Donald Trump się wycofał. Arabowie zszokowani wielką akcją w Ormuzie
Donald Trump bez uprzedzenia sojuszników z Zatoki Perskiej rozpoczął operację „Projekt wolność” w cieśninie Ormuz. Stany Zjednoczone musiały się wycofać z tej decyzji z powodu sprzeciwu Arabii Saudyjskiej - podaje NBC News.
Operacja Projekt Wolność, która miała "przeprowadzić" statki przez cieśninę Ormuz, trwała 48 godzin i objęła dwie jednostki. Mimo zawieszenia broni armatorzy nadal oceniają przejście jako zbyt ryzykowne - zaznacza CNN.
Według informacji NBC, na które powołuje się "Rzeczpospolista", kluczem do wstrzymania działań była odmowa Arabii Saudyjskiej dotycząca udostępnienia lotniczych baz i przestrzeni powietrznej, co mocno ograniczyło możliwości operacyjne USA na Bliskim Wschodzie. Skalę napięcia potwierdza niszczenie irańskich łodzi przez Amerykanów oraz działania eskortowe amerykańskich niszczycieli dla własnych statków w regionie.
Yanosik buduje ekosystem. Nie wszystko pod jedną nazwą
Rozpoczęcie działań przez administrację Trumpa bez konsultacji z Rijadem zaskoczyło władze Arabii Saudyjskiej. Stany Zjednoczone ogłosiły rozpoczęcie operacji wpisem w mediach społecznościowych. To nie spodobało się Saudom, którzy nie zgodzili się na wykorzystanie saudyjskiej infrastruktury. W efekcie Trump został zmuszony do zawieszenia operacji, a za oficjalny powód podany został postęp w negocjacjach amerykańsko-irańskich.
Decyzja Waszyngtonu zaskoczyła nie tylko władze w Rijadzie. Mówi się też o dwóch innych sojusznikach USA - Katarze oraz Omanie. Biały Dom zaprzecza, twierdząc, że rozpoczęcie akcji zostało skoordynowane. Źródła NBC News twierdzą, że do współpracy doszło dopiero po rozpoczęciu "Operacji wolność".
Źródło: Rzeczpospolita, CNN, NBC News