Katastrofa demograficzna. Analitycy chcą dać 208 tys. 800 złotych na dziecko
800 Plus i „babciowe” nie spełniły swojej roli i nie wpłynęły pozytywnie na demografię w Polsce - uważają analitycy z Klubu Jagiellońskiego. Dlatego proponują wprowadzenie jednorazowego świadczenia w wysokości 208 tys. 800 zł na nowo narodzone dziecko.
Programy takie jak 800 Plus czy "Aktywny rodzic" miały poprawić sytuację demograficzną w Polsce, ale nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. Liczba urodzeń wciąż spada, mimo ogromnych nakładów finansowych na te świadczenia - podkreślają autorzy pomysłu Paweł Musiałek i Piotr Trudnowski.
Wprowadzenie Programu 200 000 Plus oznaczałoby zmianę strategii wsparcia rodzin. Zamiast rozłożonych na lata miesięcznych świadczeń, rodziny otrzymywałyby dużą jednorazową kwotę po narodzinach dziecka. Taki zastrzyk finansowy miałby wpłynąć na decyzję o potomstwie.
"Poddajemy pod dyskusję pomysł, by od 2027 r. zlikwidować powszechność świadczenia 800 Plus na dziecko oraz świadczenia z tytułu <Aktywnego Rodzica>. Zamiast tego niech 'ustawieniem fabrycznym' polityki prorodzinnej będzie jednorazowy transfer 208 800 złotych na rzecz rodziców w ciągu miesiąca od urodzenia dziecka" - czytamy.
Była spektakularna upadłość. Dziś legendarna polska marka wraca na salony
Musiałek i Trudnowski tłumaczą, że 208 tys. 800 zł to równowartość wypłacanego przez 18 lat świadczenia 800 plus (172 tys. 800 zł) oraz wsparcia w ramach "babciowego" 36 tys. zł).
"Mówiąc wprost – w perspektywie długoterminowej to się po prostu w budżecie państwa zbalansuje. Wydamy te same pieniądze, ale być może efektywniej. Jednocześnie zakładamy, że dla rodziców dzieci już urodzonych dwa kluczowe programy demograficzne działają tak, jak dotychczas. Oznacza to w praktyce wyższe wydatki dziś, a niższe w przyszłości" - dodano.
200 tys. zł - zdaniem pomysłodawców - mogłoby zostać wykorzystane na zakup mieszkania lub większe auto. W ten sposób młode rodziny poprawiłyby jakość swojego życia.
Autorzy zwracają jednak uwagę, że istnieją obawy, iż wprowadzenie tak dużej kwoty mogłoby wpłynąć na wzrost cen nieruchomości. Dlatego należałoby rozważyć, jak przeciwdziałać takim skutkom ubocznym, dostosowując politykę publiczną do aktualnych warunków rynku mieszkaniowego. To rodzice decydowaliby czy chcą otrzymać jednorazowo 200 tys. zł, czy pozostać przy obecnym wsparciu - 800 plus i "babciowym".
Gdzie znaleźć pieniądze
Analitycy Klubu Jagiellońskiego podkreślają, że w zeszłym roku państwo przeznaczyło na program 800 plus 62,8 mld zł. Natomiast koszt "babciowego" wyniósł 6,2 mld zł. "Jednorazowa wypłata świadczenia 200 000 Plus dla wszystkich urodzonych w minionym roku dzieci obciążyłaby budżet kwotą 49,5 mld zł, które państwo musiało wypłacić <z góry> w miejsce rozłożonych na 18 lat zobowiązań" - czytamy.
Jak znaleźć na to środki? Postuluje się m.in. rezygnację z 13. i 14. emerytury, które tylko w tym roku mają kosztować 33 mld zł. A z każdym rokiem świadczenia emerytalne będą jeszcze bardziej obciążać budżet, gdyż społeczeństwo się starzeje. Natomiast spada koszt programu 800 plus, gdyż rodzi się coraz mniej dzieci.
Jest coraz mniej Polaków
Przypomnijmy, że ekonomista Rafał Mundry na portalu społecznościowym X zaprezentował dane Ministerstwa Cyfryzacji na temat liczby urodzeń w Polsce. Wynika z nich, że w ciągu pięciu lat ta liczba spadła o 125 tys.
Na koniec 2025 r. w Polsce mieszkało 37,332 mln osób. To oznacza spadek rok do roku o 157 tys. osób. W coraz większej liczbie regionów wskaźnik dzietności spadł poniżej jednego dziecka na kobietę, co oznacza, że jeśli trend się utrzyma, nie będzie w naszym kraju zastępowalności pokoleń.
Starzenie się społeczeństwa oraz brak dzieci doprowadzą do zwolnienia gospodarki. - W ciągu najbliższych 25 lat tendencje demograficzne ograniczą wzrost dochodu na mieszkańca Polski o niemal jedną czwartą - pisał główny analityk money.pl Grzegorz Siemionczyk.
Źródło: klubjagiellonski.pl