Ważą się losy podatku handlowego

15 października rzecznik generalny Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ma wydać opinię w sprawie podatku handlowego. Wpływy z daniny, zapisane w przyszłorocznym budżecie, mają sięgnąć 1,5 mld złotych.

TSUETSUE zajmuje się podatkiem handlowym.
Źródło zdjęć: © Wikimedia Commons

Rząd Prawa i Sprawiedliwości liczy na wygraną, bo podatek handlowy może znacząco pomóc w łataniu budżetu, nadszarpniętego kryzysem.

Nie wiadomo jeszcze kiedy wyrok zostanie wydany, bo opinia rzecznika generalnego to tylko etap w postępowaniu.

Rzecznicy przedstawiają TSUE propozycje rozstrzygnięć, które następnie omawiane są przez Trybunał. W praktyce wyroki często pokrywają się z opiniami.

Emilwicz o podatku handlowym: "Jestem jego zwolenniczką"

Jeśli Trybunał orzeknie, że wprowadzenia podatku handlowego od sprzedaży detalicznej jest zgodne z unijnymi przepisami, danina wejdzie w życie 1 stycznia 2021 roku.

Jeśli TSUE uzna, że podatek handlowy jest niezgodny z przepisami UE, ustawę, która go wprowadziła, trzeba będzie przerobić. A to oznacza kolejne opóźnienia.

Podatek handlowy miał wejść w życie już w 2016 roku. Nowe przepisy zakwestionowała jednak Komisja Europejska, która wszczęła postępowanie o złamanie unijnego prawa.

Momentem przełomowym okazał się 16 maja 2019 roku, kiedy to Sąd Unii Europejskiej przyznał rację stronie polskiej i orzekł, że podatek od sprzedaży detalicznej nie stanowi formy pomocy państwa. KE wniosła apelację od tego orzeczenia do TSUE.

W marcu tego roku Trybunał wydał orzeczenie w podobnej sprawie, dotyczącej podatku od przedsiębiorstw telekomunikacyjnych i handlowych na Węgrzech.

TSUE uznał, że podatek nie narusza przepisów UE.

Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln złotych a 170 mln złotych miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln złotych miesięcznie.

Wybrane dla Ciebie