Kryzys 2022 r. przykryje czarną kartę historii szoku naftowego. Powtarzają się symptomy sprzed 50 lat
Świat zapisuje kolejną czarną kartę historii. Drastyczny wzrost cen paliw, kolejki na stacjach, racjonowanie energii elektrycznej, niedobory gazu i galopująca inflacja. - Szczyt dopiero przed nami - prognozuje Dawid Piekarz, prezes Instytutu Staszica, w rozmowie z money.pl. Obecny kryzys energetyczny już porównywany jest do tzw. szoku naftowego z lat 70. Punktów wspólnych jest wiele, a historia się powtarza.