Notowania

waluty
14.03.2019 12:18

Złoty wyjątkowo mocny. Glapiński chwali polską walutę

- Jak na wielkość naszej gospodarki walutę mamy wyjątkowo stabilną - powiedział prezes NBP Adam Glapiński. Faktycznie w ostatnich sześciu latach złoty wygląda, jakby był przywiązany do euro.

Podziel się
Dodaj komentarz
(East News)
Prezes NBP, Adam Glapiński (Fot: JACEK DOMINSKI/REPORTER)

Od 2013 roku można powiedzieć, że praktycznie wprowadzone jest w Polsce euro. Złotówka w skali roku nie zmieniała się o więcej niż o 3,3 proc. względem wspólnej waluty, podczas gdy w poprzednich latach wahania były o nawet kilkanaście procent rocznie.

- Przy średniej wielkości gospodarki, kurs złotego jest "niesamowicie stabilny" - powiedział cytowany przez PAP prezes NBP Adam Glapiński.

Zmiany kursu złotego do euro w ostatnich dziesięciu latach

Niektóre kraje wiążą własną walutę z dolarem, lub euro, dopuszczając czasem niewielkie wahania w górę i w dół. Tak robi np. Dania, której korona może się zmieniać o 2,25 proc. względem euro. W Europie jeszcze Bułgaria oraz Bośnia i Hercegowina ustaliły stałe kursy wymiany na euro.

Zobacz też: Ustawa o NBP. "30 dni po uchwaleniu wybuchnie wielki skandal"

W Polsce mamy coś podobnego, tyle że bez formalnego ogłoszenia takiego stanu. Między końcem 2012 a marcem 2019 złoty stracił zaledwie 5,3 proc. Wychodzi średnio mniej niż procent rocznie.

Interwencje NBP sporadyczne

Glapiński wskazał, że wcale nie wynika to z interwencji banku centralnego na rynku. Ten według słów prezesa NBP robi to bardzo rzadko i interwencje są niewielkie. Mają tylko na celu zwiększenie płynności zmian i uniknięcie nagłych skoków.

- Kurs jest absolutnie płynny, a mimo to złoty jest stabilny, przy średniej wielkości gospodarki, co świadczy o znakomitych fundamentach, ale też to znaczy o zasadnej polityce, którą prowadzimy. Prowadzimy konserwatywną politykę - powiedział.

Nie da się ukryć, że siłą polskiej waluty jest rosnąca relacja handlowa ze strefą euro. Handel rozliczany jest we wspólnej walucie, a do tego mamy od kilku lat w nim nadwyżkę, czyli więcej euro do Polski wpływa, niż z niej wypływa.

Eksport do strefy euro w 2018 roku wyniósł 127,5 mld euro, czyli aż 26 proc. polskiego PKB. Import to 105,3 mld euro. Z tego do Niemiec wysłaliśmy towary o wartości 62 mld euro, a sprowadziliśmy za 51 mld euro.

Póki taka sytuacja się utrzymuje, póty kursy wahają się w ograniczonym zakresie. A ma to też przełożenie na spadające oprocentowanie polskiego długu. Jeszcze w 2013 roku polski rząd musiał płacić około 4 proc. odsetek za 10-letnie obligacje. W marcu są to już poziomy poniżej 2,9 proc. Inwestorzy zagraniczni są bardziej pewni, że jeśli wymienią euro na złotówki, to w odwrotną stronę dostaną mniej więcej tyle samo, dlatego inwestycja w polskie papiery dłużne nie wiąże się już z dużym ryzykiem walutowym.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Tagi: waluty, wiadomości, adam glapiński, złoty
komentarze
+1
+1
ważne
smutne
ciekawe
irytujące
Napisz komentarz
14-03-2019

felekA co ma Glapa do wartości złotego. Toż to bank emisyjny. Jeśli ktoś na ten temat to moim zdaniem przemysł który jednak tworzy dochód narodowy no bo … Czytaj całość

14-03-2019

zazaale różnice kursowe się nie zmniejszają co oznacza że za towary z UE płacimy 3-5 % więcej z tego tytułu że nie mamy euro

14-03-2019

abcMoże już najwyższy czas pomyśleć o PRZYJĘCIU EURO w Polsce?

Rozwiń komentarze (25)