gaz z rosji (strona 6 z 17)

Nowy gazociąg wielką nadzieją dla Polski. Ma zastąpić dostawy z Rosji
WIDEO

Nowy gazociąg wielką nadzieją dla Polski. Ma zastąpić dostawy z Rosji

Gazociąg Baltic Pipe z Norwegii do Polski, który ma zostać uruchomiony jesienią, ma zastąpić Polsce dostawy, które wcześniej zapewniała Rosja. Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że w tym roku mamy zakonktraktowany przesył gazu na poziomie 5 mld metrów sześciennych, a w przyszłym - 10 mld metrów sześciennych. - Na razie premier powiedział, że PGNiG zakontraktował przepustowość gazociągu. Natomiast pytanie, które sobie zadaję, to czy PGNiG ma podpisane kontrakty na dostawy gazu norweskiego przez ten gazociąg - zwracał uwagę w programie "Newsroom" WP Janusz Steinhoff, były minister gospodarki. - My przez spółki zależne PGNiG wydobywamy na szelfie norweskim około 2 mld metrów sześciennych gazu, które możemy przesłać do Polski. Natomiast pytanie, czy te kontrakty zostały podpisane. Polska zużywała rocznie 22-23 mld metrów sześciennych gazu, importowaliśmy z Rosji około 10 mld, około 6 mld w formie gazu skroplonego i oczywiście importowaliśmy kupowany na warunkach spotowych gaz od naszych zachodnich sąsiadów. W tej chwili gazu rosyjskiego, który był na rynku spotowym, nie ma w Europie. Jest deficyt i myślę, że on pojawi się też w Polsce. Epatowanie, że mamy w 90 proc. zapełnione magazyny, jest nie aż tak istotne, bo w tych magazynach możemy mieć około 3 mld metrów sześciennych, a zużycie roczne to 23 mld metrów sześciennych. Problemy z zaopatrywaniem w gaz będą występowały dopóki nie zmieni się sytuacja za naszą wschodnią granicą - tłumaczył.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska
"Kryzys byłby ogromny". Szantaż Rosji może mieć katastrofalne skutki
WIDEO

"Kryzys byłby ogromny". Szantaż Rosji może mieć katastrofalne skutki

Gazprom zapowiedział klientom w Europie, że nie może zagwarantować dostaw gazu przez biegnący z Rosji do Niemiec rurociąg Nord Stream 1 ze względu na "nadzwyczajne okoliczności". Czy gaz faktycznie może przestać płynąć? - Zawsze trudno wyczuć, czy Rosja straszy, czy mówi serio. Pokazała w tym roku, że jest w stanie odciąć od gazu wiele państw, w tym m.in. Polskę. Z Niemcami łączy Rosję znacznie bliższa więź, głębsze partnerstwo. Z jednej strony trudno więc sobie wyobrazić, żeby zupełnie odcięła Niemcy, ale z drugiej może to być forma nacisku, jeżeli Berlin nie będzie szedł Moskwie na rękę - mówił w programie "Newsroom" WP Daniel Czyżewski, analityk portalu Energetyka24. - Skutki tego są nie do przewidzenia. Niemiecka gospodarka jest największa w Europie, od niej są uzależnione właściwie wszystkie inne europejskie gospodarki, w niemałym stopniu również Polska. Ewentualny upadek niemieckich przedsiębiorstw w związku z brakiem gazu do produkcji będzie wiązał się z ogromnymi konsekwencjami dla całej Europy. Poza tym Niemcy nie tylko sprowadzają gaz z Rosji na własny użytek, ale też odsprzedają go do innych krajów. Dlatego surowca może też zabraknąć Szwajcarii, Austrii, Czechom, częściowo Francji. To będzie miało katastrofalny skutek dla europejskiej gospodarki. Takiego kryzysu nie widzieliśmy co najmniej od końca drugiej wojny światowej. Jeżeli Rosjanie rzeczywiście odcięliby Niemcom gaz, to kryzys w Europie byłby ogromny - ocenił.
Agnieszka Kopacz-Domańska Agnieszka Kopacz-Domańska