Wiceszef PiS nie zgadza się z ceną benzyny. Wyjaśniamy, czy to "wina Tuska"

"Nie da się tych cen wyjaśnić kursem dolara i ceną ropy" – napisał w mediach społecznościowych wiceprezes PiS Tobiasz Bocheński. Polityk przekonuje, że w szczycie kryzysu wywołanego wojną w Ukrainie paliwa były tańsze. Tymczasem ceny gotowych paliw, które Polska musi sprowadzać, od 2023 r. wzrosły o niemal 70 proc.

Tobiasz Bocheński krytykuje rząd za ceny paliwTobiasz Bocheński krytykuje rząd za ceny paliw
Źródło zdjęć: © East News | East News, PIOTR JEDZURA, REPORTER, Tomasz Jędrzejowski
Robert Kędzierski

Ceny paliw przekroczyły psychologiczną granicę 9 zł za litr. Najnowsze prognozy ekspertów E-petrol wcale nie są optymistyczne. Benzyna w tym tygodniu ma kosztować średnio od 8,99 do 9,28 zł za litr, Pb98 od 8,83 do 8,99 zł za litr, a autogaz od 3,10 do 3,21 zł.

Głos w sprawie zabrał Tobiasz Bocheński. Wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości i poseł do Parlamentu Europejskiego w swoim wpisie w mediach społecznościowych wprost oskarżył obecną koalicję o celowe zawyżanie cen.

"Gdy Tusk mówił 24 stycznia 2023 r. w Siedlcach o benzynie za 5,19 zł, baryłka ropy kosztowała 373 zł 30 gr.; za Pb95 płaciliśmy 6,59 zł. Dziś: baryłka ropy to 394 zł 70 gr.; Pb95 to 7,99 zł. Różnica w zł w cenie baryłki to niespełna 6 proc. Ale różnica w cenie benzyny to 21 proc. Nie da się tych cen wyjaśnić kursem dolara i ceną ropy. Ten rząd łupi Polaków. Tusk = bankructwo!" – napisał.

Na te zarzuty Orlen odpowiedział, wskazując na dane, które poseł Bocheński pominął. "Panie Pośle, to tak jakby próbować zrozumieć ceny masła, obserwując notowania wołowiny. Ceny paliw w Polsce zależą od notowań gotowych paliw na światowych giełdach. A te w styczniu 2023 spadały poniżej 920 dolarów za tonę. Dziś dobijają do 1500 dolarów za tonę" – czytamy w komunikacie koncernu.


DLA CIEBIE
Przetestował setki zawodów. Który wybrałby na start? - Wojciech Kaczmarczyk II Pierwsza praca #4 

Skąd bierze się cena paliwa w Polsce? Amsterdam dyktuje warunki

Dlaczego ta cena ma tak duże znaczenie? Polska nie jest krajem samowystarczalnym w kwestii produkcji paliw. Krajowe rafinerie nie są w stanie pokryć 100 proc. zapotrzebowania rynku wewnętrznego. Dlatego ok. 30 proc gotowej benzyny i oleju napędowego musimy importować.

Ceny gotowych produktów ustala się na międzynarodowych giełdach, z których najważniejszą dla Europy jest rynek ARA (Amsterdam-Rotterdam-Antwerpia). A tam cena nie zależy wyłącznie od aktualnych notowań surowej ropy naftowej (np. typu Brent), ale od kosztów i marż rafineryjnych w Europie, a także od dostępności infrastruktury oraz globalnego popytu na gotową benzynę czy diesla, co ostatecznie znajduje odzwierciedlenie w cenach hurtowych w Polsce. Jeśli w Europie brakuje mocy przerobowych, gotowe paliwo drożeje na giełdach znacznie szybciej niż sama ropa.

Z danych TradingView wynika, że cena diesla w porcie ARA wzrosła od 2023 do dziś z ok. 900 USD/t do ok. 1500 USD/t, czyli o około 100 proc. Innymi słowy, cena gotowego paliwa podwoiła się w ciągu trzech lat.

