Fryzjerzy wracają do pracy. "Boję się, ale chcę się nauczyć pracy w cieniu koronawirusa"
- Chyba nie było dnia, żeby któraś z pań nie zatrzymała mnie na ulicy i nie zapytała, czy mogę ją ostrzyc - mówi fryzjerka z Raciborza. Od najbliższego poniedziałku nie będzie musiała ich już odsyłać. Zadzwoniliśmy do kilku salonów w epicentrum wirusa, czyli na Śląsku, by zapytać, czy w obecnych okolicznościach właściciele nie boją się otwierać swoich zakładów.