mtsl (strona 8 z 144)

"Pełzający zamach stanu". Balcerowicz z żoną pojawił się na manifestacji. Uzasadnia
WIDEO

"Pełzający zamach stanu". Balcerowicz z żoną pojawił się na manifestacji. Uzasadnia

W niedzielę w Warszawie i ponad stu innych miastach odbyła się manifestacja przynależności Polski do Unii Europejskiej. - Byliśmy tam z żoną, nie mieliśmy żadnych wątpliwości. Starałem się zachęcić inne osoby, bo od 2015 roku, moim zdaniem, mamy do czynienia z pełzającym zamachem stanu, to znaczy ze zmianą ustroju wbrew konstytucji, sankcjonowaną przez antykonstytucyjny trybunał Julii Przyłębskiej. A to, co ten trybunał zrobił, najprawdopodobniej pod naciskiem politycznym, jest szczególnie drastyczne, bo coś takiego nie miało miejsca w żadnym innym kraju Unii Europejskiej - powiedział w programie "Money. To się liczy" prof. Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów, przewodniczący Rady FOR. - Gdy przywołuje się przykłady innych krajów, mogę odpowiedzieć tylko jedno: ukazał się list otwarty 26 byłych członków Trybunału Konstytucyjnego, którzy demaskują 10 kłamstw związanych z tym orzeczeniem. Ja mogę tylko polecić, by się z tym zapoznać. Po pierwsze jak słyszę wypowiedzi i zaprzeczenia pana Morawieckiego, to zaczynam się naprawdę obawiać, bo on nie słynie z prawdomówności, on słynie z tego, że notorycznie rozmija się z prawdą. Myślę, że to samo dotyczy Kaczyńskiego. Po drugie - ta sprawa jest śmiertelnie poważna. I w związku z tym lepiej przyjąć założenie, że nawet jeżeli w tej chwili nie mają takich intencji, to mogą mieć, skoro ileś razy przekroczyli najważniejszy polski dokument, czyli konstytucję. Bywają też wypadki przy pracy, jak brexit. To oczywiście dla Wielkiej Brytanii jest o wiele mniej istotna sprawa niż polexit dla Polski, bo oni są wyspą, z daleka od Rosji i tak dalej. Ale na początku też nikt tego nie traktował poważnie - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Polexit. Unia nam niepotrzebna? Balcerowicz oburzony
WIDEO

Polexit. Unia nam niepotrzebna? Balcerowicz oburzony

Stan finansów Polski jest tak dobry, że Unia Europejska nie jest nam do niczego potrzebna? - Aż mi się nie chce wierzyć, że można mówić tak nieodpowiedzialne brednie. Mówiąc o kondycji polskich finansów, nie wiem, czy minister finansów opiera to o drukowanie pieniędzy przez pana Glapińskiego, co byłoby niezwykle złowrogie, bo PRL zakończył żywot z inflacją na poziomie tysiąca procent, czy może bierze pod uwagę to, że gospodarka po covidzie się dźwignęła, ale przecież żadne rozsądny człowiek nie traktuje rzeczy przejściowych jako trwałych - powiedział w programie "Money. To się liczy" prof. Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów, obecnie przewodniczący Rady FOR. - Finanse państwa są na niepokojącej drodze, ale zły scenariusz nie musi się zrealizować, przy odpowiedniej aktywności społeczeństwa obywatelskiego i ekonomistów. Ale to, co jest bardziej prawdopodobne przy kontynuacji antyrozwojowej polityki PiS i ugrupowania Ziobry, to jest nadchodzące silne spowolnienie polskiej gospodarki. Bo wzrost zależy od tego, ile osób pracuje, ale też od tego, jaka jest efektywność i innowacyjność, która jest związana z gospodarką prywatną. Przedsiębiorstwa państwowe są przyczyną problemów, a nie rozwiązań. Inwestycje prywatne spadły do mniej więcej 10 procent PKB. A jednocześnie ta antyeuropejska polityka grozi tym, że bardzo ważny czynnik rozwoju Polski, czyli inwestycje zagraniczne, mogą napływać wolniej. Dlatego grozi nam stopniowe, ale bardzo silne spowolnienie gospodarki. W skrajnym przypadku, niestety możliwym, Polska przestanie doganiać Zachód - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Polski Ład przyjęty. Witucki: To Frankenstein. Komplikuje, a nie porządkuje
WIDEO

