Bitcoin bije kolejne rekordy. Kluczowa granica przekroczona

Bitcoin w poniedziałek przebił wartość 65 tys. dolarów, osiągając najwyższy kurs od roku 2021. Co napędza wzrost wirtualnej waluty? Czy ma ona szansę na jeszcze większą wartość? Eksperci wskazują przyczyny i podkreślają, że przełomowy dla notowań może okazać się kwiecień.

People are passing by a Bitcoin office in Istanbul, Turkey, on February 28, 2024. Bitcoin has increased by nearly fifty percent in the last 30 days, reaching the 64 thousand level. (Photo by Umit Turhan Coskun/NurPhoto via Getty Images)Bitcoin przekroczył kolejną granicę
Źródło zdjęć: © GETTY | NurPhoto
Robert Kędzierski

Bitcoin, najpopularniejsza wirtualna waluta na świecie, nie przestaje świętować triumfów. Zaledwie kilka dni temu jej notowania przekroczyły 60 tys. dolarów - po raz pierwszy od 2021 roku. I kiedy część ekspertów spodziewała się, że przestrzeni na dalsze wzrosty już nie ma, bitcoin pokonał kolejną granicę.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Awantura o pomysł nowego zakazu. "To jest zamordyzm"

Bitcoin pokonał kolejną granicę

W poniedziałek - co prawda na krótko - wirtualna waluta przebiła wartość 65 tys. dolarów. Eksperci, na których powołuje się Bloomberg wskazują, że za wzrostami stoją amerykańskie fundusze ETF (Exchange-Traded Fund - specjalny rodzaj funduszu inwestycyjnego, który jest notowany na giełdzie). Działalność rozpoczęły stosunkowo niedawno - 11 stycznia. Szybko potwierdziły się opinie części ekonomistów, którzy przekonywali, że decyzja amerykańskich regulatorów dopuszczająca do rynku ten rodzaj podmiotów, podniesie wartość wirtualnej waluty. A ma już ona za sobą spory wzrost - w ciągu 12 miesięcy bitcoin urósł o 186 proc.

Media za oceanem wskazują na dwie spółki, które napędzają ruch na bitcoinie - to BlackRock i Fidelity, które zaczęły przeprowadzać koncentrację. Funduszy ETF, które aktywnie handlują wirtualną walutą, jest obecnie 10.

Kwiecień może być kluczowy

Eksperci wskazują z kolei na kwiecień. Wówczas to będzie miał miejsce tzw. halving. W skrócie to proces, w którym nagroda za wydobycie bloku (czyli ilość nowych Bitcoinów przyznawanych górnikom za rozwiązanie matematycznego zadania) zostaje zmniejszona o połowę.

Jak wyjaśnia Konrad Ogrodowicz, zarządzający funduszami, Superfund TFI na łamach Parkietu w praktyce oznacza to, że "podaż bitcoina spadnie o połowę". "Jest to niewątpliwie pozytywne zjawisko i zawsze w przeszłości zapowiadało hossę" - wyjaśnił. Zbliżający się halving jest jednym z głównych motorów wzrostu wartości bitcoina. Możliwe więc, że bitcoin w swoim wzroście się nie zatrzyma i zaatakuje kolejną barierę - 69 tys. dol. Nie ma jednak pewności, że notowania wirtualnej waluty nie zaczną gwałtownie spadać.

Wybrane dla Ciebie