Trwa ładowanie...
Notowania
Przejdź na
oprac. PRC
|
aktualizacja

Mateusz Morawiecki o kryzysie inflacyjnym. "Raty stały się poważnym obciążeniem"

125
Podziel się:

- Inflacja doprowadziła do sytuacji, w której wielu Polaków zastanawia się, co zrobić ze swoimi oszczędnościami. Raty stały się poważnym obciążeniem - stwierdził premier Mateusz Morawiecki. Szef rządu odniósł się też do kryzysu energetycznego, zapowiadając kolejne dopłaty do opału ze "sprawiedliwym mechanizmem".

Mateusz Morawiecki o kryzysie inflacyjnym. "Raty stały się poważnym obciążeniem"
Premier Mateusz Morawiecki podczas konferencji prasowej w siedzibie Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie (sko) PAP/Marcin Obara (PAP, PAP/Marcin Obara)

Premier rządu Mateusz Morawiecki podczas wtorkowej konferencji prasowej poinformował, że polskie finanse są stabilne. - Obywateli, których interesuje stabilność sektora finansowego, chcę zapewnić, że ta stabilność jest i będzie w przyszłości - mówił.

Odniósł się jednak do bardzo wysokiej inflacji, która bezpośrednio odbija się na finansach obywateli. - Inflacja oraz raty kredytu, które rosną, są poważnym obciążeniem domowych budżetów. Dlatego przygotowaliśmy cały pakiet rozwiązań - rządowe wakacje kredytowe - mówił premier.

"Nie żałujmy banków"

Podkreślił, jest to rozwiązanie realizowane w ciężar "bardzo wysokich zysków banków". - Po stronie sektora bankowego ten koszt będzie rozkładał się w dwóch latach do 20 mld zł, ale przy bardzo wysokich zyskach - zaznaczył.

Widzę już pierwsze dane z sektora bankowego - to bardzo solidne wyniki, więc nie żałujmy banków. Polski sektor bankowy jest płynny i bardzo silnie dokapitalizowany i nie ma tutaj zagrożenia.

Przypomniał również, że uprawnionych do świadczenia jest ok. 2 mln kredytobiorców. - To zwykle są rodziny z dziećmi, którzy kupowali dom z wiarą, że będzie to realizacja marzeń, a dziś to poważne obciążenie budżetów - zaznaczył.

Zaznaczył także, że wszelkie próby ograniczania stosowania tego instrumentu będą karane. - Banki będą karane, jeżeli nie będą stosowały się do naszych regulacji - zaznaczył. Podkreślił, że wszelkie praktyki w stylu wprowadzania uciążliwych procedur, straszenie obniżoną zdolnością kredytową - są niewłaściwe. - Nakazałem szczególną kontrolę takich sytuacji.

Jak dodał premier, Rządowy Fundusz Wsparcia Kredytobiorców pozwala na zawieszenie płatności rat aż do trzech lat w kwocie do 2 tys. zł miesięcznie. Przypomniał, że ta ulga dotyczy wsparcia w wysokości do 72 tys. zł i jest możliwość całkowitego umorzenia wsparcia do 1/3 kwoty.

Zawieszenie spłat kredytów

Wakacje kredytowe pozwalają na zawieszenie spłaty kredytu hipotecznego udzielonego w polskiej walucie łącznie przez osiem miesięcy: po dwa miesiące w trzecim i czwartym kwartale tego roku i po jednym miesiącu w każdym z czterech kwartałów przyszłego roku. Okres kredytowania wydłuży się o liczbę miesięcy, kiedy skorzystało się z zawieszenia spłaty kredytu. Wniosek o zawieszenie spłat kredytów hipotecznych można składać od piątku.

Wakacje kredytowe przysługują kredytobiorcy w stosunku do tylko jednej umowy zawartej w celu zaspokojenia własnych potrzeb mieszkaniowych. Zawieszenie spłaty dotyczy zarówno części kapitałowej, jak i odsetkowej kredytu. Jedyne opłaty, jakie mogą się w tym czasie pojawić, to opłaty ubezpieczeniowe.

Z danych zebranych przez PAP wynikało, że giełdowe banki szacowały, że średnio ok. 67 proc. ich klientów posiadających kredyt hipoteczny zdecyduje się na skorzystanie z wakacji kredytowych. Według banków odsetek klientów zainteresowanych zawieszaniem spłaty rat wynieść może od 50 proc. do 90 proc. Łączny koszt dla dziewięciu banków szacowany był łącznie od 12 do 12,9 mld zł.