Polski Ład przyjęty. Witucki: To Frankenstein. Komplikuje, a nie porządkuje

Polski Ład został przyjęty przez Sejm. To dobre czy złe rozwiązanie? - Właściwie nie wiemy czym jest Polski Ład. Poza częścią związaną z kwotą wolną od podatku i podniesieniem drugiego progu podatkowego, cała reszta to są polskie łatki na Frankensteina polskiego systemu podatkowego. Doszywamy szóstą łapkę, trzecią głowę i komplikujemy system. W historyczny sposób podnosimy podatki dla przedsiębiorców - powiedział w "Money. To się liczy" Maciej Witucki, prezydent Konfederacji Lewiatan. - Jest jeden dobry punkt. Po cichu wprowadzamy jednolitą daninę. Mam nadzieję, że na końcu tego procesu wreszcie zrozumiemy, że nie ważne, czy coś nazywa się podatkiem, czy składką, te pieniądze trafiają do państwa. Jest kilka rzeczy pozytywnych w Polskim Ładzie, wszyscy czekamy na poszerzenie estońskiego CIT-u, tworzenie grup kapitałowych, ulgi na robotyzację i rozwój. Jednak przede wszystkim jest to ogromny bałagan, a dowodem na to jest fakt, że ani Rządowe Centrum Legislacyjne, ani centrum legislacyjne Sejmu, nie chciały wydać opinii na temat tego projektu, bo nie były w stanie go zanalizować. Jedziemy z zawiązanymi oczami, bo musimy zrealizować obietnicę, jedziemy ekspresem prawnym, z pewnością tworzymy Frankensteina. To nie jest budowanie od nowa, to jest dalsze komplikowanie - dodał.
Mateusz Ratajczak Mateusz Ratajczak
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Spis Powszechny. Wnioski o pierwsze mandaty już w sądzie
WIDEO

Spis Powszechny. Wnioski o pierwsze mandaty już w sądzie

Dobiegł końca Narodowy Spis Powszechny 2021. Spisało się aż 95 proc. osób - to rekord. Są jednak tacy, którzy jak ognia unikają spisania się. Co im grozi? - Tym osobom, z którymi próbowaliśmy przeprowadzić wywiad, a one nam kategorycznie odmówiły, grożą kary grzywny. Te sprawy są zgłaszane sukcesywnie. Natomiast nie grozi nic tym, z którymi się nie skontaktowaliśmy, bo nie zdążyliśmy. Z tego, co mi wiadomo, obecnie jest około 200 wniosków o ukaranie. Być może będą następne, to urzędy regionalne kierują wnioski bezpośrednio na policję - powiedział w "Money. To się liczy" dr Dominik Rozkrut, prezes Głównego Urzędu Statystycznego. - Spisało się 95 proc. osób. Jesteśmy bardzo zadowoleni, takiego spisu jeszcze nie mieliśmy, to jest wyjątkowe. Jeszcze przed pandemią było takie założenie, że będziemy starali się zachęcić każdego do samospisu przez internet, jednak trudno jest przekonać społeczeństwo, by uczestniczyć w tego typu przedsięwzięciu przez internet. To jest wielki sukces i efekt olbrzymiego wysiłku naszych pracowników, ale również wójtów, burmistrzów i prezydentów miast - dodał. Był też pytany, kiedy poznamy efekty pracy rachmistrzów. - Chciałbym zaznaczyć, że spis jest robiony bardziej skomplikowaną metodą, niż wydawałoby się to z zewnątrz. To nie są tylko wywiady, ale również dane ze źródeł administracyjnych. NFZ, ZUS, Ministerstwo Finansów. Łączymy różne źródła informacji z tym, co uzyskaliśmy w bezpośrednich wywiadach. Ta praca jest przed nami, postaramy się jak najszybciej opracować wyniki. Pierwsze chcemy opublikować na przełomie roku, z początkiem stycznia, może w połowie, na dużej konferencji będziemy ogłaszać pierwsze wyniki spisu - podkreślił dr Rozkrut, prezes GUS.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Apel byłych prezesów NBP ws. inflacji. Marek Belka się podpisał. Tłumaczy decyzję
WIDEO

Apel byłych prezesów NBP ws. inflacji. Marek Belka się podpisał. Tłumaczy decyzję

To pierwszy taki apel w historii. Byli prezesi Narodowego Banku Polskiego i byli członkowie Rady Polityki Pieniężnej napisali list, w którym krytykują politykę pieniężną banku centralnego. - Z jednej strony są argumenty prawno-konstytucyjne, które mówią o tym, że NBP jest odpowiedzialny za stabilność pieniądza. A decyzją RPP sprzed wielu lat, NBP powinien starać się utrzymywać stopę inflacji na poziomie 2,5 proc., z możliwym odchyleniem w górę lub dół o 1 proc. Dzisiaj inflacja jest na poziomie 5,8 proc. i będzie rosnąć - powiedział w "Money. To się liczy" prof. Marek Belka, były premier i szef NBP, który podpisał się pod listem. - Z drugiej strony są argumenty czysto ekonomiczne. Inflacja ma to do siebie, że w pewnym momencie zaczyna sama przyspieszać, to się nazywa spirala cenowo-płacowa. Przyhamować czy zastopować ten proces jest niezmiernie trudno, to powoduje ogromne koszty społeczne. I to nas niepokoi. Gdy ja obejmowałem swoją kadencję w NBP, rzeczywiście mieliśmy sytuację nieco podobną do dzisiejszej, gdy z powodów niezależnych od nas inflacja wzrosła. Wtedy RPP była bardzo skłonna podnosić stopy procentowe. Ze względy na mój sceptycyzm, te stopy zostały podniesione nieco mniej, ale były. I to wpłynęło na wspieranie spirali kosztowo-płacowej. Natomiast w drugiej części mojej kadencji, gdy inflacja była na poziomie minus 2 proc., czyli była deflacja, zeszliśmy ze stopami procentowymi do poziomu 1,5 proc. A więc zapewniliśmy dużą stabilność cen - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Ważna zmiana - nadchodzi DVB-T2. Uważaj na nieuczciwych sprzedawców
WIDEO

