Nie tylko urzędy skarbowe. Kto dostanie dane z KSeF?
Dane z Krajowego Systemu e-Faktur mogą trafiać nie tylko do skarbówki. Jak wskazuje "Dziennik Gazeta Prawna", dostęp do informacji o transakcjach mogą uzyskać m.in. sądy, prokuratura czy UOKiK. Eksperci zwracają uwagę na brak jasnych zasad kontroli takiego dostępu.
Krajowy System e-Faktur (KSeF) ma zapewnić administracji skarbowej bieżący dostęp do danych o transakcjach przedsiębiorców. Jak jednak wskazuje "Dziennik Gazeta Prawna", informacje te mogą trafiać także do wielu innych instytucji państwowych.
Chodzi m.in. o sądy, prokuraturę, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a nawet Państwową Inspekcję Roślin i Nasiennictwa. Wszystkie te podmioty mogą uzyskać dostęp do danych – pod warunkiem zgody fiskusa.
Dane w czasie rzeczywistym
System KSeF umożliwia skarbówce wgląd w szczegóły transakcji praktycznie w czasie rzeczywistym. Oznacza to, że administracja posiada informacje o wystawianych fakturach niemal natychmiast po ich wprowadzeniu do systemu.
Zgodnie z przepisami ordynacji podatkowej, dane te mogą być przekazywane dalej – do innych organów państwa.
Od kłótni z ojcem do miliardów złotych. Ujawnia kulisy wielkiego biznesu
Jak zauważa "DGP", skala potencjalnego dostępu jest bardzo duża. Samych sądów powszechnych jest kilkaset, a w wymiarze sprawiedliwości pracuje kilka tysięcy prokuratorów.
Eksperci zwracają uwagę, że przepisy nie określają szczegółowo, w jaki sposób ma być kontrolowane udostępnianie danych z KSeF.
– Nie ma realnego nadzoru nad dalszym wykorzystaniem danych ani mechanizmów informowania podatnika o ich udostępnieniu. Kwestie te będą więc kształtowane praktyką działania organów państwa, a nie jednoznacznymi normami prawa. To zaś może być polem do nadużyć – wskazuje Małgorzata Samborska, doradca podatkowy i partner w Grant Thornton.
Według "DGP" w przepisach brakuje procedur dokumentowania i kontroli takich operacji.
Pytania o zgodność z prawem
KSeF jest rozwiązaniem wyjątkowym na tle przepisów unijnych. Polska uzyskała zgodę na jego wprowadzenie głównie ze względu na walkę z oszustwami VAT.
Jak podkreśla "DGP", w decyzji nie było jednak mowy o szerokim udostępnianiu danych innym instytucjom.
Tymczasem – jak wskazują eksperci – tak szeroki dostęp do informacji może rodzić wątpliwości prawne. Konstytucja RP uzależnia gromadzenie danych od zachowania zasady proporcjonalności.
Podobne ograniczenia wynikają także z Karty Praw Podstawowych UE. Trybunał Sprawiedliwości UE wielokrotnie podkreślał, że dostęp do wrażliwych danych powinien być ograniczony, zróżnicowany i podlegać kontroli.
Zdaniem ekspertów brak precyzyjnych zasad określających, kto i w jakim zakresie może korzystać z danych z KSeF, może prowadzić do nadużyć. Szczególnie problematyczny jest brak obowiązku informowania przedsiębiorców o tym, że ich dane zostały udostępnione innym instytucjom.
Źródło: PAP, "Dziennik Gazeta Prawna"