Cena diesla w porcie ARA
Cena diesla w porcie ARA © wp.pl

Kolejnym czynnikiem destabilizującym rynki są napięcia na Bliskim Wschodzie. Inwestorzy reagują nerwowo na skutki ataków dronów w rejonie Rijadu i Medyny, które doprowadziły do czasowego wstrzymania pracy strategicznego saudyjskiego ropociągu Wschód-Zachód. Dodatkowo, trwający konflikt zbrojny z udziałem USA, Izraela i Iranu doprowadził do faktycznej blokady strategicznej cieśniny Ormuz.

Bliski Wschód to – pomimo wszelkich zmian i rewolucji łupkowej, jaka dokonała się na świecie – nadal najważniejsze miejsce wydobycia ropy naftowej. Około 1/3 światowej produkcji odbywa się w tym rejonie świata i nie da się go w żaden inny sposób zastąpić – tłumaczy w swojej analizie Dawid Czopek, ekspert rynku paliwowego.

Czy paliwa może zabraknąć?

Nie tylko cena paliwa budzi niepokój, ale i jego dostępność. Francuscy kierowcy coraz częściej zmagają się z utrudnionym dostępem do paliwa. Jak wynika z danych rządowego portalu Prix‑carburants.gouv.fr, na części stacji pojawiają się braki przynajmniej jednego typu paliwa.

Nie oznacza to jednak ogólnokrajowego kryzysu – chodzi głównie o lokalne, incydentalne przerwy w dostawach, a nie systemowy niedobór. Potwierdza to Dawid Czopek. – Sytuacja we Francji wynika z decyzji koncernu TotalEnergies o oferowaniu paliwa na stacjach poniżej ceny hurtowej – wyjaśnia.

Oferując paliwo znacznie taniej niż konkurencja, doprowadził do kolejek na własnych stacjach oraz protestów innych operatorów. W praktyce właściciele innych stacji paliw, aby sprzedawać paliwo w podobnej cenie jak Total, musieliby ponosić stratę – dodaje ekspert.

Jak tłumaczy, Total może pozwolić sobie na sprzedawanie paliwa taniej, ponieważ zarabia bardzo duże pieniądze na wydobyciu ropy. – I tym różni się od Orlenu. Francuzi zarabiają też sporo na handlu gazem LNG – Total jest jednym z największych na tym rynku. Zarabiają też na rafinacji – tłumaczy.

Paliwa na razie nie brakuje, choć gdy patrzę, jak uszczuplają się rezerwy w poszczególnych krajach, to jako świat jesteśmy na mocnej rezerwie – podkreśla Dawid Czopek.

Paliwa w Polsce obciążone daninami

Cena, którą kierowcy płacą na stacji, jest też w dużej mierze efektem akcyz, podatków i danin. Co doskonale widać, jeśli rozbijemy cenę detaliczną na czynniki pierwsze. Z danych analityków BM Reflex wynika, że przy średniej cenie litra paliwa na poziomie 9 zł, sam produkt bez żadnych obciążeń podatkowych kosztowałby zaledwie 5,70 zł. Oznacza to, że różnego rodzaju daniny państwowe stanowią obecnie aż 37 proc. ostatecznej ceny, jaką widzimy na dystrybutorze.

Na kwotę 3,30 zł, stanowiącą obciążenia fiskalne w litrze paliwa za 9 zł, składają się trzy główne pozycje. Największą z nich jest podatek VAT, który po zakończeniu działania tarczy antyinflacyjnej (pakietu CPN) wrócił do stawki 23 proc., co przekłada się na 1,68 zł na każdym litrze. Kolejnym elementem jest podatek akcyzowy wynoszący 1,16 zł, a stawkę podatkową zamyka opłata paliwowa w wysokości 45 groszy.

Z kolei pozostałe 5,70 zł (czyli 63 proc. ceny detalicznej) to koszty związane z samym rynkiem paliwowym. Zdecydowanie największym składnikiem tej kwoty jest koszt rafinerii, który wynosi aż 5,51 zł za litr. Reszta to marża detaliczna stacji benzynowej, szacowana średnio na zaledwie 11 groszy, oraz opłata emisyjna wynosząca 8 groszy.

Wybrane dla Ciebie