Rezerwy na wakacje kredytowe obciążą wyniki banków za III kwartał.

Kryzys energetyczny

Premier odniósł się też do kryzysu energetycznego. Zapowiedział, że do czwartku ma być gotowy projekt ustawy z różnymi mechanizmami wsparcia dla ogrzewających się innymi niż węgiel źródłami ciepła. - Mechanizm ma być w najwyższym możliwym stopniu sprawiedliwy - dodał.

- Różne surowce podrożały w różnym stopniu. Dlatego ten mechanizm, nad którym zastanawiała się Rada Ministrów, musi w najwyższym stopniu sprawiedliwie odzwierciedlać te zwyżki - powiedział Morawiecki na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu. Jak dodał, zlecił ministerstwu klimatu przygotowanie odpowiednich przepisów, w tym mechanizmu, który będzie starał się uwzględniać kilka zmiennych, obok wzrostu cen surowców.

Jak zaznaczył Morawiecki, poprosił, "aby do czwartku ta ustawa znalazła ostateczny kształt". Dodał, że szacowany koszt, jaki miałby ponieść budżet, to ok. 10-12 mld zł.

Szef rządu stwierdził, że Rada Ministrów dyskutowała np. mechanizm obniżenia VAT na nośniki ciepła. Ale, jak zaznaczył, "chcemy podejść w sposób w miarę sprawiedliwy, to jeśli obniżymy VAT na wszystkie te paliwa, to możemy w różny sposób potraktować różne gospodarstwa".

- Kryzysem musimy się podzielić przede wszystkim z firmami. Jakaś podwyżka dotknie gospodarstwa domowe, ale dużą część tej podwyżki muszą pokryć firmy energetyczne, bogate lub względnie bogate nie mogą pozostać nietknięte kryzysem, tak aby wpływ na gospodarstwa domowe był jak najmniejszy - oświadczył Morawiecki.

Podczas wtorkowej konferencji prasowej premier Mateusz Morawiecki odpowiadał na pytania o połączenie PKN Orlen z Lotosem.

- Podstawowa reguła na rynku biznesowym brzmi, że duży może więcej. Na skutek tego połączenia będzie możliwość renegocjowania umów na dostawy ropy i zawierania nowych umów z dostawcami, którzy do tej pory nie byli zainteresowani polskim rynkiem - powiedział premier. - Powiększenie naszego narodowego koncernu jest w interesie wszystkich obywateli, bo to się przełoży na niższe ceny na stacjach benzynowych dzięki możliwości negocjowania nowych kontraktów – dodał.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
energetyka
kryzys
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(125)
aro
2 miesiące temu
Za węgiel płaciłem w tamtym roku 800 zł za tonę . Węgiel jest, stoi na Białorusi, tylko pan Kaczyński Polaków nienawidzi, i na złość Putinowi, Polak ma samochód swój sprzedać, żeby zimę przeżyć. Dopłaty powinny być po 2500 zł do każdej tony !!!!!!!
dario
2 miesiące temu
Nadrukować kilka wagonów złotówek, i zatykać ludziom nimi usta co 3 miesiące, To potrafi reżim PISU. A dodatkowo wciskać ludziom kity, jak to gospodarka się rozwija, jak to ludzie wreszcie zarabiają, i jak będzie wprowadzone euro, to masło podrożeje. Eura nie można było by drukować, i kartonowy reżim pisu do wyborów nawet by nie pociągnął.
LJ@
2 miesiące temu
3 tys na węgiel a na składzie już po 4 tys tak napędza się inflacje rozdawaniem nie swoich pieniędzy.
po zawodówce
2 miesiące temu
A jak to było za rzekomych złych komunistów w latach 40, 50, 60, 70 ubiegłego wieku z ogrzewaniem. Nie było żadnych peletów, gazów olejów, tylko węgiel i wszystko szło, domy, mieszkania, szkoły i inne obiekty były dogrzane, nawet tak jak pamiętam, że trzeba było "przykręcać" to ciepło. Nie było żadnych podzielników, liczników i wszystko hulało. A dzisiaj?...szkoda gadać.
żaba
2 miesiące temu
A za Tuska nie było dotacji ani tarcz antyinflacyjnych !!!!! Cytat z Morawieckiego. A po co tarcze i dotacje skoro wtedy nie było inflacji panie premierze ???? Pan coś kuma z tą ekonomią czy kompletnie nic ????
...
Następna strona