Koronawirus nauczył nas dyscypliny. Pożyczka to ostateczność

W trudnych czasach nie chcemy dodatkowych zobowiązań i choćby wymagało to finansowej żonglerki, jak ognia unikamy pożyczek.

Pandemia i wywołały nią kryzys spowodował, że Polacy oszczędzająPandemia i wywołały nią kryzys spowodował, że Polacy oszczędzają
Źródło zdjęć: © Pixabay
Martyna Kośka

Czy w czasie kryzysu gospodarczego liczba udzielanych pożyczek spada – bo ludzie mniej kupują i zdecydowanie bardziej kontrolują wydatki – czy też wprost przeciwnie: rośnie, gdyż wielu konsumentów musi reperować budżet pożyczką?

Biuro Informacji Kredytowej przyjrzało się danym, jakie ma od współpracujących z nim firm i wyjaśniło wątpliwości: w okresie styczeń - październiku 2020 r. firmy udzieliły o 28,6 proc. mniej pożyczek pozabankowych - informuje PAP, powołując się na dane BIK

Nie tylko pożyczamy rzadziej, ale też niższe kwoty. Średnia wartość udzielonej w październiku 2020 r. pożyczki pozabankowej wyniosła 2 tys. 334 zł, zaś rok temu była wyższa o 6,3 proc.

W samym październiku firmy pożyczkowe współpracujące z BIK udzieliły pożyczek na kwotę niższą o 32,8 proc.

Co jeszcze wynika z danych? W ostatnich dziesięciu miesiącach odminowały pożyczki w kwocie nieprzekraczającej 1 tys. zł. Tylko 9 proc. umów dotyczyło pożyczenia kwoty co najmniej 5 tys. zł.

To samoograniczanie się dotyczy nie tylko pożyczek. Dane wyraźnie pokazują, że Polacy rzadziej ubiegają się również o kredyty.

Covid wpłynął na firmy. "Najszybciej w historii przyspieszył cyfryzację"

Wybrane dla Ciebie