Ważna zmiana - nadchodzi DVB-T2. Uważaj na nieuczciwych sprzedawców

Zbliża się zmiana standardu nadawania naziemnej telewizji cyfrowej na system DVB-T2. Nie brakuje nieuczciwych sprzedawców, którzy próbują się na tym dorobić. Na co należy uważać? - Osoby, które mają sprzęt starszej generacji, powinny sprawdzić, czy odbiera on telewizję w standardzie DVB-T2 z połączeniem ze standardem HEVC, co daje gwarancję możliwości korzystania z nowego standardu w pełni, a to jest cały zakres nowych usług, łącznie z telewizją hybrydową. Niestety każda taka sytuacja, gdy zmienia się jakiś standard, to okazja dla oszustów, by naciągnąć konsumenta na zakup sprzętu, który nie spełnia standardów. On pewnie będzie tańszy, ale co z tego, skoro nic nam nie da. Co więcej, przekonamy się o tym dopiero za kilka miesięcy, gdy w skali kraju sygnał telewizji naziemnej się zmieni - tłumaczy w "Money. To się liczy" Michał Kanownik, prezes ZIPSEE. - Dlatego zwracajmy uwagę na to, by nowy sprzęt odbierał standard DVB-T2 i HEVC, bez tego będzie on bezużytecznym sprzętem. Natomiast generalnie pandemia sprawiła, że pojawiło się znacznie więcej oszustów czy naciągaczy. Jest to sprzęt gorszej jakości lub podróbki, ale też naciąganie państwa i nierozliczanie się z podatków. Pamiętajmy, że taniej nie znaczy lepiej. Szukając najtańszych rozwiązań, patrzmy na to, do jakiego standardu jest dostosowany ten sprzęt, bo inaczej będzie to bezużyteczny bubel na naszej półce - dodał prezes Związku Cyfrowa Polska w rozmowie z money.pl.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski
Walka z zapuszczeniem cyfrowym. Polska będzie wylęgarnią jednorożców?
WIDEO

Walka z zapuszczeniem cyfrowym. Polska będzie wylęgarnią jednorożców?

Cyfrowe Trójmorze zjeżdża do Warszawy na CEE Digital Summit. - Unia Europejska, jako jeden organizm, wciąż jest podzielona na dwie części, które są w różnym stopniu scyfryzowane. Nasza część Europy cały czas goni Zachód, musi nasycać swoje rynki nowymi technologiami. Stąd niezbędne jest inne spojrzenie choćby na niektóre regulacje na poziomie Unii Europejskiej, by stymulować nasz rynek i nadganiać kilkudziesięcioletnie zaległości zapuszczenia technologicznego. Stąd ważne, byśmy jako region mówili jednym głosem, twardo obstawali przy naszych priorytetach - powiedział w "Money. To się liczy" Michał Kanownik, prezes ZIPSEE, członek rady ds. cyfryzacji w KPRM. - Musimy też uświadomić sobie, ale i lokalnym firmom, małym i średnim przede wszystkim, że mają potencjał, by aspirować do gracza nie tylko lokalnego, ale i globalnego. Pieniądze czekają, bo pamiętajmy, że jako region mamy do wykorzystania ogromne środki choćby z Krajowych Planów Odbudowy, które muszą być wydatkowane na inwestycje cyfrowe, które odpowiednio pobudzą ten sektor gospodarczy. Do tego dzięki stworzeniu lokalnych regulacji uda nam się ściągnąć kolejne inwestycje światowych graczy. Szczególnie istotne jest, by tutaj lokować centra badawczo-rozwojowe wielkich koncernów, które będą zapleczem dla młodych inżynierów, żeby zdobywali wiedzę i doświadczenie, jak pracować z największymi podmiotami na świecie. Żeby też nabierali takiej odwagi rynkowej, a po zdobyciu doświadczenia, tworzyli własne firmy, produkty i usługi. W Polsce mamy świetną sekcję firm z sektora cyberbezpieczeństwa, to pokazuje potencjał. My tu już nie mamy się czego wstydzić, ale musimy w większym stopniu wesprzeć pozostałe sektory, żeby nabrały chęci i odwagi, ale też zdobyły partnerów na całym świecie - dodał.
Paweł Orlikowski Paweł Orlikowski