argumentację: książka miała opisywać "praktyki okultystyczne, a nawet satanistyczne". Dodano też, że "rodzice opierali się na opinii wielu kościelnych dostojników".
Aborcja, projekt Stop LGBT i nastroje społeczne
W artykule opisano także stanowisko Kościoła w sprawach politycznych i społecznych. "Kościół od lat domagał się zaostrzenia przepisów dotyczących aborcji, powołując się na wartości Kościoła katolickiego - i osiągnął swój cel za rządów prawicowo-populistycznego PiS" - pisze Patricia Friedek.
Dziennikarka wskazuje również na rok 2021 i przychylność biskupów wobec "homofobicznej kampanii na rzecz projektu ustawy, który miał między innymi zakazać parad równości, uzasadniając to troską o zachowanie porządku moralnego w rodzinie". W tekście doprecyzowano, że projekt ustawy Stop LGBT złożyła Fundacja Życie i Rodzina, a media informowały o umożliwianiu zbierania podpisów pod projektem na terenach kościelnych.
Jednocześnie autorka przywołuje ocenę, że "większość sprzeciwia się ingerencji Kościoła w życie i wiarę" oraz przypomina o demonstracjach na rzecz liberalizacji prawa aborcyjnego i uznania małżeństw jednopłciowych. "Społeczeństwo coraz bardziej oddala się od Kościoła katolickiego, co potwierdzają sondaże. Jak bardzo - widać to podczas przejażdżki autobusem nr 666" - pisze.
W tekście zacytowano też wypowiedź jednego ze współpasażerów autobusu nr 666, który stwierdził, że "wierzy w Boga, a nie Kościół". "To zdanie dobrze oddaje nastawienie wielu Polaków i Polek: potrzeba wiary jest, ale z Kościołem prawie nikt już nie ma wiele wspólnego. I najwyraźniej Kościołowi też już nie udaje się jednoczyć społeczeństwa" - ocenia autorka.
Źródło: "Der Spiegel", Deutsche Welle