USA zbombardowały irańską wyspę Chark. To kluczowy hub naftowy Teheranu
Prezydent USA Donald Trump oświadczył, że amerykańskie siły "całkowicie zniszczyły" cele wojskowe na irańskiej wyspie Chark, gdzie działa kluczowy terminal naftowy Teheranu. Agencja Fars podała, że infrastruktura naftowa nie została uszkodzona. Reżim ajatollahów zagroził uderzeniami w instalacje energetyczne firm powiązanych z USA.
Amerykańskie uderzenie na wyspę Chark w Zatoce Perskiej miało za cel wywołanie efektu mrożącego. Chodzi bowiem o kluczowy hub naftowy w Zatoce Perskiej. Prezydent USA wezwał Iran do kapitulacji. Atak spotkał się z ostrą reakcją Teheranu. Rzecznik Centralnej Kwatery Głównej irańskich sił zbrojnych zapowiedział odwet wobec podmiotów gospodarczych związanych z Waszyngtonem.
Bombardowanie Chark i groźby Trumpa
Irańska agencja Fars, powołując się na źródła terenowe, przekazała, że na wyspie słyszano 15 eksplozji, ale "żadna infrastruktura naftowa nie została uszkodzona". Przekazała, że "wróg próbował uszkodzić" systemy obrony armii, bazę marynarki wojennej, wieżę kontrolną lotniska oraz hangar śmigłowców Continental Shelf Oil Company. Teheran zapowiedział odwet.
Wszystkie instalacje naftowe, gospodarcze i energetyczne należące do firm z regionu, będących częściowo własnością USA lub współpracujących ze Stanami Zjednoczonymi, zostaną natychmiast zniszczone i obrócone w popiół - oświadczył rzecznik, cytowany przez państwowe media.
Sankcje zadziałały, ale nie od razu. "Rosja ma poważne problemy"
Wyspa Chark leży ok. 30 km od irańskiego wybrzeża i obsługuje 90 proc. eksportu ropy kraju.
Prezydent USA Donald Trump przekazał w piątek, że amerykańskie siły przeprowadziły - jak ujął, "jedno z najsilniejszych bombardowań w historii regionu", niszcząc - jego zdaniem - cele militarne na Chark. Trump groził też kolejnymi uderzeniami w infrastrukturę naftową, jeśli Iran dalej będzie utrudniał żeglugę w cieśninie Ormuz.
Trump napisał na platformie Truth Social, że na razie nie zdecydował się na atak na obiekty naftowe na wyspie. "Jednak, jeśli Iran albo ktokolwiek inny zrobi cokolwiek, by utrudniać swobodne i bezpieczne przejście statków przez cieśninę Ormuz, natychmiast zrewiduję tę decyzję" - dodał.
Trump wyjaśnił też w piątek dziennikarzom, że wojna z Iranem będzie trwała tyle, "ile będzie trzeba". Zaznaczył, że z militarnego punktu widzenia Amerykanie "wyprzedzają harmonogram", a cele USA i Izraela w tej sprawie mogą się "trochę różnić".
Źródło: PAP