Jak zachowa się złoty po wyborach? "Tak było w Rumunii, tak będzie i u nas" [OPINIA]

Pierwsze reakcje na wygraną faworyta rynków są zawsze pozytywne dla krajowej waluty. Polski rynek albo głęboko wierzy w zwycięstwo Rafała Trzaskowskiego, albo nie widzi problemu w przypadku jego przegranej - pisze w opinii dla money.pl Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ.

wybory a złotyWpływ zwycięstwa Trzaskowskiego bądź Nawrockiego będzie widać na giełdzie
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Agencja Wyborcza.pl, PAP | Adam Stepien, Maciej Bledowski, Tomasz Wojtasik
Dawid Czopek
258

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Przy okazji zbliżającego się rozstrzygnięcia wyborów prezydenckich postanowiłem przyjrzeć się, jak ich rezultat wpłynie na poszczególne aktywa finansowe. Zacznę od polskiego złotego.

Nie mam wątpliwości, że w przypadku zwycięstwa Rafała Trzaskowskiego najpierw dojdzie do umocnienia polskiej waluty. Pierwsze reakcje na wygraną faworyta rynków, a za takiego z pewnością można uznać Trzaskowskiego, zawsze są pozytywne dla krajowej waluty. Tak było w przypadku niedawnego rozstrzygnięcia w Rumunii, tak będzie i u nas.

Oczywiście oznacza to też, że na zwycięstwo Karola Nawrockiego polski złoty zareaguje osłabieniem. Tak było zaraz po pierwszej turze wyborów, gdy prawicowi kandydaci otrzymali w głosowaniu niespodziewanie wysoki rezultat.

Ciekawsze są jednak bardziej długoterminowe konsekwencje.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Odcinek 6 - Analizuj, nie zgaduj - wykorzystanie danych w strategii marketingowej.

Zwycięstwo Trzaskowskiego może oznaczać, że z politycznego punktu widzenia RPP będzie głosować za bardziej łagodną polityką monetarną, co w dłuższej perspektywie będzie związane z mniejszą atrakcyjnością lokowania w polskich złotych, a w konsekwencji niższy kurs naszej waluty.

Część analityków rynku uważa, że inny rezultat może zaowocować większą chęcią rzucania kłód pod nogi rządzącej koalicji przez tych członków RPP, których sympatie związane są z obecną opozycją, co spowoduje, że stosunkowo wysokie stopy procentowe przełożą się na atrakcyjność lokowania w złotym.

Oczywiście należy brać pod uwagę także wiele innych czynników, jak choćby ryzyko przyspieszonych wyborów i zawiązanie nowej, niechętnej Unii koalicji. Pewnie taka sytuacja nie nastąpi natychmiast, ale na pewno z punktu widzenia zagranicznych inwestorów, takie ryzyko wzrośnie.

Nic tak nie drażni rynku

Ryzyko to, moim zdaniem, będzie szczególnie widoczne na polskiej giełdzie. Znakomite zachowanie naszego rynku oraz "moda na Polskę", jaka powstała w ostatnich tygodniach, z pewnością zostaną na nowo przeanalizowane przez inwestorów.

Uważam, że tutaj wpływ zwycięstwa Trzaskowskiego bądź Nawrockiego będzie dużo bardziej jednoznaczny, niż w przypadku polskiej waluty.

Znaczna część spółek notowanych na giełdzie ma istotny udział Skarbu Państwa jako akcjonariusza. Ryzyko zmian władz w tych spółkach, związane z przyspieszonymi wyborami, stawiać będzie pod znakiem zapytania dobrze przyjęte przez rynek strategie rozwoju tych spółek.

Strategie te, przynajmniej na papierze, mówią o inwestycjach, ale przede wszystkim takich, które wiążą się z pozytywną stopą zwrotu, a nic tak nie drażni rynku jak trwonienie pieniędzy akcjonariuszy na coś, co od samego początku ma nikłe szanse na powodzenie.

Także ryzyko wprowadzenia specjalnych podatków od nadmiarowych zysków przeznaczanych na cele społeczne czy związane z obronnością może skłonić część inwestorów do realizacji zysków.

Mogą pojawić się także bardziej populistyczne pomysły ze strony koalicji rządzącej, a te mogą być finansowane pieniędzmi spółek Skarbu Państwa.

Ale to, co wydaje mi się najistotniejsze dla trwających obecnie wzrostów, to względny spokój wokół naszej giełdy i pewien rodzaj konsensusu o nieszkodzeniu jej. Jedynie czasami mącony słowami o tym, że niektóre sektory gospodarki nie są po to, żeby zarabiać.

Brak weekendowych tweetów o nowych pomysłach czy zamiarach dotyczących zmian w prawie, jest z pewnością równie mocno doceniany przez giełdę, jak zapowiedzi racjonalizacji działań.

Rynek żyje wyborami

W momencie, kiedy piszę ten artykuł, trwa w Warszawie duża konferencja giełdowa zorganizowana przez jedno z czołowych biur maklerskich. Duże zainteresowanie inwestorów z kraju i zagranicy świadczy o atrakcyjności naszego rynku. Temat wyborów poruszany jest bardzo często zarówno w oficjalnych spotkaniach, jak i kuluarowych rozmowach.

O ile istnieje kompromis co do tego, że zwycięstwo Trzaskowskiego byłoby pozytywnym sygnałem, to wydaje mi się, że nie ma przekonania, iż wygrana Nawrockiego musiałaby oznaczać katastrofę.

