"Biznes Klasa" to program money.pl dostępny w serwisie YouTube. Szef redakcji Łukasz Kijek prowadzi w nim rozmowy z przedsiębiorcami - o ich życiu, biznesie, zarobkach i wielu innych sprawach. Gościem ostatniego odcinka był Adam Grzenia, współwłaściciel Metalkasu.
W 2025 roku firma wygenerowała przychody na poziomie 302 mln zł, a zysk EBITDA wyniósł 42 mln zł. Od wielu lat jest partnerem największych sieci DIY i FMCG w Europie, m.in.: Kingfisher, Leroy Merlin, OBI, Makro, Bricoman, Kaufland, Carrefour, Auchan.
Produkuje w Polsce, ogrywa chińską konkurencję
Adam Grzenia dostrzega chińską konkurencję, ale nie drży przed nią. Według niego bliskość dostawców w Polsce bardzo ułatwia i pomaga być konkurencyjnym w stosunku do Azji, a nawet Europy. Nie zmienia to jednak faktu, że dla przyszłości jego biznesu istotne mogą okazać się kwestie ceł. Grzenia ujawnia w "Biznes Klasie", że cło na stal z Chin wynosi ok. 40 proc., podczas gdy na gotowy produkt stalowy 0 proc. To w długiej perspektywie może stanowić problem, choć dziś przewagą Metalkasu pozostają logistyka, dostępność i finansowanie dla sieci handlowych.
Przy dużych akcjach promocyjnych dla sieci handlowych firma musi mieć gotowych nawet 150 tirów towaru w jednym tygodniu. Grzenia przestrzega jednak Europę przed powtórką scenariusza amerykańskiego, gdzie został dziś jeden główny gracz wśród producentów regałów metalowych.
- Moim zdaniem 10-15 lat temu w Stanach nie opłacało się produkować, lepiej było handlować. Dzisiaj z kolei widzimy, jak Trump walczy, chce powrotu fabryk, chce powrotu technologii, bo tak naprawdę różnica między handlowaniem a produkowaniem jest olbrzymia. Łatwiej jest kupić i sprzedać, trudniej jest wyprodukować i sprzedać. Jednak kiedy produkujemy, to coś realnego powstaje, czyli mamy inżynierów, mamy technologów, mamy konstruktorów, cały czas wymyślamy. Nasz prosty regał, on przez 15 lat ewoluował - dodaje.