biznes (strona 21 z 141)

Wielkie błędy gigantów. Nawet tak znane firmy nie uniknęły poważnych problemów
3:09

Wielkie błędy gigantów. Nawet tak znane firmy nie uniknęły poważnych problemów

- Był Kodak, z rynku europejskiego Nokia, i wielu liderów, którzy byli (ze swoimi pomysłami i produktami - przyp. red.) albo za wcześnie, albo popełniono mnóstwo błędów związanych z niezastanawianiem się, jak to będzie wyglądało nawet w krótkim terminie, w perspektywie dekady - mówił w programie "Horyzonty" w serwisie YouTube Grzegorz Zalewski z Domu Maklerskiego BOŚ. - Takim świetnym przykładem, a zarazem przykładem pewnego obudzenia się czy wzrostu po głębokim kryzysie, jest Microsoft. Zanim telefony komórkowe stały się tak powszechne w użyciu i zanim wszedł Android, iOS i inne systemy operacyjne, to był taki moment w historii technologii i nas, jako użytkowników, gdy się mówiło: wszyscy korzystają Windowsa, nie wyobrażamy sobie świata bez Windowsa. I nagle Android zabija to i był taki moment w historii Microsoftu, gdzie oni się pogubili. Później to nadrobili innymi usługami, tym rozwojem infrastruktury chmurowej, ale był ten problem - wspominał. - Inna spółka - Lego. Lego było na krawędzi bankructwa. Mój syn kupował taką serię Bionicle. I mówiło się o tej serii, że ona rozłożyła Lego, że to był tak nieudany produkt, że firma, która miała kłopoty, nie przetrwa. Dwa, trzy lata później - nowy zarząd i poszli w to, co widzimy teraz, czyli we franczyzy - tłumaczył.
Patrycjusz Wyżga

P. Wyżga

Nie gryzie się w język. "Na budowie najważniejsza jest modlitwa"
9
3:15

Nie gryzie się w język. "Na budowie najważniejsza jest modlitwa"

- Na wielu projektach i wielu budowach podstawowym narzędziem kontroli jest modlitwa - mówi Adam Wiśniewski, współzałożyciel AI Clearing. - To jest trochę śmieszne, trochę straszne, ale tak to jest - dodaje. Dlatego stworzył firmę, która ma to zmienić i już dziś podbija USA. AI Clearing oferuje automatyzację procesów nadzoru nad dużymi projektami budowlanymi dzięki sztucznej inteligencji. Zanim Adam Wiśniewski założył swoją firmę, przez długi czas pracował na budowach, przy największych projektach w Polsce. - Spędziłem jakieś 10 lat na dużych placach budowy. (...) Miałem w zespole 50 inżynierów, którzy ze mną pracowali. Nadzorowaliśmy na przykład budowę Stadionu Narodowego, Gazoportu w Świnoujściu i autostrad, m.in. A4 i A1 - opowiada.To właśnie tam podpatrzył, że problem niedoróbek jest nagminny i generuje na końcu projektu najwięcej strat. - To trochę działa tak, że wszyscy liczą na to, że a nuż się uda. Zamkniemy oczy i przejedziemy przez tę bramkę i będzie dobrze. Czasem to działa. Natomiast przeważnie nie działa. Globalne statystyki potwierdzają, że wszystkie duże projekty nie mieszczą się nigdy w czasie ani w budżecie.(...) Wszystko idzie dobrze, aż potem następuje kumulacja tych wszystkich błędów i niedoróbek, które wydarzyły się w międzyczasie, i na koniec te ostatnie 10 proc. budowy może trwać 10 lat, tak jak w przypadku lotniska w Berlinie - mówi. Zobacz całą rozmowę na kanale "Biznes Klasa" na YouTube.
Łukasz Kijek

Ł. Kijek

W co inwestować w 2026? Doradca odpowiada
37
7:01

W co inwestować w 2026? Doradca odpowiada

Gościem ostatniego odcinka "Biznes Klasy" był Paweł Malik, popularny doradca inwestycyjny. - Jeśli chodzi o inwestycje, ludźmi kierują dwie emocje. Po pierwsze, to jest chciwość. Stąd bardzo wchodzą w rzeczy ryzykowne, których nie rozumieją, chcą szybko zarobić. Coś, co rosło na przykład mocno w przeszłości, to liczę na to, że dalej będzie rosło. A drugą emocją jest strach - mówił Malik. W co zatem warto inwestować, by uniknąć nadmiernego ryzyka? - Taki portfel, który jest bezpieczny i według mnie zrozumiały będzie dla przeciętnego Kowalskiego, to część bezpieczna w obligacjach skarbowych i tutaj na przykład mamy obligacje rodzinne, jak ktoś ma dzieci, na przykład obligacja dwunastoletnia, która daje inflację plus 2,5 proc. i w każdej chwili można z tego wyjść, nie tracąc tych pieniędzy za malutką prowizję, po roku, po dwóch, po trzech. W tej chwili te 4-6 proc. gwarantowane co roku przez 3 lata jest całkiem dobrą rzeczą, bo w bankach będzie na pewno na zwykłej lokacie poniżej 4 proc. Natomiast każdy powinien mieć jeszcze część akcyjną. I tu nie powinien się za bardzo wysilać na wyszukiwanie spółek indywidualnie, albo kupić sobie jakiś fundusz akcyjny, który ma fajną historię, albo popularny w tej chwili jest ETF na mWIG40 lub sWIG80, można go kupić na giełdzie, tak jak każdą inną akcję i sobie zbudować z tego portfel - mówi Paweł Malik. Zobacz całą rozmowę na kanale "Biznes Klasa".
Łukasz Kijek

Ł. Kijek