Notowania

waluty
04.12.2019 08:21

Kursy walut. RPP zdecyduje o stopach procentowych

Złoty wyhamował wzrost, ale nadal kurs euro pozostaje relatywnie nisko, w okolicach 4,28. W środę RPP kończy posiedzenie decyzyjne, którego wynik nie powinien jednak wpłynąć na wycenę polskiej waluty.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Kursy walut. Co ze złotym? (Fot: Arkadiusz Ziolek/ East News)

Po imponujących poniedziałkowych wzrostach wartości złotego, wczoraj kurs EUR/PLN stabilizował się w okolicach 4,28. Złotego nadal wspierały zmiany na rynku głównej pary walutowej, gdzie kurs EUR/USD oscylował blisko ostatnich szczytów, przy 1,108-1,109. Wtorek nie przyniósł ważnych nowych informacji, stąd rynki nadal pozostawały pod wpływem dotychczasowych tematów, w tym bieżących danych gospodarczych oraz przebiegu amerykańsko-chińskich rozmów handlowych.

Dobre nastroje na rynku podtrzymują ostatnie publikacje PMI, które pokazały, że nie tylko Niemcy, strefa euro, czy Chiny poprawiły wyniki, ale ogólnie po półrocznej recesji globalnie przetwórstwo przemysłowe również się ożywiło. Wskaźnik PMI światowej produkcji (wg danych JP Morgan i Markit) wzrósł w listopadzie do 50,3 wobec 49,8 w październiku. Jeśli poziom powyżej 50 pkt, oddzielający wzrost od recesji, zostałby utrzymany również w grudniu, mogłoby to sygnalizować, że przyszły rok nie będzie aż tak zły, szczególnie że wyraźną poprawę pokazały nastroje w Chinach.

Forex w Polsce. KNF przygotowała nowe obowiązki dla brokerów

Na razie jednak brak perspektyw szybkiego podpisania 1. Fazy pozarumienia handlowego ciąży chińskiemu juanowi (we wtorek D.Trump wspominał o możliwości zawarcia umowy z Chinami dopiero po wyborach jesienią 2020 roku), co ogranicza wzrosty naszej waluty. W rezultacie pomimo nadal relatywnie wysokich notowań EUR/USD, złoty wyhamował umocnienie, we wtorek "trzymany" przez osłabiającego się juana konsolidował się w okolicach 4,28.

Nominalnie kurs USD/CNY wzrósł powyżej 7,07 - poziomu ostatni raz notowanego w październiku br. Ponadto, na rynek powrócił temat ceł, jakie USA mogłyby nałożyć na Europę. Mówi się o dodatkowych taryfach na francuskie produkty o wartości blisko 2,4 miliarda USD, w odpowiedzi na podatek od przychodów cyfrowych, który uderza w duże amerykańskie firmy technologiczne (wg. przedstawiciela handlowego USA R.Lighthizera francuski podatek od usług cyfrowych „dyskryminuje amerykańskie firmy”).

Na liście "potencjalnych celów" znajdą się m.in. francuskie wina musujące, sery, torebki i kosmetyki do makijażu. Cła mają być nałożone na początku 2020 r. Groźba kolejnego konfliktu handlowego dodatkowo nie sprzyja nastrojom na EM, ciążyłaby bowiem europejskiej gospodarce, która już wyraźnie spowolniła.

W kraju trwa dwudniowe posiedzenie RPP, którego wynik poznamy w środę po południu. Choć chyba nikt na rynku nie oczekuje zmiany parametrów polityki monetarnej NBP, warto będzie zwrócić uwagę na konferencję prasową prezesa A. Glapińskiego i dwóch innych członków komitetu decyzyjnego. Po publikacji szczegółów PKB za III kwartał, pokazujących, że wyraźnie obniżyło się tempo wzrostu popytu krajowego (choć nadal pozostaje na dość wysokim poziomie 3,9 proc. r/r) pomimo wysokiego wzrostu dochodów oraz dobrych nastrojów konsumentów, rynek FRA coraz wyraźniej zaczął grać pod obniżki stóp procentowych w Polsce, już w całości wyceniając spadek kosztu pieniądza NBP o 25 pb. w perspektywie 2021r.

Oczekiwane w scenariuszu bazowym NBP wyhamowanie tempa wzrostu PKB w okolice 3,3 proc.-3,6 proc. w latach 2020-2021 sprawia, że również część członków RPP zaczęła wspominać o możliwych cięciach stóp. Ostatnio o takim scenariuszu mówił m.in. E.Łona. Większość decydentów w Radzie nadal jednak opowiada się za stabilnym kosztem pieniądza w najbliższych kwartałach, stąd zapewne podtrzymana zostanie ocena, że „obecny poziom stóp procentowych sprzyja utrzymaniu polskiej gospodarki na ścieżce zrównoważonego wzrostu oraz pozwala zachować równowagę makroekonomiczną”, zaś prezes A.Glapiński, podczas konferencji prasowej przypomni o zakładanej stabilizacji stóp procentowych w dłuższej perspektywie.

Ostatecznie, podtrzymanie poparcia dla stabilnych stóp (przy spowalniającej aktywności gospodarczej Polski i utrzymującej się inflacji konsumenckiej w akceptowanych przez NBP przedziale) nie powinno mieć wpływy na notowania złotego, który nadal pozostawać powinien pod dominującym wpływem czynników globalnych.

W tym kontekście ważne będą piątkowe publikacje z amerykańskiego rynku pracy (w tym: raport NFP, stopa bezrobocia i średnia godzinowa stawka płac). Jak zwrócili uwagę ekonomiści Banku, dane prawdopodobnie będą podbite w górę przez zakończenie strajku w General Motors. Ogólny obraz rynku pracy w USA powinien więc nadal pozostawać pozytywny, co poprzez wzrosty dolara względem euro może osłabiać złotemu.

Przedsmak solidnego piątkowego NFP (prognoza: 175 tys.) powinna dać środowa publikacja ADP (prognoza: 140 tys.). Dzisiaj rynki globalne wypatrywać będą też usługowych PMI (m.in. z Niemiec i strefy euro) oraz ISM dla usług z USA. Ogólnie więc złoty nadal pozostawać powinien pod presją podaży, a w perspektywie końca grudnia notowania EUR/PLN powinny kierować się do 4,35.

Joanna Bachert, PKO BP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: waluty, forex, kursy, wiadomości, pieniądze, pieniądze
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
05-12-2019

Żart?No tak. Czyli wszyscy zgodnie twierdzą, że inflacja w Polsce jest marginalna. Nie oszczędzajcie. Bierzcie kredyty. To nieodpowiedzialne.

04-12-2019

LeonidasRPP od 5 lat nie pracuje tylko pobiera apanaże z podatków za posiedzenia , które niczego nie wnoszą .

Rozwiń komentarze (2)