Bogaty w ropę region zdecydował, czy chce secesji. "Dokonali jednoznacznego wyboru"

W poniedziałek w kanadyjskiej Albercie przeprowadzone zostało referendum, w którym jedno z pytań dotyczyło tego, czy prowincja ta chce pozostać w Kanadzie, czy też ma organizować referendum o secesji. We wtorek krajowy nadawca publiczny CDC przekazał na podstawie niepełnych wyników głosowania, że większość zagłosowała za pozostaniem prowincji w Kanadzie.

Rafineria Suncor pod Edmonton - stolicą AlbertyRafineria Suncor pod Edmonton - stolicą Alberty
Źródło zdjęć: © NurPhoto via Getty Images | Artur Widak
Tomasz Sąsiada

Wstępne wyniki wykazały, że ponad 76 proc. zagłosowało za pozostaniem w Kanadzie, a 23,5 proc. - za przeprowadzeniem referendum w sprawie niepodległości - poinformowało CDC. Premier Kanady Mark Carney skomentował, że mieszkańcy Alberty dokonali "jednoznacznego wyboru", odrzucając referendum w sprawie niepodległości - przekazała we wtorek stacja BBC. "Wybrali jedność, wspólne działanie i dbanie o siebie nawzajem" - podkreślił w oświadczeniu przytoczonym przez media.

"Budujemy tę przyszłość, większą i szybszą niż kiedykolwiek wcześniej. Kanada pozyskuje nowych partnerów handlowych na całym świecie, przyspiesza realizację ważnych projektów na rzecz budowania narodu w każdej części kraju i uwalnia cały swój potencjał jako globalnego supermocarstwa energetycznego z Albertą w centrum" - przekazał Carney w oświadczeniu.

Z kolei premierka prowincji Alberta Danielle Smith powiedziała, że jest bardzo zadowolona z tego, że wstępne wyniki pokazują "szerokie poparcie dla pozostania w Kanadzie". "Mieszkańcy Alberty zagłosowali za silniejszą Albertą w zjednoczonej Kanadzie" – oceniła Smith w komunikacie na X.

Najbogatsza prowincja Kanady

Znajdująca się w zachodniej części Kanady Alberta, ze stolicą w Edmonton, jest najbogatszą prowincją Kanady.

Jak wyliczała w maju stacja CNBC, Alberta to czwarta pod względem liczby ludności prowincja Kanady. Mieszka w niej około 5 mln osób. Jest znana przede wszystkim z piasków roponośnych, które mają duże znaczenie dla gospodarki Alberty i całej Kanady. Potwierdzone zasoby tego surowca odpowiadają ok. 158,9 mld baryłek ropy, co daje Albercie czwarte miejsce na świecie pod względem takich rezerw, za Wenezuelą, Arabią Saudyjską i Iranem - wyliczało CNBC.

Ruch separatystyczny w Albercie rozwinął w ostatnich latach działalność jako inicjatywa Alberta Prosperity Project (APP), otwarcie wspierana przez polityków z amerykańskiej Partii Republikańskiej. Przedstawiciele APP prowadzili w Waszyngtonie rozmowy na temat m.in. warunków dołączenia Alberty do USA jako 51. stanu. Narrację separatystów wspiera też Rosja, dążąca do destabilizacji Kanady.

Wybrane dla Ciebie