WAŻNE
TERAZ

Polaków zapędzili do stodoły. "Tylko najstarsi wiedzieli"

Burmistrz Berlina kłamał. Po skandalu ogłosił decyzję

Burmistrz Berlina Kai Wegner zrezygnował z ubiegania się o reelekcję w zaplanowanych na wrzesień lokalnych wyborach. To konsekwencja ujawnienia przez media, że polityk kłamał na temat swoich działań w trakcie styczniowego blackoutu na południu miasta. - Tak, popełniłem błędy w komunikacji. I to była kompletna klapa - przyznał polityk.

56th Regional Conference of the Heads of Government of the Eastern German Federal States
Kai Wegner at the press conference following the 56th East Prime Ministers' Conference at the Red City Hall in Berlin, Germany, on March 26, 2026. (Photo by KreativMedia Press/NurPhoto via Getty Images)
NurPhoto
hauptstadtpolitik, politik, regionalpolitik, medien, medienereignis, ministerpräsidentenkonferenz-ost, ministerpraesident, pressekonferenz, hauptstadt, regierungssitz, fotografie, berlinpolitik, presse, politiker, deutscher politiker., treffen, rotes rathaus, 26.3.2026, ministerpräsident, ostdeutschland, regierung, nurphoto, mpk ost, kreativmedia press, pressefotografie, deutschland, hauptstadtveranstaltung, veranstaltung, konferenz, ostdeutsche, medienvertreter, regierungsvertreter, ostdeutschlandpolitik, bundesländer, ministerpräsidenten, diskussion, politische konferenzBurmistrz Berlina Kai Wegner
Źródło zdjęć: © getty images | KreativMedia Press/NurPhoto
Katarzyna Kalus

Na początku stycznia na skutek podpalenia w południowym Berlinie doszło do kilkudniowej awarii sieci energetycznej (blackout). W trakcie fali mrozów prądu przez kilka dni nie miało 100 tys. ludzi.

Media ujawniły wtedy, że Wegner na początku kryzysu grał w tenisa ze swoją partnerką, choć wcześniej twierdził, że po wystąpieniu awarii skupił się na koordynacji działań naprawczych.

Chadecki polityk w zimie przeprosił i tłumaczył, że "chciał oczyścić głowę", a jego telefon "ciągle był włączony". To nie uspokoiło jednak części wzburzonych mieszkańców i opozycji, która wzywała go do dymisji.

Szkieletowy czy murowany? Daria wybudowała dom za 466tys. w 3 miesiące

Sprawa ponownie sięgnęła w Berlinie pierwszych stron gazet w lipcu. Dziennik "Tagesspiegel" we wtorek opublikował materiał, w którym ujawnił, że burmistrz skłamał twierdząc, że w pierwszym dniu blackoutu prowadził rozmowy telefoniczne już nad ranem.

W reakcji na te doniesienia 53-letni polityk oświadczył w piątek, że nie będzie ubiegał się o reelekcję.

Nie jestem już w stanie przebić się ze swoim przekazem, jedna dyskusja przesłania wszystko pozostałe - powiedział na konferencji prasowej.

Polityk CDU przyznał się do błędów. - Tak, popełniłem błędy w komunikacji. I to była kompletna klapa. Już przeprosiłem za to Berlińczyków i Berlinki, najbardziej sam się z tego powodu denerwuję - podkreślił.

Burmistrz pozostanie na stanowisku do utworzenia nowej koalicji po wyborach w Berlinie, które zaplanowane są na 20 września.

Wegner, należący do CDU, jest burmistrzem Berlina od 2023 r. W stolicy Niemiec chadecy współrządzą od tego czasu z socjaldemokratyczną SPD.

Notowania chadeków w sondażach spadają

Zgodnie z sondażem Infratest dimap opublikowanym 1 lipca CDU jest obecnie w Berlinie dopiero czwartą partią pod względem popularności. Na chadeków zamierza głosować 17 proc. wyborców, czyli o ponad 11 punktów procentowych mniej niż w 2023 r. Część mediów i członków CDU spadki sondażowe wiąże z kontrowersjami związanymi z Wegnerem i blackoutem.

Według sondaży na prowadzeniu w niemieckiej stolicy znajduje się Lewica z wynikiem 20 proc. Drudzy są Zieloni (19 proc.), a trzecia prawicowo-populistyczna Alternatywa dla Niemiec (AfD) (18 proc.). W czołowej piątce jest jeszcze SPD (13 proc.)

Wybrane dla Ciebie