handel (strona 26 z 156)

Na kasie zarabia się więcej niż w szkole? "To hipokryzja"
WIDEO

Na kasie zarabia się więcej niż w szkole? "To hipokryzja"

Przeciętna wysokość minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2024 r. uwzględniająca dwie podwyżki wyniesie 4271 zł. - Dla pracowników handlu to niejednokrotnie jest jedyna podwyżka w roku. W ostatnim czasie mamy dwie takie podwyżki, bo wzrost najniższego wynagrodzenia jest dwukrotny i pracownicy się z tego cieszą. To jest największa grupa zawodowa, w której najniższe wynagrodzenie występuje w tak dużym stopniu - dotyka od 40 do 50 proc. zatrudnionych w handlu - skomentował Alfred Bujara z NSZZ "Solidarność" podczas drugiej debaty gospodarczej w programie Money.pl. Związkowiec został zapytany, jak jego słowa mają się do ofert pracodawców, w których można przeczytać o wiele wyższym wynagrodzeniu niż poziom płacy minimalnej. Mówi się także, że pracownicy w handlu zaczynają zarabiać więcej niż nauczyciele. - Jest to nieprawda, to hipokryzja. To jest uzależnione od wielu czynników, np. od premii frekwencyjnej, od stażowego. Gdyby tak było, to dzisiaj byliby chętni do pracy w handlu, a ich po prostu nie ma - dodał. - Wśród zatrudnionych mamy tak naprawdę pracowników, którzy pracują ponad 10 lat w naszych sklepach. Gdyby powyżej opisywana sytuacja miała miejsce, to ci ludzie zmienialiby po prostu miejsce pracy. W momencie, kiedy pracownik pozostaje w naszych strukturach, rozwija się zawodowo i za tym idą oczywiście dalsze podwyżki - odpowiedziała Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Wigilia kością niezgody. Polacy chcą zakupów. Solidarność stawia sprawę jasno
WIDEO

Wigilia kością niezgody. Polacy chcą zakupów. Solidarność stawia sprawę jasno

77 proc. Polaków chce wyznaczenia innej niedzieli handlowej za tę wypadającą w Wigilię, ponieważ dwie niedziele handlowe w grudniu to bardzo dobre rozwiązanie - napisała "Rzeczpospolita". Pan to poprze? - Nie. Dzisiaj handel w Polsce w tygodniu nie jest uregulowany żadnymi przepisami, nie mamy układów zbiorowych pracy, tak jak na zachodzie, czy w ogóle w całej Europie. Dzisiaj przed świętami ten handel odbywa się w Polsce do późnych godzin nocnych i te kobiety przychodzą do domu czasami o godzinie 1.00, 2.00 i jak przychodzą święta, to im się już nic nie chce, one są wykończone. Jak unormujemy czas pracy w tygodniu, to z chęcią do tego tematu wrócimy. Nie ma drugiego takiego państwa, żeby w okresie przedświątecznym tak mocno wydłużać godziny pracy w handlu - powiedział Alfred Bujara z NSZZ Solidarność w trakcie drugiej debaty gospodarczej w programie "Money.pl". - Chcemy i popieramy to właśnie rozwiązanie, żeby Wigilia była wolna, tym bardziej, że wielokrotnie właśnie Solidarność apelowała, żeby osoby pracujące właśnie w Wigilię pracowały krócej. W tym momencie mając możliwość zamiany Wigilii na inną niedzielę, na przykład 10 grudnia, to najlepsze rozwiązanie, bo wtedy możliwość jest taka, że mamy wolną Wigilię dla pracowników, a pracujemy dwa tygodnie wcześniej - uważa Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek
"Panu Tuskowi już dziękujemy". Obietnica ws. handlu wywołała burzę
WIDEO

"Panu Tuskowi już dziękujemy". Obietnica ws. handlu wywołała burzę

Platforma Obywatelska chce zniesienia zakazu handlu w niedziele. Pomysł ten popiera także Trzecia Droga, która chce, aby były dwie niedziele handlowe w miesiącu. - To, jak ja zareagowałem, jest nieważne. Najważniejsze jest to, jak sami pracownicy zareagowali. Jest bardzo duże oburzenie, bo pracownicy - a w większości są to kobiety - nie wyobrażają sobie, żeby te niedziele spędzali w pracy, a nie w domu z najbliższymi, na odpoczynku po ciężkiej pracy. Praca w handlu to jest bardzo ciężka praca. Panu Tuskowi już dziękujemy, panu Hołowni też. Za pana Tuska pracownicy handlu pracowali za 3,50 zł, za 4,50 zł na umowach cywilnoprawnych - powiedział Alfred Bujara z NSZZ "Solidarność" w trakcie drugiej debaty gospodarczej w programie Money.pl. - Tłumaczymy tym ludziom, pracownikom handlu, że od nich będzie bardzo dużo zależało i 15 października te niedziele mogą zostać zabrane. Nie wskazujemy na kogo zagłosować, ale prosimy o to, żeby pójść do wyborów - dodał związkowiec. - Ta ustawa od początku nie była właściwa - odpowiedziała na to Renata Juszkiewicz, prezes Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. - Okazuje się, że tylko sieci wielkopowierzchniowe mają zakaz handlu w niedzielę, a pozostałe placówki handlowe, m.in. stacje benzynowe, są otwarte w tym czasie. Ci sami pracownicy handlu pracują w niedziele, tak nie może być. My chcemy jednego równego prawa na zasadach wolnej konkurencji. Chcemy stabilności biznesu. Chcemy wiedzieć, że jeżeli są zmiany w prawie, to one są na stałe i one nie będą ciągle zmieniane. To nam po prostu burzy cały nasz porządek - dodała.
Łukasz Kijek Łukasz Kijek