Wielu podkreśla fakt, że przecież obecnie prezydent i premier pochodzą z różnych stron politycznego sporu i nie przeszkadza to giełdzie rosnąć.

Polski rynek po środowej sesji znalazł się blisko wieloletnich maksimów. Zatem albo głęboko wierzy w zwycięstwo Trzaskowskiego, albo nie widzi problemu w przypadku jego przegranej.

Pamiętajmy także, że w najważniejszych wyborach na świecie największe banki inwestycyjne potrafią mieć własne badania. Na pewno było tak w trakcie referendum brexitowego, ale czy nasz rynek jest na tyle istotny, żeby zlecać tego typu badania, tego nie wiem.

Z pewnością jest duża korelacja pomiędzy zachowaniem naszego rynku a szansami na zwycięstwo kandydata KO przedstawianymi przez jedną z wiodących platform do prognozowania. W przypadku wyborów w USA dużo lepiej przewidziała wynik niż oficjalne sondażownie.

Na koniec zostały nam jeszcze obligacje. Tutaj mogę posłużyć się jedynie analogią do rynku rumuńskiego. Rentowności rumuńskich dziesięcioletnich papierów skarbowych o stałym oprocentowaniu przed jesiennymi - ostatecznie unieważnionymi wyborami prezydenckimi w Rumuniioscylowały wokół 6,6 proc.

Po pierwszej turze wyborów w maju tego roku, gdzie bardzo dobry wynik uzyskał prawicowy kandydat i wydawało się niemal pewne, że to on zostanie nowym prezydentem, rentowności wzrosły do poziomu 8,4 proc., by ostatecznie po zwycięstwie innego kandydata spaść do poziomu 7,4 proc. Przy czym należy zauważyć, że zmiana rentowności takich obligacji o 1 punkt procentowy np. z 6,5 proc. na 7,5 proc., oznacza zmianę ceny obligacji o około 7,5 proc., czyli jak na obligacje - bardzo dużo.

Nigdy niczego nie można powiedzieć na pewno

Znów trudno mi powiedzieć, czy podobnie będzie w Polsce, ponieważ systemy prezydenckie mają pewne różnice. Myślę jednak, że przykładem rumuńskim można się posłużyć.

Jak ostatecznie zakończą się wybory i jaki wpływ będą miały na rynki finansowe, przekonamy się dopiero po 1 czerwca. Warto pamiętać, że w przypadku rynków finansowych nigdy niczego nie można powiedzieć na pewno.

Zwycięstwo Trumpa miało oznaczać znakomity czas dla USA i problemy reszty świata, a skończyło się bessą w Stanach Zjednoczonych i rekordowymi napływami na giełdy krajów europejskich.

Pierwsza kadencja tego prezydenta miała być katastrofą, podobnie jak COVID-19, a skończyło się rekordami na giełdach.

Mnie pozostaje tylko życzyć nam wszystkim dobrego wyboru. Takiego, który pozwoli naszej giełdzie w długiej perspektywie bić kolejne rekordy, bo w moim odczuciu mocny rynek odzwierciedla to, że kraj i jego gospodarka rozwijają się we właściwym kierunku.

Autorem jest Dawid Czopek, zarządzający Polaris FIZ

Wybrane dla Ciebie

Rakiety, ropa i rynki. A co z Polską? Trzy scenariusze dla inwestorów [OPINIA]
Rakiety, ropa i rynki. A co z Polską? Trzy scenariusze dla inwestorów [OPINIA]
Ewakuacja Polaków z Izraela. MSZ podało szczegóły. To utrudnia akcję
Ewakuacja Polaków z Izraela. MSZ podało szczegóły. To utrudnia akcję
Kawalerka pana Jerzego. Ruch prokuratury w sprawie Karola Nawrockiego
Kawalerka pana Jerzego. Ruch prokuratury w sprawie Karola Nawrockiego
Dreamliner Boeinga musiał zawrócić po godzinie lotu
Dreamliner Boeinga musiał zawrócić po godzinie lotu
Plan giganta dla Europy. CEO Microsoftu pokazał konkrety
Plan giganta dla Europy. CEO Microsoftu pokazał konkrety
Ruszają wakacje pod Tatrami. W tym terminie pokoje całkowicie zajęte
Ruszają wakacje pod Tatrami. W tym terminie pokoje całkowicie zajęte
Minister rozlicza inwestycje z KPO. Na to poszły pieniądze
Minister rozlicza inwestycje z KPO. Na to poszły pieniądze
Emerytury z KRUS dla Ukraińców. "To nasza odpowiedź na pogłoskę"
Emerytury z KRUS dla Ukraińców. "To nasza odpowiedź na pogłoskę"
Deficyt budżetu Polski. Ministerstwo Finansów ujawnia dane za maj
Deficyt budżetu Polski. Ministerstwo Finansów ujawnia dane za maj
Co z cenami nawozów? Cła zbiegają się w czasie z walkami na Bliskim Wschodzie
Co z cenami nawozów? Cła zbiegają się w czasie z walkami na Bliskim Wschodzie
"Marie Curie" ma się pojawić na banknocie 20 euro. A gdzie "Skłodowska"?
"Marie Curie" ma się pojawić na banknocie 20 euro. A gdzie "Skłodowska"?
Chiński przemysł spowalnia. Impulsem dla gospodarki jest krajowa konsumpcja
Chiński przemysł spowalnia. Impulsem dla gospodarki jest krajowa konsumpcja